Z kociewskiego fyrtla - przepisy na domowe wyroby z willi tuŻur

Mieszkam na Kociewiu, w Borach Tucholskich, stąd pochodzę - i po wielu latach życia w mieście - tu powróciłam. Prowadzę agroturystykę i karmię moich gości tym, co sama wyhoduję i wytworzę.

Moją przygodę z domowym wyrobem żywności tradycyjnymi metodami zaczęłam od twarogu. Było to z siedem lat temu, mieszkałam wtedy i pracowałam w Bułgarii, gdzie było mnóstwo wszelkiego rodzaju świeżego nabiału i niepasteryzowanego mleka, jednak ze świecą było szukać twarogu, jaki znałam z Polski. Mając do dyspozycji niepasteryzowane mleko, dostępne w Bułgarii w każdym większym supermarkecie (nie tylko w sklepach z żywnością ekologiczną - czego możemy Bułgarom pozazdrościć) oraz zasoby wiedzy dostępne w internecie, odważyłam się pierwszy raz zabawić się w domową serowarkę i od tamtej pory wiem, że gdy świeże (niepasteryzowane!) mleko jest dostępne, to będzie i twaróg, w sam raz kwaskowaty, w sam raz wilgotny, aksamitny i pyszny. Dlatego też, gdy tylko zadomowiłam się w tuŻur i znalazłam po sąsiedzku gospodarstwo, gdzie od wiosny do jesieni krowy wypasane są jak niegdyś, "pod chmurką", od razu zabrałam się za przygotowywanie domowego twarogu.

 

.Willa TuŻur, Fot. Marzena Fryszka

Domowy twaróg

Składniki:
świeże, niepasteryzowane mleko i nic więcej :)

Potrzebne:
garnek, o możliwie dużej średnicy i grubym dnie,
durszlak,
gaza,
łyżka cedzakowa

Świeże mleko wlej do garnka i odstaw na zsiadłe (ważne: mleko kisimy od razu w garnku, w którym będziemy je potem podgrzewać). Gdy mleko się zsiądzie "potnij" je nożem aby ułatwić przepływ serwatki podczas podgrzewania. Ustaw garnek na możliwie najmniejszym gazie i podgrzewaj mleko pod przykryciem do czasu, gdy serwatka osiągnie temperaturę ok. 40 stopni Celsjusza. Jak to sprawdzić? Można zaopatrzyć się w przydatny gadżet, jakim jest specjalny termometr do mierzenia temperatury potraw lub, korzystając ze sposobu naszych babć, po prostu zanurzyć czysty mały palec w serwatce - serwatka powinna być wyraźnie ciepła, ale nie gorąca. Wyściel durszlak czystą gazą (złożoną 3-4-krotnie) i korzystając np.: z łyżki cedzakowej przełóż do niego powstały w czasie podgrzewania skrzep. Odstaw twaróg do odcieknięcia na kilka godzin. Dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie twarogu wieczorem i zostawienie go na noc na durszlaku - wówczas świeżutki, wilgotny i aksamitny twarożek będzie gotów do podania na śniadanie.

Pamiętaj, że jakość twarogu (odpowiednia kwaskowatość smaku i konsystencja) zależą od kilku czynników:

 

- jeśli "przekwasisz" mleko (twaróg najlepszy jest ze świeżo zsiadłego mleka) to i twaróg będzie kwaśniejszy,
- jeśli przegrzejesz mleko, skrzep stanie się twardy (a nawet gumowaty) i twaróg będzie suchy i twardy,
- jeśli zbyt rozdrobnisz skrzep, twaróg też będzie przesuszony - dlatego najlepiej nie mieszać go podczas podgrzewania i zamiast zlewać z garnka na durszlak - przekładać go łyżką cedzakową.

 

.Fot. Marzena Fryszka


Duma serowara

Najbardziej lubię twarożek o lekkiej, wręcz puszystej konsystencji, dlatego też nie obciążam niczym skrzepu odciekającego na durszlaku. W warunkach domowych, z czterech litrów zsiadłego mleka udaje się wyprodukować osełkę twarogu mieszczącą się na talerzyku śniadaniowym i znikającą w mig wśród nabiałożerców, więc to, że pozostanie w nim odrobina serwatki nie obniży jego trwałości - zapewniam, że nie zdąży się wam zestarzeć.

Zrobienie twarogu w domowych warunkach jest bardzo proste - byleby się tylko nie zaczytać, czekając na podgrzanie mleka! Zachęcam gorąco do podjęcia tej próby. Smak takiego twarogu i duma serowara - bezcenne. Wkrótce też zdradzę wam, co można wyczarować z serwatki, z której odsączycie twaróg. A tymczasem pozdrawiam z tuŻur, mojego kociewskiego fyrtla.

Marzena Fryszka

uciekinierka z wielkiego miasta, porzuciła korporacyjną karierę, aby na południowym krańcu Kociewia, w Borach Tucholskich żyć wg idei Slow Life; członkini Slow Food Polska Convivium Gruczno i Towarzystwa Przyjaciół Dolnej Wisły czynnie zaangażowana w kultywowanie kociewskich i borowiackich tradycji, przede wszystkim kulinarnych; właścicielka agrouroczyska "Willa tuŻur".

Więcej o:
Komentarze (1)
Z kociewskiego fyrtla - przepisy na domowe wyroby z willi tuŻur
Zaloguj się
  • klamtusek

    Oceniono 7 razy 5

    Nawet w domu tyle razy jednego garnka nie widziałem. Gratuluje inwencji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX