Jak korzystać z zagranicznych przepisów, żeby dania i wypieki zawsze były udane? [PORADNIK]

Anglojęzycznych blogów i portali kulinarnych jest mnóstwo. W zamieszczanych na ich łamach przepisach pojawiają się jednak inne miary, a niekiedy również produkty niedostępne w naszym kraju. Jak korzystać z tych przepisów? Podpowiadamy.
W sporej liczbie anglojęzycznych przepisów wymaga się użycia mąki samorosnącej, czyli 'self-rising flour'. W sporej liczbie anglojęzycznych przepisów wymaga się użycia mąki samorosnącej, czyli 'self-rising flour'. Fot. kaboompics /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Mąka niestandardowa

W sporej liczbie anglojęzycznych przepisów na wypieki znajdziecie mąkę samorosnącą, "self-rising flour". Jest to kombinacja zwykłej mąki pszennej z proszkiem do pieczenia i solą. W domowych warunkach bez trudu ją odtworzycie, łącząc 500 g mąki z trzema łyżeczkami proszku do pieczenia i połową łyżeczki soli.

W wielu przepisach pojawia się również mąka uniwersalna, czyli "all-purpose flour". Obecnie można ją kupić także w naszym kraju (to mąka typu 520), ale nie wszędzie jest dostępna. Z powodzeniem zastąpicie ją dowolną inną mąką typu 500 czy 550.

Wbrew pozorom 'brown sugar', czyli cukier brązowy, to nie to samo, co cukier trzcinowy Wbrew pozorom 'brown sugar', czyli cukier brązowy, to nie to samo, co cukier trzcinowy Fot. feelphotoz /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Co z tym cukrem?

W anglojęzycznych przepisach bardzo często pojawiają się różne rodzaje cukru. Najczęściej jest to "brown sugar", czyli po polsku "cukier brązowy". Wbrew pozorom nie chodzi tu o cukier trzcinowy, tylko o biały cukier, aromatyzowany i barwiony zazwyczaj melasą. Z powodzeniem możecie go dostać również w Polsce, a także zastąpić dowolnym innym cukrem w kryształkach (w takiej samej ilości, jak w przepisie).

W niektórych przepisach można się spotkać również z "caster sugar". To cukier bardzo rozdrobniony, którego kryształki są o wiele mniejsze od tych w standardowym cukrze. Różni się jednak od cukru pudru (z ang. "icing sugar", "powdered sugar" lub "confectioners sugar") nieco grubszą strukturą. I choć można go zastąpić cukrem pudrem, w Polsce istnieje dla niego dobry zamiennik - cukier drobny.

Złoty syrop i syrop klonowy bez trudu zastąpicie płynnym miodem Złoty syrop i syrop klonowy bez trudu zastąpicie płynnym miodem Fot. piviso /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Słodkie syropy

W wielu zagranicznych przepisach często wykorzystywane są również słodkie syropy. Przydają się nie tylko do przyrządzania słodkości, ale także jako składnik marynat.

W przepisach - zwłaszcza angielskich - można się spotkać przede wszystkim z "golden syrup" czyli w przekładzie na polski "złotym syropem". To karmelizowany inwertowany syrop, produkowany z białego cukru. Często używany jest również przez wegan jako substytut miodu. Choć "golden syrup" można obecnie kupić w niektórych sklepach w naszym kraju, da się go zastąpić płynnym miodem. Będzie się on jednak nieco różnił, ponieważ złoty syrop jest wyraźnie karmelowy i nieco słonawy w smaku.

Z kolei syrop klonowy, czyli z angielskiego "maple syrup", to częsty dodatek do amerykańskich słodkości. Podobnie jak złoty syrop, również syrop klonowy można zastąpić płynnym miodem (polecamy spadziowy lub gryczany).

Amerykańskie masło jest nieco mniej tłuste od naszego, ale za to zawiera niewielki dodatek soli Amerykańskie masło jest nieco mniej tłuste od naszego, ale za to zawiera niewielki dodatek soli Fot. congerdesign /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Masło nie zawsze takie samo

Masło, którego używają Amerykanie, różni się nieco od naszego. Po pierwsze ma nieco niższą (ale zaledwie o 1 procent) zawartość tłuszczu, która wynosi 81 procent. Po drugie zazwyczaj jest solone.

Jeśli zatem w oryginalnym przepisie widnieje napis "butter", możecie dodać do masła szczyptę soli. Bywa, że wśród składników znajdziemy jednak pozycję "unsalted butter", która oznacza, że tym razem powinniśmy użyć masła bez dodatku soli.

Skoro jesteśmy już przy tłuszczu do gotowania i pieczenia, warto również wspomnieć o "shortening". To utwardzony tłuszcz roślinny o białej barwie, który poleca się na przykład do wyrabiania lukru. W Polsce również powinno się nam udać znaleźć podobny produkt. W lodówkach szukajcie "tłuszczu roślinnego do smażenia".

