Żubrówka - zapach siana, miodu i żubrzej sierści

Dwa gatunki traw: turówka wonna i turówka leśna bywają określane mianem "żubrówki". To określenie ludowe, choć żubrówka powszechnie jest znana jako nazwa wódki, aromatyzowanej silnym, leśnym zapachem. Żubrówka jest polskim towarem eksportowym. Turówkę można znaleźć jedynie w Północno-Wschodniej Polsce, szczególnie w Puszczy Białowieskiej.

Irena Bobel, mieszkanka wsi Rudki, niedaleko Zambrowa, wraz z mężem Michałem wychowała jedenaścioro dzieci. Na wsi ciężko o zarobek, ale w jej rodzinie od pokoleń istniała tradycja zbierania "żubrówki", którą można zawsze sprzedać producentom mocnego trunku.

Turówka to drobna roślina o wysokości od 40 do 60 cm, posiadająca charakterystyczny, mocny zapach kumaryny - substancji o aromacie świeżego siana, miodu i żubrzej sierści. Kumaryna pozostawia na źdźbłach rodzaj białej mączki, którą można zetrzeć paznokciem.

Nie sposób nie wspomnieć o żubrach, od których żubrówka wzięła nazwę. Zwierzęta te chętnie zjadają miękkie, soczyste trawy. Zaczynają się nimi odżywiać wczesną wiosną w miejscach, gdzie najwcześniej stopił się śnieg, a trawa żubrowa rozkwita jako pierwsza. Polska szlachta "zaprawiała" wódkę trawą żubrową. Wierzono, że jest afrodyzjakiem i nadaje siłę żubra tym, którzy ją spożywają.

Roślina ta rośnie wyłącznie dziko, w naturalnych warunkach. Nie da się jej uprawiać w wybranym miejscu. Zbieracze posiadają sekretną wiedzę, gdzie jej szukać. Zbiory rozpoczynają się już w połowie czerwca, trwają nawet do października. Latem trawa ma soczyście zielony kolor i jest bardzo świeża. Nie wydaje też nasion, więc można ją zbierać. Do legalnych zbiorów potrzebne jest zezwolenie z Wydziału Ochrony Środowiska, odnawiane co roku. - Ona jest pod ochroną i zbiera się tyle, ile jest na pozwoleniu - mówi Irena Bobel.

Zbieracze pojawiają się w lesie tuż przed świtem. Pokonują codziennie dziesiątki kilometrów, zbierając trawę źdźbło po źdźble. Zrywa w określonym miejscu raz do roku, daje jej odpocząć, wyrosnąć na nowo. Turówka to trawa wędrowniczka, jak jej coś nie pasuje, to ginie, przepada. Nie ma stałych miejsc, w których na pewno się ją znajdzie. Pachnie tylko w czasie kwitnienia - miodowo- słodko, w czerwcu. Wtedy jeździ się i szuka "plantacji".

.Zbieracze pojawiają się w lesie tuż przed świtem, Fot. materiały promocyjne

W lipcu i sierpniu w lesie nie ma już zapachu. Mocny aromat uaktywnia się dopiero podczas suszenia, gdy oczyszczone, rozłożone źdźbła leżą na drewnianych półkach na strychu, w cieple. Z sześciu kilogramów mokrej trawy wychodzi jeden kilogram suchej. Trzeba się przy niej napracować, oczyścić z resztek poszycia, oddzielić cętkowane źdźbła od ładnych. Po wyschnięciu każda trawka jest przycinana na odpowiednią długość w zależności od pojemności butelki, do której będzie przeznaczona.

.Suszenie na drewnianych półkach na strychu, Fot. materiały promocyjne

Produkcja maceratu trawy żubrowej jest procesem dwuetapowym składającym się z maceracji wodnej i alkoholowej. Siano umieszcza się  w specjalnych urządzeniach zwanych maceratorami umożliwiającymi cyrkulację trawy z czynnikami ekstrahującymi. Proces przebiega w odpowiednich, ściśle kontrolowanych warunkach co umożliwia  otrzymanie właściwej esencji, która jest pozostawiona przez kilka dni w celu tzw. sezonowania. Następnie przeprowadzana jest filtracja płynu, który musi być oczyszczony i  filtrowany, aby nadawał się do zestawiania wódki. Uzyskany w ten sposób  macerat to płyn o intensywnym zielonym kolorze, smaku i zapachu świeżo skoszonego siana. Służy on do zaprawiania spirytusu i wody, które stanowią główną  bazę do produkcji Żubrówki. Do alkoholu wnosi zapach puszczy.

.Każda trawka jest przycinana na odpowiednią długość w zależności od pojemności butelki, do której będzie przeznaczona, Fot. materiały promocyjne

Więcej o:
Komentarze (16)
Żubrówka - zapach siana, miodu i żubrzej sierści
Zaloguj się
  • foryou22

    Oceniono 38 razy 26

    Tyle tej paplaniniy tylko ktoś zapomiał dodac że to teraz własność Ruskiego miliardera i żaden Polak tego gówna nie powinien dotykać !

  • paula_kloc

    Oceniono 32 razy 22

    Przeciez ruscy kupili żubrówke. To już nie jest polskie.

  • year68

    Oceniono 25 razy 21

    37,5% to nie Żubrówka... artykuł sponsorowany. Jak się oszukuje, to sprzedaż nie idzie. Po obniżce procentów przestałem kupować i dorabiać ruskich. Ciekawe czy te ich w sklepach Moskwy też mają po 37,5%

  • jkmjkm

    Oceniono 17 razy 15

    Ruskie + 37,5% = już nie kupuję

  • delek66

    Oceniono 14 razy 12

    Autor pomylił się, Żubrówka jest rosyjskim towarem eksportowym od 2013 roku. Kupił to bliski przyjaciel żelaznego prezydenta Rosji, Roustam Tariko

  • sineguanon

    Oceniono 7 razy 7

    I jest kasa na nowe czołgi dla Putina bo pieniądze ze sprzedaży łyka ruski koncern należący do kolegi Putina . Ja mu tych czołgów nie sponsoruję.

  • richo

    Oceniono 2 razy 2

    "Nie ma stałych miejsc, w których na pewno się ją znajdzie."
    To bardzo dziwne, bo koszę ją regularnie w ogródku jakieś 300 km od Puszczy. Do tego jest bardzo ekspansywna, jak perz, że czasem trudno nad nią zapanować.

  • marty25

    Oceniono 6 razy 2

    Poza tym trawa jest z Białorusi, jak słyszałem.
    Sponsorowany gniot. Ciekawe, czy na urlop w Grecji wystarczyłoby za taką twórczość?

  • holbers

    Oceniono 6 razy 0

    Syf,. Wole bimber.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX