Trzy małe zmiany, duże efekty

Mniej więcej w połowie stycznia postanowienia noworoczne większości z nas powoli stają się tylko wspomnieniem. Nic dziwnego - nie tak łatwo chodzić na siłownię trzy razy w tygodniu, wyeliminować słodycze z diety czy opanować nowy język obcy. Zamiast zamartwiać się słabością naszej woli, możemy jednak wziąć się w garść i dokonać trzech małych zmian, które przyniosą nam trwałą poprawę jakości życia.

Skupmy się na aspekcie kulinarnym. W końcu nie od dziś wiadomo, że jesteśmy tym, co jemy. Nie musimy od razu stawiać na głowie naszych jedzeniowych nawyków. Wystarczy, że lekko je zmodyfikujemy.

Zmiana nr 1 - ciemniej znaczy lepiej!Nie wyobrażacie sobie śniadania bez porządnej kanapki z serem, wędliną i górą warzyw? Uwielbiacie spaghetti? Jesteście wielbicielami gofrów, naleśników i domowych wypieków? Mamy dla Was dobrą wiadomość. Możecie bez obaw folgować swoim upodobaniom. Po prostu postarajcie się mądrze wybierać rdzeń tych potraw. Zamiast białych, pszennych bułek czy bagietek, postawcie na chleb razowy. Jest tak samo pyszny, a jednocześnie mniej tuczący i bogatszy w drogocenne mikroelementy. Klasyczny makaron do spaghetti również zastąpcie razowym. Ta niewielka zmiana wystarczy, żeby popularne danie stało się dużo zdrowsze. Będąc w sklepie, zróbcie rekonesans dostępnych w ofercie mąk. Poza najpopularniejszą mąką pszenną macie do wyboru wiele innych - bardziej wartościowych i mniej tuczących. W Internecie znajdziecie mnóstwo przepisów na ciasta, gofry czy naleśniki z wykorzystaniem niestandardowej mąki.

 

x


Zmiana nr 2 - bez podejrzanych dodatków
Przyprawa przyprawie nierówna. Czym innym jest dodanie do potrawy suszonej bazylii czy oregano, czym innym - wzmacniacza smaku, składającego się głównie z glutaminianu sodu. Dlatego radzimy - zwróćcie uwagę na to, czym przyprawiacie swoje dania. Doskonałym wyborem będzie naturalnie warzony sos sojowy, np. Kikkoman. Ważne, aby w swoim składzie zawierał tylko niezbędne elementy - wodę, ziarno soi, pszenicę i sól. Doskonale podkreśli smak potrawy, wydobywając z niej to, co najlepsze. Dla osób, które ograniczają obecność soli w swojej diecie (co również jest doskonałym pomysłem na drobną, dużo poprawiającą zmianę), istnieje wariant sosu Kikkoman o obniżonej o 43% jej zawartości. Pomysły na dania z wykorzystaniem sosu sojowego - mięsne, wegetariańskie, inspirowane kuchnią polską i kuchnią Świata - znajdziecie na stronie www.kikkoman.pl.

 

 

x


Zmiana nr 3 - rewizja miłości do cukru
To chyba najczęstsze i jednocześnie najczęściej łamane postanowienie. Wielu i wiele z nas próbuje ograniczyć spożycie słodyczy, ale tylko nielicznym się udaje. Nie zachęcamy Was do odcięcia się od ukochanego tiramisu, mlecznej czekolady czy lodów z podwójną polewą karmelową. Wiemy, że to trudne. Możecie jednak ograniczyć jego spożycie w dużo mniej bolesny i odczuwalny sposób. Słodzicie kawę? Świetnie! Zamiast białego cukru użyjcie brązowego lub, najlepiej, ksylitolu. W herbacie sprawdzi się też miód, syrop klonowy czy syrop z agawy. Zamienniki te z powodzeniem możecie stosować, przygotowując domowe desery i wypieki. Zróbcie sobie w tygodniu dwa dni bez żadnych słodyczy. Kiedy macie ochotę na coś słodkiego - co drugi raz sięgnijcie po jabłko lub pomarańczę, zamiast po ciastko czy cukierka. Czytajcie etykiety - kupując musztardę, keczup czy nawet chleb, wybierzcie ten produkt, do którego nie dodano cukru. W ten sposób ograniczycie spożycie białego cukru nawet o połowę, dostrzegając tylko pozytywne zmiany.

Powyższe zmiany sprawią, że lepsze samopoczucie, a nawet utrata kilku zbędnych kilogramów przyjdą może nie natychmiast, ale za to na pewno i bez zbędnych wyrzeczeń. Dodatkowy zysk to trwałe zmodyfikowanie stylu życia, które będzie procentować w przyszłości.