Tysiące przepisów z Ugotuj.to, Magazyn Kuchnia, Palce Lizać

Ciasto z kremem ajerkoniakowym

Autor
A A A

Średnia ocena potrawy

Oceń przepis (6 głosów)

Ciasto z kremem ajerkoniakowym - składniki:
Ciasto z kremem ajerkoniakowym - sposób przygotowania: Białka ubić, dodać cukier i nadal ubijać. Do żółtek dodać szczyptę soli, wymieszać. Gdy piana będzie sztywna dodać żółtka i delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia, delikatnie wymieszać. Ciasto wylać do wysmarowanej tłuszczem prostokątnej formy. Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 25 minut w temperaturze 170 °C.
Gdy biszkopt ostygnie nawilżyć go. Przygotować wodę do nawilżenia biszkoptu, tj. pół szklanki ciepłej wody + łyżeczkę kwasku cytrynowego lub sok z połowy cytryny. Do tego dodać 1 łyżeczkę cukru, spirytus i dokładnie wymieszać. Następnie nawilżyć cały biszkopt.
Brzoskwinie obrać, umyć albo wyciągnąć ze słoika i odsączyć z zalewy.
Galaretki wysypać na miskę, zalać 3 szklankami gorącej wody, dokładnie wymieszać, odstawić do stężenia.
W międzyczasie przygotować krem ajerkoniakowy. Odlać 1/2 szklanki mleka, resztę zagotować. Do pół szklanki mleka dodać 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej i 2 łyżki mąki pszennej. Rozmieszać i wlać do gorącego mleka, gotować tak jak budyń. Ostudzoną masę połączyć z 1 kostką masła lub margaryny, dobrze rozmieszać. Dodać cukry waniliowe, cukier kryształ oraz ajerkoniak. Wszystko dokładnie wymieszać. Na koniec pokroić brzoskwinie w kostkę (1 słoik lub 1 kg brzoskwiń), wrzucić do kremu, delikatnie wymieszać łyżką.
Jeśli biszkopt wyjdzie wysoki, można go przekroić na pół i 3/4 kremu rozsmarować w środku, a na wierzch wyłożyć resztę kremu. Jeśli wyszedł niski cały krem wyłożyć na wierzch biszkoptu i dokładnie wyrównać.
Drugą część brzoskwiń wyłożyć na krem, układać przy sobie wypukłą stroną brzoskwiń. Na koniec zalać tężejącą się galaretką. Żeby galaretka nie uciekała na boki blachy, trzeba wcześniej usztywnić boki blachy i włożyć tam kawałki papieru. Poczekać, aż galaretka stężeje i można jeść:-)
Smacznego:-)
Kasia, www.kuchniana5.blox.pl