Pigwa i raj

Według legendy to właśnie owoc skusił Ewę w raju. Dla starożytnych Greków i Rzymian był owocem miłości. Ma kształt jabłka lub gruszki. W nalewce oddaje swoją słodycz i nieziemski aromat. A później, po otwarciu karafki - roztacza cudowną woń. Jeszcze piękniej potrafi pachnąć nalewka różana.

Ale wróćmy do pigwy w kształcie gruszki. Gruszkę znajdziecie na wizerunku Madonny, który znajduje się w ołtarzu różańcowym bazyliki Dominikanów w Lublinie. Kiedy po raz pierwszy stanąłem przed Madonną, w kościele panował półmrok. Gruszkę ledwo można było dojrzeć. Kilka dni później zdarzyło się, że jeden braci zapalił więcej światła. Nagle okazało się, że przed Madonną, na stole leży ogórek i jeszcze jeden zagadkowy owoc. Gruszka, owoc granatu. A może pigwa. O obrazie wiadomo bardzo niewiele. Być może pochodzi z końca XV wieku, wtedy byłby starszy od flamandzkiego obrazu Matki Bożej z gruszką, który znajduje się w kościele w Parczewie. Co na obu obrazach robi gruszka pigwa? Jej słodycz oznacza słodycz miłości, jej zapach - cudowność.

PigwaFot. Małgorzata Sulisz

Pigwa i róża

Lubelski obraz przypomina mi historię Matki Bożej w Różanymstoku, która uzdrawiała, roztaczając woń róż. Dwudziestego pierwszego listopada 1658 roku modlili się przed nim w swojej sypialni Tyszkiewiczowie - nagle same zapaliły się lampki oliwne. Suche wianki rozkwitły, dookoła rozniosła się woń róż. Niewidzialne róże pachniały, dowiedzieli się o tym Dominikanie z Sejn, którzy zapytali, czy w pobliżu nie ma plantacji róż. Zbudowali obrazowi kościół i zamienili nazwę wsi Tyszkiewiczów Krzywy Stok na Różanystok. Co ma róża do pigwy? Pigwa (Cydonia oblonga) - gatunek rośliny wieloletniej z rodziny różowatych (Rosaceae). Coś jest na rzeczy.

Co robi gruszka pigwa w dłoni Madonny? - Pomyślałem, że ta gruszka w dłoni Maryi, to słodycz wiary, której obyśmy my wszyscy którzy tu przychodzimy, jak najczęściej doświadczali. Wiara jako słodycz. Tak jak gruszka jest słodka, bo jabłka są cierpkie czasami - pisze na portalu jemlublin.pl - dominikanin o. Tomasz Dostatni.

Wróćmy do pigwy. Jej owoce we wrześniu okryte są omszałym nalotem, dojrzewają w październiku. Co ciekawe owoc pigwy w kształcie gruszki jest słodszy i bardziej aromatyczny od pigwy w kształcie jabłka. Czy dlatego malarz, który malował na desce Madonnę, włożył jej do ręki owoc w kształcie gruszki? Zresztą związków Madonny z gruszką jest więcej. W sanktuarium Matki Boskiej Leśniańskiej na Podlasiu znajduje się Kaplica Zjawienia ze studnią. Zbudowaną ją w miejscu gruszy, na której 26 września 1683 roku miała ukazać się po raz pierwszy Madonna.

Pigwa i kuchnia

W wydanej przez prof. Jarosława Dumanowskiego „Modzie bardzo dobrej smażenia rożnych konfektów i innych słodkości” (seria Monumenta Poloniae Culinaria) zaraz po przepisach na syrop różany i róże w miodzie znalazł się osobny rozdzialik zatytułowany „Z pigw rzeczy różne”. Jest przepis na pigwy w winie, sok pigwowy, konfekt z pigwy na zawroty głowy.

Jest także przepis na tort gruszkowy: "Muszkatełek obłupionych w cukrowanej wodzie utrzeć miękko. Przybrać w prąteczki ukrajanych cytrynowych i pomarańczowych skórek, do tegoż jagód winnych, rozynek i porzyczków w cukrze, także wraz przetłuczonego cynamonu przymieszać, tak tort nadziać". Oraz tort pigwowy: "Pigwowy cale takiż, tylko miasto muszkatełek pigwy".

Rozkosznie brzmi przepis na pierniczki pigwowe. Pigwy należy posiekać, gotować w wódce różanej, wyłożyć na sito, kiedy wyschną utłuc w moździerzu. Smażyć z cukrem na patelni mosiężnej. Ostudzić, dodać imbiru, pieprzu, goździków, cynamonu, gałki muszkatołowej, skórek cytryny. Z tak powstałego ciasta wykroić formą pierniczki, na papier wykładać i w piecu suszyć. Ach!

Są także „weneckie specjały z pigwów” i - największy hit olęderski „Syr z pigwów”, „syr kosztowny, trwa na dwie lecie, gdy na stół krajaj jako inszy syr, bo najprędzej i najbarzij zda się serem, gdy w listki ukrajany".

Pigwowiec czy pigwa?

To tylko podobieństwo nazw, choć obie rośliny są często mylone. Za to na owoce obu popularnie mówimy: pigwa. Wystarczy uważnie przyjrzeć się obu roślinom, by ich już nigdy nie pomylić.

To, co najczęściej rośnie w polskich ogrodach i na osiedlach mieszkaniowych to pigwowiec japoński. Niski krzew ozdobny właśnie mieni się płomiennymi kolorami. Od września do października pojawiają się na pigwowcu nieduże, twarde, silnie pachnące owoce.

Pigwa pospolita to drzewo lub krzew z rodziny różowatych pochodzące z Azji Mniejszej lub Iranu. W sprzyjających ciepłych warunkach dorasta do 8 metrów. I to by było na tyle pigwowych różnic.

Z owoców obu robi się w Polsce pigwówkę. Z pigwy bardziej wytrawną, z pigwowca słodszą. Do obu nalewek można dodawać przyprawy. Najlepiej  te, wymienione w Modzie bardzo dobrej smażenia różanych konfektów.

Pigwówka: Grand Champion Polonia

Na XXV jubileuszowym Ogólnopolskim Turnieju Nalewek w Lublinie, towarzyszącym 7 edycji Europejskiego Festiwalu Smaku - najwyższe wyróżnienie Grand Champion Polonia za pigówkę właśnie zdobył dr Dariusz Semkowicz. - Urodziłem się we Wrocławiu, ale moja rodzina pochodziła z okolic Lwowa, więc tłumaczę sobie, że pasja nalewkarska jest kwestią pochodzenia. Pierwszą swoją nalewkę stworzyłem zaledwie 6 lat temu. Zachęta wyszła od mojej kochanej małżonki, Magdy, która "sprzedała" mi  rodzinny przepis na wiśniówkę. Ponieważ jej zapas skończył się długo przed nowym sezonem owocowym, zachęciło mnie to do rozwoju pasji, intensyfikacji produkcji, jak również do tworzenia nowych smaków. Udało mi się wyszperać kilka przepisów rodzinnych po dziadku, kresowiaku. Znakomitą inspiracją są dla mnie również przepisy ś.p. Hanny Szymanderskiej. Przypuszczam, że wyuczony zawód lekarza pomaga mi w tworzeniu nalewek, dzięki nauce czytania i staranności wykonania receptur. Co roku testuję co najmniej kilka nowych smaków - do dzisiaj mam ich ponad 40. Od dwóch lat dzielę swoją pasję z przyjacielem - Darkiem Bogoniem, z którym razem tworzymy najlepsze smaki. Ta pigwówka jest w zgodnej opinii grona znajomych naszym najlepszym dziełem. Ale nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa - inne smaki depczą pigwówce po piętach - mówi autor zwycięskiej nalewki.

Sam przepis tak naprawdę jest bardzo prosty. Autorzy używają tylko i wyłącznie trzech składników: owoców, alkoholu i cukru. Cały sekret zawiera się w wyborze najlepszego gatunku aromatycznych, dojrzałych owoców oraz w bardzo dobrej jakości alkoholu. Oto przepis.

- Na 1 kg owoców przypada 0,75-1 kg cukru (w zależności od odmiany pigwowca, zawartości cukru w owocach i preferencji smakowych) i 1 l spirytusu ok 65%. Owoce (po pokrojeniu na półksiężyce i odpestkowaniu) zasypujemy cukrem na 2-3 dni i najlepiej wystawiamy na słońce. Po tym czasie zalewamy spirytusem i odstawiamy na 10-12 tygodni. Oczywiście pracowicie mieszamy i potrząsamy słojem co kilka dni, aby się cukier całkowicie rozpuścił. Po tym czasie zlewamy i czekamy cierpliwie - najlepiej co najmniej 12 miesięcy - zdradza Dariusz Semkowicz.

Zdjęcie Karafka do wina MENU Zdjęcie Karafka kryształowa - 2060 Zdjęcie Verona VM karafka Mario
Karafka do wina MENU Karafka kryształowa - 2060 Verona VM karafka Mario
źródło: Okazje.info

Waldemar Sulisz

Historyk teatru, krytyk kulinarny, badacz regionalnej kuchni lubelskiej, autor albumów: Księga Smaków Lubelszczyzny, Smaki Lubelszczyzny. Przewodnik, Trzy krainy smaku, dyrektor artystyczny Europejskiego Festiwalu Smaku, redaktor naczelny portalu jemlublin.pl, dziennikarz w Dzienniku Wschodnim