Mięso i jego oblicza

Zajmuje szczytową pozycję w piramidzie żywienia. I tu właściwie tkwi klucz do problemu: jak jeść mięso by było zdrowe. Spożywane umiarkowanie nawet czerwone nie szkodzi. Co więcej, przynosi organizmowi wiele korzyści. Pod warunkiem oczywiście, że jest także odpowiednio przygotowane.
Tak naprawdę już kilka mięsnych posiłków tygodniowo jest w stanie zaspokoić nasze potrzeby. Z wysokobiałkową i pełną tłuszczu dietą nie ma co przesadzać, z resztą jak z każdą inną. Najlepiej by było, aby mięso pozostało domieszką tylko szlachetnych dań, przygotowywanych na specjalne okazje... Tak naprawdę mięsne dania od zawsze były w naszych domach symbolem dobrobytu, przepychu, pomyślności... Niektórzy do tej pory w podobny sposób czczą mięsiwo. Wyznają zasadę, że obiad bez mięsa jest posiłkiem straconym! Czas walczyć z takim myśleniem. Mięso jest bardzo istotnym posiłkiem w naszym menu, ale nie potrzebujemy go aż tyle, ile nam się wydaje. Zbyt "mięsna dieta" wcale nie jest dla nas zdrowa. Zawiera za dużo kwasów nasyconych, które szkodzą naszemu organizmowi. Jeśli przyjmiemy standardową rację żywieniową dorosłego człowieka zawierającą 2000kcal (dzienne zapotrzebowanie) oraz średnio 50g tłuszczu, potrzebnych nam w tym czasie, okazuje się, że wcale nie jest tak trudno ten limit osiągnąć. Jedząc około 10dag salami (kilka plasterków) niemalże w całości uzupełnimy dzienne zapotrzebowanie na tłuszcz - ta popularna kiełbasa ma go blisko 50g. Tym samym dostarczymy także ponad jedną czwartą kalorii potrzebnych nam na dobę (540kcal). A to przecież nie jedyny nasz mięsny posiłek...

Mięsne same korzyści

Potrawy mięsne są nam tak samo potrzebne do życia jak inne np. warzywne. To żadne odkrycie. Pozostają jednak znacznie dłużej w naszym układzie trawiennym, dlatego lepiej nie zjadać ich tuż przed snem. Dajmy szansę cennym składnikom znajdującym się w nich, "wejść nam w krew". A skoro o nich mowa. Mięso jest podstawowym źródłem białka. Między innymi dlatego też jest podstawowym składnikiem, popularnej w ostatnim czasie, diety proteinowej (białkowej) - tak naprawdę powstała ona na podstawie obserwacji człowieka jedzącego duże ilości mięsa. Ponadto mięso zawiera niezwykle cenne witaminy z grupy B i żelazo oraz nieocenione pokłady cynku i fosforu. To ile mięsnych posiłków powinniśmy przyjmować, zależy od naszych upodobań i potrzeb. Jedni zamiast kotleta wybierają rybę, inni idą o krok dalej i zadowalają się roślinami strączkowymi. Oni może tak, ich organizm nie zawsze. Białkowe zamienniki nie zawsze są w pełni wartościowe. Jeśli należymy do grupy prawdziwych mięsożerców, powinniśmy dbać o to, by jednak spożywać go w rozsądnych ilościach - 1,2 porcje mięsa dziennie np. wędlina w kanapce i sztabka mięsa na obiad. Gdy będzie ona wyjątkowo dorodna (np. mięso wołowe zawierające ok. 40g tłuszczu i ponad 400kcal), na kolację zafundujmy już sobie lekką sałatkę.

Tylko najlepsze okazy

Starajmy się wybierać tylko najlepiej się prezentujące gatunki i egzemplarze mięs. Kiedy tylko jest to możliwe, usuwajmy widoczny tłuszcz - w samym mięsie jest go wystarczająca ilość. Ograniczajmy spożywanie skóry - jest głównym nośnikiem tłuszczu (daje ciepło). Najmniej wartości odżywczych zawierają podroby. Bez nich na pewno możemy sobie poradzić. Wybierajmy mięso w czystej postaci. Starajmy się, aby były najbardziej gładkie i jednorodne - a więc raczej schab niż karkówka. Lepiej polędwica niż baleron. Warto także pamiętać, że wybierając chudsze mięso jesteśmy w stanie zmniejszyć kaloryczność posiłku nawet o jakieś 10-30 proc. Filet z indyka zawiera blisko 20g mniej tłuszczu niż najchudsza nawet wieprzowina i nieco gorszej jakości wołowina.

Czerwone kontra białe

To pierwsze jest nieocenionym źródłem bardzo dobrze przyswajalnego cynku i żelaza. Cóż, niestety to właśnie wokół niego toczy się prawdziwa batalia. Zwolennicy jedzenia czerwonego mięsa zachwalają jego walory odżywcze, które są naprawdę nieocenione - przeciwnicy wymieniają schorzenia, jakie grożą miłośnikom wołowiny czy dziczyzny. Podkreślają, że jej spożywanie sprzyja miażdżycy, zawałom serca, a nawet, że otumania umysł! Cóż, ciężko się do tego obiektywnie ustosunkować. Pamiętajmy jednak, że wołowina to nie tylko krwisty befsztyk czy hamburger. Prowadzenie niezdrowego trybu życia w ogóle i zwalania ewentualnych problemów ze zdrowiem na poczet bitek wołowych zjedzonych w niedzielne popołudnie raczej nie ma racjonalnego uzasadnienia. To prawda, istnieją setki badań potwierdzających, że jedzenie czerwonego mięsa źle wpływa na nasze zdrowie. Badania te nie są w pełni miarodajne, gdyż ujęte w nim zostały także wszelkie przetworzone mięsiwa, jak kiełbasy i inne wędliny, nafaszerowaną niebotyczną ilością soli. Wędliny bardzo często pozyskuje się z czerwonego mięsa. Tak to fakt, mięso poddane szeregom obróbek nie jest tak wartościowe, jak bezpośredni kawałek czystego mięsiwa. Najzdrowsze jest zatem mięso saute - bez względu na gatunek.

Jak przygotować?

Każda metoda nie wymagająca użycia dodatkowego tłuszczu jest pożądana przy przyrządzaniu mięsa. Najzdrowsze jest oczywiście jego ugotowanie, ale czy ta metoda daje smaczny posiłek? Niestety nie zawsze. Możemy zatem do woli mięso piec w folii w piekarniku, kuchence mikrofalowej, grillować. Pamiętajmy jednak, żeby ta ostatnia metoda przygotowywania posiłku nie okazała się dla nas zgubna. Mięso przygotowane na grillu jest zdrowsze od tego smażonego na patelni, ale musi być spożywane z umiarem, czemu nie sprzyja niestety wspólne biesiadowanie. Wybierajmy też chudsze i lżej strawne mięsiwa - drób zamiast wieprzowiny czy wołowiny. Pamiętajmy też, że w zbyt spalonym mięsie zbierają się toksyczne i szkodliwe dla naszego zdrowia substancje.

W doborowym towarzystwie

Świadoma dieta nie polega tylko na ograniczaniu niektórych posiłków - głownie tych, uznawanych za szkodliwe, ale na spożywaniu ich w taki sposób by wydobyć z nich to, co najlepsze i zniwelować słabe strony. Warto pamiętać, że zdrowa dieta, to dieta urozmaicona, ale i rozsądna. Popijając stek zieloną herbatką oczyścimy od razu swój organizm i wyregulujemy procesy trawienne. Pamiętajmy też, by mięso spożywać zawsze razem z warzywami - z ich dużą ilością.