Nowa książka kucharska od Lidla - inna niż poprzednie. Będzie hit?

Ambitnie! Po sukcesie dwóch poprzednich książek Lidl wziął na warsztat dość trudny w polskich warunkach temat - ryby. Wciąż jada się je u nas dość rzadko - sądzę, że z dwóch powodów. Po pierwsze - są dość drogie. Po drugie - mało kto umie jest przyrządzać, więc na talerzach ląduje biała ryba w panierce z surówką z kiszonej kapusty. W najlepszym wypadku łosoś - łatwy do przygotowania i bezpieczny, bo prawie wszystkim smakuje.

- W dawnej polskiej kuchni dworskiej obowiązywała prosta zasada dotycząca wyboru kucharza: Do pasztetów bierz Francuza, do ryb - Polaka - mówi Karol Okrasa. - Naprawdę jadało się u nas ryby i przyrządzano je znakomicie. Mam nadzieję, że wrócimy do tej wiedzy.

Do podania dobrej ryby czasem wystarczy tylko patelnia, cytryna, oliwa, zioła. Na początku trzeba jednak tę dobrą rybę nabyć i wyfiletować (jeśli kupisz ją w całości) - czasem już tu zaczynają się schody. Książka „Ryby są super” autorstwa Doroty Wellman i Karola Okrasy zaczyna się od przejrzystego poradnika, słownika rybnych pojęć oraz miniatlasu ryb i owoców morza.

Lidl zapowiada, że w związku z wydaniem książki rozszerzy rybny asortyment dostępny w sklepach. Zapewnia też, że wiele ryb słodkowodnych w ich ofercie pochodzi ze stawów milickich, w których stosuje się tradycyjne metody hodowli, ryby mają dostęp do naturalnego pokarmu i są humanitarnie traktowane. Najsłynniejszy mieszkaniec tutejszych stawów, karp milicki, pochodzi z ekologicznej hodowli z terenów objętych rezerwatem przyrody i jest otoczony szczególną opieką - aby jego mięso było naprawdę najsmaczniejsze.

książka Ryby są super!fot. Ugotuj.to

Jeśli nie jesteście biegli w rybnej kuchni, możecie mieć opory przed użyciem głów i kręgosłupów do gotowania rybnego wywaru - idealnej bazy dla zupy. W książce znajdziecie zarówno dokładną instrukcję jego przygotowania, jak i przepis na prostą zupę rybną na bulionie warzywnym. Znajdziecie tu i przepis na świetny (sprawdzałam!) sos szafranowy z mulami, z którym serwuje się rybę, jak i proste klopsiki z karpia z suszonymi owocami. Nie zapominajmy też o śledziu! Łatwo dostępny, tani, a można z niego zrobić nie tylko sałatkę na święta. Cieszy mnie ta różnorodność przepisów - dla smakoszy o różnych gustach i zasobności portfela.

Sieć chwali się 2-milionowym nakładem książki, który - jeśli tytuł powtórzy sukces poprzednich - pewnie rozejdzie się jak ciepłe bułeczki. Jakiemukolwiek wydawnictwu trudno z tą liczbą rywalizować, ale porównania nie są tu zasadne - za inne książki konsument musi po prostu zapłacić, tę dostaje za grosz, dzięki regularnym zakupom w sklepach sieci (klienci otrzymują jedną naklejkę za każde wydane 50 złotych - sześć zebranych naklejek daje prawo do kupienia książki za symboliczny grosz).

Owszem, książek kulinarnych o rybach z pewnością nie brakuje na półkach księgarń, ale ta ma szansę trafić do naprawdę szerokiego grona czytelników i daje im kompleksową wiedzę niezbędną do pierwszych kulinarnych eksperymentów z rybami i owocami morza. Dobrze znana marka, kojarząca się z ciekawą i przystępną kuchnią dodatkowo zwiększa szansę na to, że konsument podejmie wyzwanie. Akcja startuje 23 listopada. Pozostaje nam tylko czekać na kolejne ryby dostępne w sklepach w przystępnych cenach...