Basilicus, czyli królewski

Sekrety przyrządzania dobrego pesto i inne chwyty z wonną bazylią zdradza nam Tessa Capponi-Borawska
Moja sfogliolata z bazylią (dla 6 osób)

50 dag ciasta francuskiego

2 pęczki bazylii

25 dag mozzarelli

sól, pieprz

Ciasto francuskie rozwałkowujemy i kroimy na dwa prostokąty. Pierwszy kawałek układamy na blasze wyścielonej papierem. Na cieście kładziemy liście bazylii i kawałki mozzarelli. Przyprawiamy solą i pieprzem. Przykrywamy drugim kawałkiem ciasta, zwilżając brzegi, aby się dobrze skleiły. Pieczemy w temp. 200°C przez 30 minut. Kroimy na kawałki i podajemy. Zamiast mozzarellą, możemy posypać liście paroma łyżkami tartego parmezanu. Sekretem dobrej sfogliolaty jest duża ilość świeżej bazylii.

Spaghetti z okruszkami i bazylią (dla 6 osób)

2 ząbki czosnku

10 dag pokruszonego czerstwego chleba bez skórki

150 ml oliwy extra vergine

50 dag spaghetti

1 pęczek bazylii

pieprz, sól

Ząbki czosnku i pokruszony chleb podsmażamy na patelni na oliwie, tak aby chleb dobrze się zrumienił, ale nie przypalił. W międzyczasie gotujemy spaghetti. Odcedzamy, gdy jest jeszcze bardzo al dente i wrzucamy na patelnię z chlebem, szybko mieszając. Posypujemy posiekaną bazylią, świeżo mielonym pieprzem i solą.

Tessa Capponi-Borawska - urodziła się we Florencji, od 25 lat mieszka w Polsce. Wykłada dzieje Włoch i historię włoskiej kuchni na Uniwersytecie Warszawskim. Uwielbia jeść to, co przyrządzą inni, gotować dla rodziny i przyjaciół oraz słuchać muzyki barokowej i (czasem) myśleć o sensie istnienia