Polskie kapary z (bożą) iskrą

Kiedy w 1762 roku córka Karola Linneusza, szwedzkiego przyrodnika, profesora uniwersytetu w Uppsali, zauważyła iskrzenie kwiatów nasturcji - wstrzymała oddech. Stało się to wieczorem, po upalnym dniu. Iskrzenie nasturcji zauważył i opisał Goethe. Pomarańczowe kwiaty z upodobaniem malował Stanisław Wyspiański.

Jak dotąd sprawy nie wyjaśniono. - Trudno sobie wyobrazić, żeby kwiat nasturcji odznaczał się bioluminescencją, skoro nie wykryto niezbędnych do tego procesu enzymów i substratów - twierdzi R. Antoszewski, badacz i pasjonat nasturcji z Nowej Zelandii.

Stawia hipotezę, że w szczególnych okolicznościach, przy odpowiedniej elektryzacji atmosfery i wilgotności obserwowano tzw. ognie Św. Elma - zjawisko dosyć dobrze opisane przez klimatologów. Szpiczasta kieszonka kwiatu nasturcji, "zaadresowana" w naturze do kolibrów, które zapylają tę roślinę w Peru, może mieć tu znaczenie.

Kwiat nasturcjiKwiat nasturcji fot. Małgorzata Sulisz Kwiat nasturcji, fot. Małgorzata Sulisz

W polskich dworach od dawna nasturcja spożywana była jako warzywo, przeciwdziałające szkorbutowi. Natomiast pąki kwiatowe i zielone owoce nasturcji marynowano w occie i spożywano jak kapary.

Polskie kapary

Jak je robiono? - W końcu marca lub na początku kwietnia zbierać pączki od żółtych kwiatów, zwanych majówki, rosnących nad wodą w kształcie różyczek. Obrać je czysto, namoczyć w bardzo słonej wodzie, nacisnąć deneczkiem i kamieniem, a za parę dni odlać wodę, niech na serwecie osiąkną: po czem przygotować ocet z korzeniami, ostudzić i nim zalać, a na wierzch oliwą - radziła autorka "Gospodyni Doskonałej" z 1889 roku.

Przed laty mój wuj chciał zaskoczyć babcię i zwiózł jej z Ameryki słoiczek kaparów. Babcia dar przyjęła i mówi, że na takie prezenty pieniędzy szkoda, a ona wszystko co lubi i tak ma w spiżarce. Także kapary. I przyniosła słoiczek marynowanych pąków nasturcji.

Po wojnie zagadkowe nasturcje zniknęły z ogrodów, tak jak zniknęły z powierzchni ziemi polskie dwory. Została o nich pamięć. Przetrwały w wiejskich ogródkach, tak jak dzikie szparagi. W upalne dni znów kuszą ptaki błękitnymi iskrami.

Kapary z babcinej spiżarki

Składniki: 50 dag zielonych owoców nasturcji 1 łyżeczka soli

Na zalewę: 2 szklanki octu winnego 10 dag cukru 3 goździki kawałek cynamonu 4 ziarna czarnego pieprzu 1 miniaturową papryczkę chili

Wykonanie: Najpierw trzeba owoce nasturcji starannie przebrać, opłukać i osączyć. Następnie zagotować wodę z solą, włożyć owoce i gotować 12 minut. Przecedzić i przełożyć do małych słoiczków. Przygotować zalewę: Zagotować ocet winny z cukrem, korzeniami i papryczką. Przecedzić zalewę i zalać owoce nasturcji. Pasteryzować 15 minut w temperaturze 70 stopni C. Smacznego.

źródło: Okazje.info

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.