Carbonara, Saltimbocca...

Moje rzymskie wakacje. Poranne zakupy na targu na Campo dei Fiori. Pachnące melony, oliwa, mozzarella, oliwki, kapary i bazylia. Piję cappuccino. Bez pośpiechu. Gapię się
Włosi. Jedzenie jest dla nich najważniejsze. Nieważne, gdzie jedzą, czy w drogiej restauracji, czy paninio na ulicy, zawsze jedzenie jest przygotowane z najlepszych składników. Dobre jedzenie to dobre samopoczucie.

Zwiedzanie Rzymu kończę na Stadio Olimpico. Siedzę na krawężniku, jem gelato. Może pojawi się Francesco Totti, Vincenzo Montella, a może Antonio Cassano? Nie mogło być inaczej. Mój syn jest kibicem AS Roma.

Uwaga:

Lista dobrych książek kulinarnych poświęconych kuchni włoskiej. Polecam:

1. "Wegetariańska kuchnia włoska", Paola Gavin

2. "Dziennik Toskański", Tessa Capponi-Borawska

3. "Kuchnia włoska" z serii "Mała szkoła gotowania"

3. "Jak Włoszki gotują w Warszawie". Wybrałam dwa najbardziej rzymskie przepisy.

CARBONARA (Giustina Cipriani)na 4 osoby

czas przyrządzania: 20 minut

składniki: 320 g spaghetti, 2 jajka, 2 filiżanki tartego parmezanu, pół łyżeczki gałki muszkatołowej, 1 filiżanka boczku pokrojonego w kostkę, 2 ząbki czosnku, gałązka rozmarynu

Zagotowuję wodę. Widelcem ubijam jajka wymieszane z parmezanem i gałką muszkatołową. Na niedużej patelni podsmażam boczek z czosnkiem i rozmarynem, uważając, aby nie zrumienić czosnku.

Solę gotującą wodę, wrzucam spaghetti i gotuję tyle czasu, ile wskazano na opakowaniu. Odsączam.

Mieszam spaghetti z jajkami, dodaję trzy łyżki wody od gotowania i delikatnie mieszam z boczkiem. Podaję gorące. Sos musi być wilgotny.

Można podawać z białym winem (wytrawnym lub dojrzewającym w beczkach dębowych) albo z lekkim czerwonym.

SALTIMBOCCA PO RZYMSKU (Fanny Filipponi)na 6 osób

czas przyrządzania: 15 minut

składniki: 6 cienkich kotletów cielęcych, 6 cienkich plastrów surowej szynki, 12 listków szałwii, oliwa, białe wytrawne wino, sól i piepr, mąka

Obtaczam kotlety w mące i lekko je solę. Na każdy kotlet kładę plasterek szynki i dwa listki szałwii, po czym spinam je wykałaczkami.

Na patelnię wlewam oliwę i na dużym ogniu podsmażam mięso z obu stron, krócej od strony, gdzie leży szynka, aby nie stwardniała.

Układam kotlety na półmisku, na patelnię wlewam wino, odparowuję je na dużym ogniu, otrzymanym sosem polewam kotlety i natychmiast podaję.