Amerykańskie nastolatki testują polskie przysmaki. "To może przetrwać wybuch bomby atomowej" [WIDEO]

Amerykański rynek spożywczy jest ogromny. Czy jest w nim miejsce dla polskich przysmaków? Reakcje amerykańskich nastolatków, którzy po raz pierwszy w życiu spróbowali tych najbardziej popularnych, mówią same za siebie.

Większość Polaków, zwłaszcza tych mieszkających za granicą, jest dumna z rodzimych przysmaków i chętnie testuje je na swoich znajomych z innych krajów. Twórcy Fine Brothers Entertainment - kanału na serwisie YouTube zajmującego się tworzeniem treści wideo o rozrywkowej tematyce - też postanowili to zrobić.

Do testu zaprosili "wymagających krytyków" - amerykańskie nastolatki, po których można się spodziewać bezwzględnej szczerości i niechęci do wszystkiego, co "niesłodkie i niechrupiące".

Szóstka testerów dostała do spróbowania kilka znanych każdemu Polakowi przysmaków, z którymi nigdy wcześniej nie miała do czynienia: wafelek Prince Polo, sezamki, kabanosy, kawałek makowca i Delicje.

Ich opnie? Różne i nierzadko zaskakujące - przynajmniej dla znających je od dziecka Polaków.

Na pierwszy ogień poszedł chyba najbardziej rozpowszechniony na świecie polski wafelek, czyli Prince Polo (tutaj przeczytacie więcej o jego ogromnej popularności wśród Islandczyków). Zasmakował wszystkim i został nawet uznany za "lepszą, bo mniej słodką i bardziej naturalną wersję Kit Kata", która pachnie "dobrej jakości czekoladą".

"Zjadłbym, gdybym się zgubił w lesie"

Jako drugie na ich talerze trafiły sezamki, które wywołały bardzo różnorodne reakcje. Z jednej strony dowiedzieliśmy się, że "smakują jak glazurowana karma dla ptaków", z drugiej, że "dają wrażenie, jakby jadło się tekturę, ale w najlepszym możliwym znaczeniu". Niektórym sezamki całkiem zasmakowały, ze względu na miód i to, że "nasiona i orzechy są zdrowe". Ale jeden z testerów przyznał, że "zjadłby je dopiero, gdyby zgubił się w lesie i nie miał nic innego do wyboru".

Największe emocje wzbudził jedyny niesłodki przysmak, czyli kabanos. Mimo początkowych obaw już wrażenia zapachowe sprawiły, że nastolatki się do niego przekonały. Okazało się, że przypomina im popularną w USA suszoną wołowinę i jest idealną przekąską do pogryzania przed komputerem albo na kempingu. Albo na wojnę, bo według jednego z testerów kabanos wygląda "jakby był w stanie przetrwać wybuch bomby atomowej".

"Dobrze mnie tu karmicie"

Co było największym zaskoczeniem? Makowiec, a dokładniej znajdujący się w nim mak, którego amerykańskie nastolatki nie potrafiły rozpoznać. Pojawiły się teorie, że to "jakiś dziwny, egzotyczny owoc typu figa" i podejrzenia, że to być może czekolada. Mimo że okazały się niesłuszne, ostatecznie tradycyjny polski wypiek im zasmakował.

Na koniec sześcioro testerów dostało do spróbowania Delicji z malinową galaretką. Niektórym przypominały popularne w Wielkiej Brytanii ciastka "Jaffa Cake", a wszystkim bardzo smakowały. Do tego stopnia, że jedna z testerek zaczęła się domagać skosztowania wszystkich pięciu smaków (rozumiemy), a jej kolega ucieszył się, że "dobrze go tu karmią".

Ostatecznie to one wygrały w rankingu na najlepszy polski przysmak - wybrały go trzy osoby. Po jednym głosie zdobyły też makowiec, kabanosy i Prince Polo. Tylko sezamki nie znalazły zdecydowanego amatora wśród testerów.

Czy polskie słodycze miałyby więc szansę zawojować amerykański rynek? Zdecydowanie tak.

Zobacz też:

Kupił zardzewiały nóż za grosze. To, co z nim wyprawia, na Youtubie obejrzały już miliony [WIDEO]

Smażenie (prawie) bez oleju? Testujemy nowość z Lidla - frytkownicę na gorące powietrze. Jak to działa?

Włosi testują polskie mrożone pizze. "Głodny na pustyni zjadłbym taką pizzę"

Więcej o:
Skomentuj:
Amerykańskie nastolatki testują polskie przysmaki. "To może przetrwać wybuch bomby atomowej" [WIDEO]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX