Ostatnia butelka

Stefan Płażek podczas wojny pracował w Wytwórni Monopolu Spirytusowego.

Dawne dzieje wspomina z wzruszeniem i błyskiem w oku:

"Gdy Niemcy cofali się ze Lwowa pewna ilość tej firmy Baczewski znalazła się w moim magazynie przy ul. Fabrycznej w Krakowie. Mogłem kraść, ile wlezie. Ponieważ ja byłem urzędnikiem, więc mnie nie rewidowali. Wobec tego codziennie jakąś butelkę brałem. Nie mam wyrzutów sumienia, bo Niemcom kradłem. Wojna to był okres, kiedy za wódkę było wszystko. ( )

Baczewskiego wyniosłem no na pewno kilkaset butelek. Ale z tego zostały w końcu dwie. Jak mój syn najstarszy się urodził, to wtedy wypiliśmy jedną, a ostatnia została.

( ) Będzie mi miło, jeżeli ta butelka wróci do właścicieli".

Poruszającą historię zaanonsował w liście do firmy Baczewski - syn Stefana Płażka, również Stefan (junior) i również prawnik, radca prawny z Krakowa. W korespondencji przyznał otwarcie, że zwrócenie "ostatniej butelki" prawowitym spadkobiercom jest marzeniem jego ojca.

13 lutego 2015 r. moment przekazania zabytkowej wiśniówki przedstawicielowi firmy Baczewski sfilmował wybitny, polski dokumentalista Marcin Koszałka (zdobywca Złotych Lwów za zdjęcia do filmów Pręgi i Rewers oraz Brązowej Żaby na Camerimage Festival za Rewers).

Spotkanie w Muniakowicach pod Krakowem nakręcił "na żywo", bez dubli i specjalnych przygotowań. Tak powstał pełen emocji, czterominutowy, czarno-biały film "Ostatnia butelka" - niezwykle autentyczny zapis historii, która porusza wyobraźnię i serce:

 

Firma J.A. Baczewski zdecydowała, że przekazana przez Stefana Płażka wiśniówka, która przetrwała tak zmienne losy Polski, trafi do Muzeum Polskiej Wódki w Warszawie. Jego otwarcie na terenie Centrum Koneser na warszawskiej Pradze Północ planowane jest na 2017 rok.

Foto:

Butelki fabryki J. A. Baczewskiego ze Lwowa. Dwudziestolecie międzywojenne - z kolekcji Adama Łukawskiego.

źródło: Okazje.info

Więcej o: