Bazylia

Ziele to wywodzi się z Persji, opisywano je w indyjskich "księgach objawionych", używane było przez Żydów, Arabów, Greków i Rzymian.

Bazylię uważano niegdyś za roślinę nasyconą boską esencją. I Francuzi, i Niemcy nazywają ją "zielem królewskim".

Legendy mówią, że po zmartwychwstaniu Chrystusa wyrosła wokół jego grobu i z tego chyba powodu w Kościele prawosławnym do dziś używa się jej do przygotowywania wody święconej.

W średniowieczu wręczenie kobiecie bukieciku pachnącej bazylii było zaproszeniem do gry miłosnej. Do Polski sprowadzono ją w XVI w. i dość szybko stała się bardzo popularną przyprawą kuchenną. Wierzono, że listek bazylii noszony w kieszeni przyciąga pieniądze.

Ma lekko ostry, kwaskowaty, korzenny i orzeźwiający zapach. W smaku jest słonawa, z delikatnym pieprzowym akcentem. Można ją posadzić w domu w doniczce lub zasuszyć. Do suszenia ścina się ziele w czasie kwitnienia, gdy połowa kwiatów jest już rozwinięta, ponieważ zawiera wówczas najwięcej olejku aromatycznego. Suszyć należy ją w temperaturze nie wyższej niż 30 st. C, w przewiewnym miejscu.

Bazylię stosuje się przede wszystkim do zup rybnych, zupy pomidorowej, różnego rodzaju sałat, do smażonych i duszonych mięs, a szczególnie do baraniny i cielęciny. W kuchni kaukaskiej wykorzystuje się jej świeże siekane listki do aromatyzowania sosów, surówek i sałatek. Największym zaś powodzeniem cieszy się u Włochów, którzy dodają ją m.in. do zupy jarzynowej, przecieranej zupy ze świeżych pomidorów, wątróbki duszonej w warzywach, sosu bolońskiego oraz pizzy.

Bazylia prócz walorów smakowych ma również korzystny wpływ na zdrowie. Napar z suszonych listków działa kojąco na nerwy, reguluje trawienie i łagodzi katar.