Rynek podrabianej żywności na świecie wart jest miliony. Które produkty spożywcze są fałszowane najczęściej?

Co roku na świecie podrabiane są ogromne ilości jedzenia. Bo sfałszować można wszystko - nawet wodę mineralną i mleko dla niemowląt - a ceną wypicia np. technicznej oliwy może być zdrowie i życie. Coroczny raport Europolu pokazuje skalę oszustw.
Rynek podrabianej żywności wart jest miliony Rynek podrabianej żywności wart jest miliony Fot. larsen9236 /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Kryptonim "Opson"

"Opson" - pod takim kryptonimem kryje się operacja Europolu dotycząca produktów spożywczych. Po łacinie "opson" to właśnie "żywność". Bo nie każdy wie, że Europol zajmuje się nie tylko ściganiem groźnych przestępców, ale też prowadzi w całej Europie szereg operacji, które mają poprawić nasze bezpieczeństwo.

"Zagrożenie, z którego większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy"

Operacja Opson prowadzona jest we współpracy z Interpolem i obejmuje przede wszystkim Europę, ale pod lupą inspektorów znajdują się również kraje z innych części globu - przede wszystkim te, które importują swoje dobra na "Stary Kontynent".

Funkcjonariusze Europolu prowadzą ją już od ponad siedmiu lat. Jej celem jest walka z żywnością (oraz suplementami diety) fałszowaną lub niskiej jakości (produkowaną w niezgodnych z prawem warunkach czy też wręcz niebezpieczną dla konsumentów), jaka pojawia się w naszych sklepach. Raport z najnowszej, siódmej "edycji" (OpsonVII) można bez trudu znaleźć na stronie internetowej Europolu.

- Jednym z głównych celów tej operacji jest ochrona społeczeństwa przed fałszywymi, potencjalnie niebezpiecznymi i niespełniającymi norm jedzeniem oraz napojami - powiedział w 2011 roku Simone Di Meo, oficer Interpolu i koordynator operacji Opson. - To zagrożenie, z którego większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy".

Oliwa do celów technicznych zamiast "extra virgin"

Twierdzenie, że podrabiana żywność może być niebezpieczna dla zdrowia, to nie czcza gadanina. Przykłady z raportu opublikowanego w zeszłym roku sprawiają, że włos jeży się na głowie. Sprzedawanie nienadających się do spożycia produktów (np. mięsa) jako świeżych, oznaczanie mięsa wieprzowego jako mięsa kaczki czy też łososia hodowlanego jako dzikiego to tylko niektóre przykłady "klasycznych" oszustw spożywczych.

W jednym z hiszpańskich przedsiębiorstw aresztowano na przykład cztery osoby po tym, jak  stwierdzono, że 530 kilogramów małży, które zamierzali sprzedać, nie nadawało się do jedzenia. Również czyszczenie mięczaków odbywało się z naruszeniem podstawowych zasad higieny. Dodatkowo producent podawał na opakowaniu nieprawdziwą informację, że małże pochodzą z Portugalii.

Przestępcy lubują się również w podrabianiu wszelakich suplementów diety, odżywek, a nawet produktów specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Podczas jednej z kontroli przeprowadzanych na lotnisku w Buenos Aires znaleziono na przykład około 1200 opakowań podejrzanych suplementów diety. Okazało się, że zawierały one substancje mogące powodować zawał serca.

Fałszowana żywność warta miliony

Jak wynika z pełnego raportu poprzedniej edycji operacji (Opson VI), żywność fałszowana jest w Europie na ogromną skalę. Tylko w okresie od grudnia 2016 r. do marca 2017 r. w wyniku kontroli przeprowadzonych w 61 krajach na świecie zatrzymano 9 800 ton, ponad 26 milionów litrów i 13 milionów sztuk potencjalnie szkodliwej żywności i napojów. Wśród nich pojawiły się zarówno alkohole, woda mineralna, przyprawy, owoce morza czy oliwa z oliwek, jak i towary luksusowe, np. kawior. Szacuje się, że łączna wartość wszystkich przejętych przez Europol dóbr opiewała na zawrotną kwotę 230 milionów euro.

Które produkty są fałszowane najczęściej? Przejrzeliśmy raporty z poprzednich lat i mamy dla was listę tych, które systematycznie pojawiają się w raportach z wyników operacji Opson.

Przestępcy fałszują nie tylko mocne alkohole, ale również wina Przestępcy fałszują nie tylko mocne alkohole, ale również wina Fot. gthurman / pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Alkohol - wino na celowniku

Proceder fałszowania alkoholu to nie nowina. W końcu jest to jeden z droższych produktów spożywczych, który w dodatku całkiem łatwo można wytworzyć własnymi siłami, a zatem jego fałszowanie jest najbardziej opłacalne. Z tego powodu fałszowaniem alkoholu na dużą skalę zajmują się zazwyczaj zorganizowane grupy przestępcze.

