Zakręcone śliwki

Pierwsze, to wiadomo, robaczywki. Ale we wrześniu możemy już liczyć na dorodne i smakowite okazy. Wykorzystajmy je w sposób niebanalny! Oto propozycja dla tych, którym znudziły się zwykłe placki
Tort śliwkowy bez pieczenia

15-20 dag biszkoptów
10-12 dag łuskanych orzechów włoskich
1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu
17-18 dag masła + masło do formy
7 łyżeczek żelatyny
25 dag serka mascarpone
1 opakowanie (30 dag) jogurtu naturalnego
1 cytryna + sok z 1/2 cytryny
100 ml słodkiego sherry
1/2 szklanki cukru
200 ml śmietany kremówki
50 dag śliwek
200 ml soku jabłkowego

Kruszymy biszkopty, zagniatamy z posiekanymi orzechami, cynamonem i miękkim masłem. Masą równomiernie wylepiamy spód tortownicy. Namaczamy w wodzie 5 łyżeczek żelatyny. Mascarpone ucieramy z jogurtem, sokiem cytrynowym, sherry i cukrem. Mieszamy z rozpuszczoną żelatyną i wstawiamy do lodówki. Brzeg tortownicy smarujemy masłem, przyklejamy pasek pergaminu o szerokości równej wysokości tortownicy. Ubijamy kremówkę i delikatnie łączymy z gęstniejącą masą serowo-jogurtową. Wykładamy na orzechowo-biszkoptowy spód, wstawiamy do lodówki. Śliwki drylujemy, kroimy w wachlarzyki i układamy na zastygającym torcie. Z umytej i sparzonej cytryny cieniutko obieramy skórkę i kroimy ją w paseczki. Posypujemy śliwki na cieście. Moczymy resztę żelatyny, rozpuszczoną łączymy z sokiem jabłkowym. Gdy galaretka zacznie tężeć, polewamy nią ułożone na torciku śliwki i ponownie wstawiamy do lodówki. Wyjmujemy i kroimy bezpośrednio przed podaniem.