Czy da się przesadzić ze zdrowym jedzeniem? Dietetyk: Nadmierne skupienie na zdrowym odżywianiu może mieć negatywne skutki

Z każdym rokiem coraz więcej mówimy o zdrowym stylu życia. Zalecenia dietetyczne wciąż są aktualizowane, pojawiają się - i znikają - różne modne diety. Czy na tym polu można przesadzić i jeść "zbyt zdrowo"?

Wydaje się, że z każdym rokiem Polacy coraz bardziej interesują się tym, jak utrzymać smukłą sylwetkę i jeść zdrowiej. Może o tym świadczyć nie tylko rosnąca popularność znanych trenerek, ale też coraz bogatsza oferta zdrowych produktów spożywczych lub firm oferujących diety pudełkowe.

Na taką tendencję wskazują również dane z badań, jakie prowadzi GUS. Według nich - przykładowo - w Polsce jemy coraz mniej ziemniaków i wieprzowiny, za to coraz więcej warzyw, owoców, drobiu i wołowiny.

Czy detoks to dobry pomysł? [NaZdrowie]

Czy zdrowe jedzenie może zaszkodzić?

Dbanie o to, by odżywiać się i żyć zdrowiej, to na pewno dobry pomysł, ale czy nie można z tym przesadzić? W internecie nietrudno znaleźć historie osób, które - choć fizycznie prezentowały się doskonale i zdawałoby się, że żyły zdrowo - spotkał smutny los. Można tu przytoczyć na przykład historię Meegan, młodej mamy dwójki dzieci i kulturystki, która dbała o swoje ciało i zdrową dietę. Niestety, nie wiedząc, że cierpi na pewne schorzenie, jadła zbyt dużo białka. W efekcie pewnego dnia po prostu zasłabła w swoim mieszkaniu i zmarła po przewiezieniu do szpitala.

Trzeba zaznaczyć, że tym, co zaszkodziło Meegan, był nie sam zdrowy tryb życia i treningi, tylko efekt ich połączenia z chorobą. Czy jednak - poza skrajnymi przypadkami - można przesadzić ze zdrowym jedzeniem? Czy da się jeść (i żyć) "zbyt zdrowo"? A jeśli tak, to czy możemy w ten sposób zaszkodzić swojemu organizmowi?

- Jeżeli chodzi stricte o nasze zdrowie, to nie da się przesadzić ze zdrowym żywieniem  - mówi Hanna Stolińska-Fiedorowicz, dietetyk kliniczny. - Natomiast już nadmierne skupienie na tym, by jeść zdrowiej, może generować negatywne konsekwencje dla naszej psychiki - przyznaje dietetyczka.

- Jeśli za bardzo skupiamy się na tym, żeby jeść zdrowo, może się zdarzyć, że zaczniemy ograniczać spotkania z ludźmi czy jedzenie na mieście, dużo czasu spędzamy czytając etykiety, przejmujemy się za bardzo, kiedy zjemy coś mniej zdrowego, popadamy w przesadę i boimy się produktu nawet wtedy, gdy na przykład zawiera tylko śladowe ilości cukru - wyjaśnia dietetyczka. - Zdecydowanie nie jest to dobre podejście, bo jeżeli każdego dnia jemy zdrowo, to mała ilość cukru, tłuszczu czy nawet dodatków do żywności, których zazwyczaj unikamy, nie wpłynie negatywnie na nasze zdrowie.

Nadmierne skupienie na tym, by jeść zdrowo może być szkodliwe dla naszej psychikiNadmierne skupienie na tym, by jeść zdrowo może być szkodliwe dla naszej psychiki Fot. Shutterstock

Nadmiernie skupiasz się na tym, żeby jeść zdrowo? Uważaj, to ci może zaszkodzić

Jak mówi nasze ekspertka, nadmierne skupienie na tym, by jeść zdrowo - nie tylko po to, żeby schudnąć - może nas doprowadzić do naprawdę poważnych problemów. W jego wyniku może się bowiem rozwinąć ortoreksja.

Osoby cierpiące na ortoreksję obsesyjnie skupiają się na tym, żeby jeść i żyć zdrowo. W efekcie wprowadzają szereg zasad, do których ściśle stosują się każdego dnia, a ich dieta bardzo często ogranicza się jedynie do kilku "bezpiecznych" produktów, przyrządzanych w określony i oczywiście najzdrowszy możliwy sposób.

Choć ortoreksja to problem coraz bardziej znany, dosyć trudno ją zdiagnozować. Póki co nie ma bowiem kryteriów, które pozwalałyby jednoznacznie ocenić, czy dana osoba cierpi już na ortoreksję, czy może jeszcze nie.

I choć może się wydawać, że przecież zdrowe jedzenie nie może zaszkodzić, obsesyjne myślenie o tym, żeby jeść zdrowo, potrafi niszczyć jak każde inne zaburzenie odżywiania. Dodatkowo, choć ortorektycy jedzą tylko zdrowe produkty, ich restrykcyjna dieta może paradoksalnie skutkować niedoborami witamin i minerałów pochodzących z tych składników, które uznali za niezdrowe (czytaj również: Ortoreksja - gdy jedzenie zdrowo staje się niezdrowe).

Zachowaj umiar

Nie oznacza to jednak, że można szaleć i wszystko, co uznawane jest za zdrowe, jeść bez ograniczeń. Wręcz przeciwnie. Zdaniem naszej ekspertki powinniśmy zawsze zachować zdrowy rozsądek, zwłaszcza wtedy, gdy zależy nam na tym, by jeść i żyć zdrowo.

- Jeśli chcemy odżywiać się zdrowo, powinniśmy zachować umiar - radzi Hanna Stolińska-Fiedorowicz. - Oczywiście mówię tu o osobach zdrowych, ponieważ  w przypadku różnych jednostek chorobowych może się okazać konieczne wykluczenie z diety konkretnych produktów lub całych grup pokarmów.

- Na pewno nie jest korzystny nadmiar owoców, szczególnie suszonych, które zawierają sporo cukru. Nie powinno się również jeść za dużo orzechów, które są bardzo kaloryczne, a także pestek czy nawet ryb. Warto przyjąć zasadę, że jeśli chcemy odżywiać się zdrowo, niczego nie powinniśmy jeść w nadmiarze. No może oprócz warzyw, bo warzywa jedzone bez ograniczeń nikomu raczej nie zaszkodzą - kończy dietetyczka.

Czytaj również:

***

O naszej ekspertce:

Mgr Hanna Stolińska-Fiedorowicz - dietetyk kliniczny, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez siedem lat pracowała w Instytucie Żywności i Żywienia, pełniąc funkcję między innymi lidera zadania dotyczącego nadwagi i otyłości w Szwajcarsko-Polskim Programie Współpracy. Współpracuje z osobami z problemem nadwagi i otyłości, chorób dietozależnych oraz będących na dietach alternatywnych ze szczególnym uwzględnieniem diet roślinnych. Prowadzi szkolenia dla dietetyków i lekarzy dotyczące między innymi żywienia w chorobach tarczycy. Wykładowca na studiach podyplomowych Żywienie Człowieka w IŻŻ oraz Dietetyce na Łódzkim Uniwersytecie Medycznym. Twórca i opiekun merytoryczny projektu edukacji żywieniowej w szkołach ,,Zielona Kraina’’. Jesienią, nakładem wydawnictwa Zwierciadło, ukaże się jej nowa książka "Jelito drażliwe, leczenie dietą, 100 przepisów".

Komentarze (8)
Czy da się przesadzić ze zdrowym jedzeniem? Dietetyk: Nadmierne skupienie na zdrowym odżywianiu może mieć negatywne skutki
Zaloguj się
  • allegropajew

    0

    Zdrowa, ZGRABNA kobieta 165 cm WINNA ważyć maks 60 kg. To oznacza niecałe 1500 kcal/dobę na podtrzymanie funkcji życiowych. Jak do tego dodać siedząco/pracujący tryb życia i jakieś tam prace domowe dostajemy 2000 na dobę. Kobiety pracujące CIĘŻKO fizycznie, typu sprzątaczki potrzebują 2500. Inne -- gdzieś pośrodku.

    Jedno piwo wieczorem to około 400 CUKROWYCH kcal. Czyli takich, co w 100% (STO) odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej (bo tylko cukier jest się w stanie odłożyć, tłuszcz jest przepalany na bieżąco, nadmiar jest wydalany w postaci płynnej, he, he -- pretensje do Bozi). Ergo: Jedno piwo (saute, bez arachidków/chipsów) na dobę (nadmiarowe) to PIĘĆ kilogramów rocznie. A na jednym trudno skończyć, bo maltoza ma indeks glikemiczny ok. 110, czyli NAJWIĘCEJ z wszystkiego, co łatwo dostępne do spożycia.

    Ponadto, i tu już nie Bozia, a matematyka, im kto bliżej wagi optymalnej, tym TRUDNIEJ schudnąć ten ostatni kilogram, ale za to niezwykle łatwo przytyć.

    Stąd typowa sytuacja: Dotychczas zgrabna KOBIETA po porodzie odkrywa, że waży np. 5-7 kg za dużo. Po roku walki (nieumiejętnej, sic!) nadal waży te same 5-7 kg za dużo. Odpuszcza i z normalnej dziewczyny robi się dożywotni kaszalot.

    O facetach nie piszę, bo dla nich normą jest 5+ piw co wieczór. Z obrzydliwą kiełbasą z biedry.

    Gościula

  • 2stan13

    Oceniono 2 razy 2

    W dzisiejszych czasach "zdrowa żywność", czy tzw "zdrowe odżywianie to MITY!

  • titta

    Oceniono 5 razy 3

    Moze zaczac od zdefiniowania "zdrowy". Bo chyba djeta w ktorej jest za duzo bialka, nie jest djeta zdrowa (tzn. jest szkodliwa dla zdrowia) nawet jak sie ja nazwie "zdrowa djeta".
    Podobnie zajadanie sie ogromna iloscia salaty z upraw hydroponicznych. Nawet jesli ma ona nalepke "eko".

  • littoral

    Oceniono 13 razy 13

    duży artykuł, mało konkretów.

  • emzaprawa

    Oceniono 10 razy 0

    No to spróbujcie utyć na orzechach. Oprócz białka, dużej ilości kalorii mają, to coś "jeszcze". I to coś robi różnicę. Chyba, że ta Pani, nomen omen o tytule naukowym Mgr, ma na myśli orzeszki ziemne, czy tam arachidowe solone, ale to żadne orzechy. Ta wiara dietetyków w magię kalorii. No, ale z tym umiarem to fakt. I to chyba jedyna wartościowa rzecz w tym artykule. Jeść zdrowo, unikać przetworzonych produktów, smacznie, bo nie ma co gwałcić swojego organizmu. No i stres....

  • mietekkowalski

    Oceniono 16 razy 6

    Czy mozna przesadzic z czytaniem gazeta.pl?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX