Co tak pięknie pachnie?

No dobrze - zerwaliśmy sobie garść świeżej bazylii, obskubaliśmy z igieł krzaczek rozmarynu. co teraz? Poniżej parę pomysłów na potrawy, do których świeże zioła pasują idealnie.

Tureckie klopsiki z jogurtem miętowym (dla 6 osób)

1 posiekana mała cebula lub duża szalotka,

1 roztarty ząbek czosnku,

2 łyżeczki oliwy,

1/2 łyżeczki suszonej pokruszonej mięty (można użyć ekspresowej herbaty miętowej),

1/2 łyżeczki soli, 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego, szczypta cynamonu,

50 dag zmielonego mięsa jagnięcego, 1 szklanka tartej bułki,

1 lekko ubite jajko,

2 łyżki suszonej żurawiny (można zastąpić rodzynkami),

1/4 szklanki ziaren czarnego sezamu,

1/4 szklanki lekko uprażonych ziaren białego sezamu

Sos jogurtowy: 2 szklanki dobrego, gęstego jogurtu naturalnego,

mała garść posiekanych listków świeżej mięty,

sól do smaku

Robimy klopsiki: cebulę i czosnek szklimy na oliwie. Przekładamy do miski, mieszamy z suszoną miętą, solą, zielem angielskim i cynamonem. Dodajemy mięso, tartą bułkę, jajko i żurawinę, zagniatamy. Z masy lepimy nieduże kuleczki (po łyżce masy na kulkę), połowę klopsików obtaczamy w czarnym, resztę w białym sezamie. Układamy w żaroodpornym naczyniu jeden obok drugiego, wstawiamy na pół godziny do lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do 230°C. Wstawiamy formę na ruszt wsunięty w górną szynę piekarnika, pieczemy 8-10 minut, aż klopsiki przestaną być różowe w środku. W tym czasie robimy dip, mieszając jogurt z miętą i szczyptą soli. Podajemy do klopsików.

Chłodnik z cukinii (dla 6 osób)

2 łyżki oliwy,

2 szalotki,

2 ząbki czosnku,

2-3 średnie ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę,

1 kg cukinii (najlepiej młodych, niedużych) ze skórką, pokrojonych w małą kosteczkę,

4 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego,

5 łyżek posiekanej świeżej melisy, 3 łyżki posiekanej natki lub trybulki,

sól, pieprz, cukier, sok z cytryny,

1 szklanka maślanki, kefiru lub zsiadłego mleka

W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy posiekane szalotki i czosnek, ziemniaki oraz cukinię. Wlewamy gorący bulion, gotujemy 10 minut. Wrzucamy melisę i natkę, gotujemy razem jeszcze 5 minut. Miksujemy na gładki krem, przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, cukrem i sokiem cytrynowym. Gdy zupa wystygnie, wkładamy ją na 2 godziny do lodówki, a potem mieszamy z maślanką, kefirem lub zsiadłym mlekiem. Chłodnik możemy posypać posiekaną melisą, szczypiorkiem lub natką.

Ciasto figowe

1,5 szklanki mąki pszennej,

1/2 szklanki mąki kukurydzianej,

1 łyżka cukru,

1/4 łyżeczki soli,

10 dag zimnego masła pokrojonego na kawałeczki,

1,5 łyżki drobno posiekanego rozmarynu,

4-5 łyżek bardzo zimnej wody

Krem: 1/3 szklanki śmietany 22%,

25 dag mascarpone,

1/4 szklanki cukru,

1,5 łyżeczki skórki otartej z cytryny,

szczypta soli,

2 łyżki galaretki z czerwonych porzeczek,

1 łyżka miodu,

50-60 dag świeżych fig

Robimy ciasto: miksujemy (pulsacyjnie) obie mąki z cukrem i solą. Dodajemy masło i rozmaryn, miksujemy, aby powstała kruszonka. Wlewamy wodę i miksujemy jeszcze chwilę, aż ciasto będzie spójne. Wylepiamy nim dno i boki okrągłej formy na tartę o śr. 25 cm. Wstawiamy na 30 minut do lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do 200°C, pieczemy ciasto przez 25-30 minut. Studzimy. Robimy krem: ucieramy śmietanę z mascarpone, cukrem, skórką cytrynową i solą. W rondelku rozgrzewamy galaretkę z miodem, studzimy. Krem rozsmarowujemy na kruchym cieście, obkładamy plastrami fig, owoce smarujemy glazurą z galaretki i miodu (jeśli nie mamy galaretki, możemy użyć samego miodu).

Łosoś pieczony z pomidorami (dla 6 osób)

50 dag podłużnych pomidorów pokrojonych na połówki,

1 czubata łyżeczka cukru,

sól, pieprz,

1/2 szklanki dobrej oliwy,

2 posiekane ząbki czosnku,

10 liści świeżej bazylii,

12 całych listków oregano + 3 łyżki posiekanego oregano,

2 łyżeczki skórki otartej z cytryny,

2 łyżki soku z cytryny,

6 filetów z łososia (po 20 dag) ze skórą,

10 dag oliwek (czarnych lub ciemnych Kalamata), wydrylowanych i pokrojonych na ćwiartki

Rozgrzewamy piekarnik do 120°C. Pomidory wkładamy do miski, mieszamy z cukrem, 1/2 łyżeczki soli i 1/4 łyżeczki pieprzu. Układamy w żaroodpornej formie stroną przecięcia do dołu. Odlewamy 1-2 łyżki oliwy, resztę podgrzewamy w rondelku. Wkładamy czosnek i smażymy 2 minuty na jasnozłoty kolor. Dodajemy listki bazylii i oregano, polewamy pomidory. Pieczemy 2-2,5 godziny. Pomidory przekładamy na półmisek, a oliwę przecedzamy do miseczki, mieszamy z posiekanym oregano oraz skórką i sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem, odstawiamy do polania łososia. Zwiększamy temperaturę piekarnika do 250°C. Żaroodporną formę wyściełamy folią aluminiową, układamy w niej filety skórą do dołu. Polewamy czystą oliwą, wcieramy ją w mięso ryby. Solimy. Formę z rybami ustawiamy na górnej półce piekarnika, pieczemy 15 min. Łososia podajemy z pomidorami i oliwkami, skrapiamy ziołową oliwą.

Azjatycki makaron na ostro (dla 4 osób)

2 łyżki oleju arachidowego,

2 łyżki startego świeżego imbiru,

2 roztarte ząbki czosnku,

3 łyżki oleju sezamowego,

2 łyżki sosu sojowego,

2 łyżki octu balsamicznego,

1,5 łyżki cukru,

1 łyżeczka chilli w płatkach,

sól, pieprz,

50 dag azjatyckiego makaronu pszennego (może być ramen),

12 cebulek dymek (tylko biała i jasnozielona część) pokrojonych w plasterki,

1/2 szklanki grubo pokrojonych i lekko uprażonych orzeszków ziemnych,

garść świeżej bazylii (najlepiej tajskiej) pokrojonej w paseczki

Robimy sos: rozgrzewamy w rondelku olej arachidowy, wrzucamy imbir i czosnek, dusimy minutę na małym ogniu. Przelewamy do miski, dodajemy olej sezamowy, sos sojowy, ocet balsamiczny, cukier, chilli i 1,5 łyżeczki soli, mieszamy. Makaron przyrządzamy według przepisu na opakowaniu (przeważnie gotujemy go 4-5 minut od chwili wrzucenia do wrzącej osolonej wody, odcedzamy i od razu przelewamy zimną wodą), osączamy i wkładamy do miski z sosem. Dodajemy dymki, dokładnie mieszamy, aby sos pokrył makaron. Pozostawiamy na godzinę w temperaturze pokojowej, od czasu do czasu mieszamy. Dodajemy orzeszki i bazylię, jeszcze raz mieszamy. Możemy doprawić solą i pieprzem. Podajemy na zimno ? jako przystawkę lub zamiast sałatki.

Sałatka gruszkowa z orzechami i serem (dla 8 osób)

Sos: 1/3 szklanki octu jabłkowego lub białego octu winnego,
1/3 szklanki oleju z pestek winogron,
1 duża posiekana szalotka,

2 łyżeczki świeżych listków tymianku,

szczypta soli i pieprzu

Gruszki i sałatka: 3 pęczki świeżego tymianku,

4 duże dojrzałe gruszki (razem ponad kilogram) przekrojone na połówki i oczyszczone z gniazd nasiennych,

1/4 szklanki płynnego miodu,

liście z 1 główki sałaty porwane na kawałki,

15 dag rukoli,

20 dag grubo pokruszonego sera z niebieską pleśnią,

1/2 szklanki uprażonych w piekarniku i grubo pokrojonych orzechów laskowych

 

Robimy sos, mieszając wszystkie jego składniki. Odstawiamy. Robimy sałatkę. Rozgrzewamy piekarnik do 200°C. Na blasze rozsypujemy listki tymianku, układamy na nich połówki gruszek, stroną przecięcia do dołu. Wierzchy gruszek nacinamy w półcentymetrowych odstępach, w taki sposób, żeby przy ogonku nie rozkrawać ich do końca. Potem spłaszczamy gruszki, aby ich cząstki rozłożyły się jak wachlarz. Skrapiamy owoce miodem, solimy, pieprzymy, pieczemy 15 minut ? do miękkości. Wyjmujemy blachę z piekarnika, pozostawiamy na niej gruszki do ostygnięcia na co najmniej godzinę. Sałatę i rukolę wkładamy do miski, polewamy sosem, mieszamy. Na sałacie układamy upieczone gruszki, posypujemy serem i orzechami.

Pieczone ziemniaki (dla 6 - 8 osób)

50 dag chudego boczku pokrojonego w cienkie plasterki,

2,5 kg niedużych ziemniaków - umytych, osuszonych i pokrojonych na połówki,

2 duże czerwone cebule pokrojone w grubą kostkę,

listki oberwane z 2 pęczków szałwii, porwane na grube kawałki,

2 łyżki stopionego masła,

gruba sól morska, grubo mielony pieprz

Plasterki boczku kroimy w centymetrowe paski. Rozgrzewamy piekarnik do 190°C. Boczek wysmażamy na chrupko na suchej patelni, zdejmujemy i układamy na papierowym ręczniku. Ziemniaki przekładamy do dużej miski, mieszamy z 4 łyżkami tłuszczu wytopionego z boczku (resztę tłuszczu można wylać), cebulą, 2/3 szałwii i masłem. Przyprawiamy solą oraz pieprzem (pieprzu nie żałujemy!), dokładnie mieszamy. Ziemniaki rozkładamy w żaroodpornym naczyniu (45 x 30 cm), pieczemy około godziny, mieszając od czasu do czasu. Zwiększamy temperaturę piekarnika do 200-210°C, do ziemniaków dodajemy wysmażone
kawałki boczku, pieczemy jeszcze jakieś 15 minut, aż ziemniaki zaczną się rumienić i będą miękkie. Można je jeszcze doprawić do smaku, a bezpośrednio przed podaniem posypać resztą szałwii.