Fałszowane są nie tylko mocne alkohole. W zeszłym roku w jednej z toskańskich wsi włoscy karabinierzy rozbili grupę przestępczą zajmującą się produkcją i dystrybucją podrabianego wina oznaczonego symbolem Chronione Oznaczenie Geograficzne. Wyrabiano go z niskiej jakości wina mieszanego z czystym alkoholem, dzięki któremu uzyskiwano odpowiednią "moc" trunku. Jak ustaliły służby, wino to było sprzedawane nie tylko na rynku włoskim, ale i za granicą.

Ostatnio na celowniku Europolu znalazł się podrabiany tuńczyk Ostatnio na celowniku Europolu znalazł się podrabiany tuńczyk Fot. bildgebende_Momente /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Ryby i owoce morza - świeże dzięki chemii

Fałszerze lubią również podrabiać ryby i owoce morza. Zajmują się nie tylko tymi produktami, których ceny są wysokie, ale też tymi, które stosunkowo łatwo podrobić, np. rybami w puszkach. W zasadzie co roku funkcjonariusze biorący udział w operacji Opson, wykrywają nowe nieprawidłowości.

W ostatniej edycji operacji skupiono się przede wszystkim na fałszerstwach tuńczyka. Jak się okazuje, zorganizowana grupa przestępcza działająca w 11 krajach wpadła na sprytny pomysł, jak zarobić więcej na jednej z najdroższych ryb. Korzystając z nielegalnych substancji zmieniali kolor mięsa tuńczyka przeznaczonego na konserwy, a następnie sprzedawali go jako rybę świeżą. W rezultacie śledztwa skonfiskowano ponad 50 ton tuńczyka.

Oliwę łatwo fałszować, bo mało kto potrafi odróżnić produkt dobrej jakości od gorszego Oliwę łatwo fałszować, bo mało kto potrafi odróżnić produkt dobrej jakości od gorszego Fot. AngelaMButsch /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Oliwa - nie taka "extra"

Oliwa to również wdzięczny produkt dla fałszerzy żywności. Mało kto z nas zna się na niej tak dobrze, by móc odróżnić oryginalną oliwę najwyższej jakości od podróbki. A litr dobrej oliwy powinien kosztować - przynajmniej w naszym kraju - około 40-50 złotych.

Jak wynika z zeszłorocznego raportu, w duńskich supermarketach sprzedawano rzekomo oliwę "extra virgin". W rzeczywistości była to jednak albo mieszanka różnych rodzajów oliwy (na pewno nie najwyższej jakości, jak to sugerował napis na butelce), albo tzw. oliwa "lampante" nienadająca się do spożycia przez ludzi i przeznaczona do celów technicznych.

To może ci się przydać:

Jak kupić dobrą oliwę? Uważaj na oszustwa producentów, niewłaściwe opakowania i ceny

W Hiszpanii agenci Eropolu rozbili szajkę, zajmującą się fałszowaniem mleka dla niemowląt W Hiszpanii agenci Eropolu rozbili szajkę, zajmującą się fałszowaniem mleka dla niemowląt Fot. ManuelPacheco /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Żywność dla dzieci - w końcu liczy się zysk

Przestępcy nie ograniczają się jednak wyłącznie do podrabiania alkoholi, oliwy i tuńczyka. Fałszowana bywa również żywność dla najmłodszych.

Podczas ostatniej kontroli wykryto w Hiszpanii nielegalną fabrykę mleka dla niemowląt, które miało następnie trafić na rynek chiński. Proszek, który miał służyć do jego wytworzenia, został ponoć zakupiony w Polsce w cenie 1 euro za kilogram. Choć sam w sobie nie był szkodliwy dla niemowląt, brakowało w nim składników odżywczych, które są im niezbędne. W dodatku warunki, w jakich było ono produkowane, nie spełniały norm bezpieczeństwa i higieny żywności.

Jak powiedziała rok temu Françoise Dorcier, koordynatorka Interpolu do spraw nielegalnych towarów i globalnego programu zdrowia:

- Ta operacja po raz kolejny pokazała, że przestępcy będą fałszować każdy rodzaj żywności i napojów - nie myśląc o kosztach ludzkich - o ile tylko uda im się osiągnąć zysk. Podczas gdy tysiące podrobionych towarów zostały wycofane z obiegu, nadal zachęcamy opinię publiczną do zachowania czujności w kwestii kupowanych produktów.

W ocenie skali zjawiska warto wziąć pod uwagę jedną istotną kwestię. Operacja prowadzona jest co roku tylko przez około 3 miesiące. Skoro w tym czasie wykrywana jest tak ogromna ilość sfałszowanych i niebezpiecznych dla zdrowia produktów spożywczych, to ile ich powstaje i trafia do obrotu w ciągu całego roku? Ile z nich mogliśmy kupić sami?

Czytaj również:

Miód, jogurt, oliwa. Jak poznać produkty spożywcze dobrej jakości? Ważne jest nie tylko to, co na etykiecie

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.