Clotted cream zawiera około 55 proc. tłuszczu. Zazwyczaj używa się jej do smarowania wypieków, np. bułeczek scones Clotted cream zawiera około 55 proc. tłuszczu. Zazwyczaj używa się jej do smarowania wypieków, np. bułeczek scones Fot. Jun Seita/ flickr.com (CC BY 2.0)

Naprawdę tłusta śmietana

Choć wydawałoby się, że w naszym kraju istnieje wiele rodzajów śmietany, które można wykorzystać w celach kulinarnych, za granicą mają o wiele większy wybór. Przoduje tutaj przede wszystkim Anglia.

Zacznijmy od produktu najchudszego. "Half and half" to śmietana, w której zawartość tłuszczu waha się w granicach od ok. 10 do maksymalnie 18 procent. W jej zastępstwie można użyć naszej śmietany "dwunastki". Z kolei "light cream" lub "single cream" to zwykle odpowiednik naszej "osiemnastki". Bez trudu zastąpimy również "whipping cream" (czyli śmietanę do ubijania) o zawartości tłuszczu porównywalnej do polskiej kremówki - od 30 do 36 procent. Tę o wyższej zawartości tłuszczu, równej 36 procent, nazywa się "heavy cream".

Tymczasem w angielskich sklepach (i przepisach) pojawiają się jeszcze co najmniej dwa typy tłustszej śmietany. Ta, w której zawartość tłuszczu wynosi około 48 g na 100 gramów produktu nazywa się "double cream". Z kolei w najtłustszej "clotted cream" zawiera nawet 55 procent tłuszczu (czasem ma przez to nieco grudkowatą strukturę). Ciężko je zastąpić, bo w naszym kraju nie ma dla nich odpowiednika. Jedyną, choć nie idealną alternatywą, jest śmietana o zawartości tłuszczu w wysokości 42 procent.

Miary najczęściej używane w anglojęzycznych przepisach to: cup, ounce, tablespoon i teaspoon Miary najczęściej używane w anglojęzycznych przepisach to: cup, ounce, tablespoon i teaspoon Fot. Jing /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Zagraniczne miary w przepisach - jak to przeliczyć?

W przepisach anglojęzycznych wagi nie podaje się zwykle w gramach jak u nas. Ilość sypkich produktów zazwyczaj trzeba odmierzyć za pomocą miarki o nazwie "cup". W Anglii i USA nieco różni się ona objętością, jednak różnica ta jest stosunkowo nieznaczna.

Kolejną często stosowaną jednostką miary jest uncja ( czyli "ounce" lub w skrócie "oz"), którą stosuje się zarówno do określania masy, jak i objętości płynnych składników - w gramach to dokładnie 28,35 g. Poza tym w przepisach najczęściej pojawiają się także skróty "tsp" i "tbsp". Pierwszy to "teaspoon", czyli "łyżeczka", drugi zaś - tablespoon, czyli duża łyżka.

Poniżej zamieszczamy przelicznik podstawowych produktów na 1 cup:

* Mąka (również samorosnąca) - 125 g (4,5 oz)

* Mąka chlebowa, razowa - 130 g (4,5 oz)

* Cukier biały - 200 g (7 oz)

* Cukier drobny - 190 g (7 oz)

* Cukier brązowy - 170 g (6 oz)

* Cukier puder - 130 g (5 oz)

* Miód - 340 g (12 oz)

* Mleko - 245 g (8,5 oz)

* Masło - 215 g (7,5 oz)

* Margaryna - 230 g (8 oz)

Komentarze (29)
Jak korzystać z zagranicznych przepisów, żeby dania i wypieki zawsze były udane? [PORADNIK]
Zaloguj się
  • ewakot

    Oceniono 12 razy 12

    Jeżeli chodzi o śmietanę to pomieszaliście kompletnie typy amerykańskie i brytyjskie. W Wielkiej Brytanii śmietanka zaczyna się od single cream (18% tłuszczu), whipping cream (ok. 36%), double cream (48%), soured cream (kwaśna, ok. 18% tłuszczu), cudowny crème fraîche, którego nie ma w Polsce, zakwaszona śmietanka o 48% zawartości tłuszczu i specyficznym smaku, no i faktycznie gęsta 55-procentowa śmietana clotted cream.

  • macwies

    Oceniono 11 razy 7

    "brown sugar" - taki popularny "cukier", że śpiewali o nim The Rolling Stones.

  • siwywaldi

    Oceniono 10 razy 4

    W ostatnim odcinku serialu "Siedem życzeń" (tym z kotem Rademenesem), jest scena, jak mama głównego bohatera robi "arabskie" danie, na bazie polskich produktów które akurat ma w lodówce. Jaja są TAKIE SAME jak w tym artykule i nie chodzi mi o jaja, jako produkt kulinarny:-))
    Podobnie było w czasach Gomułki i Gierka. Polska edycja żurnalu Burda (tak, była taka), obok wykrojów na modne ciuchy, zamieszczała też przepisy kulinarne. Komiczny cyrk polegał na tym, że większość przepisów zaczynała się od słów: weź 1,5 kg młodej polędwicy wołowej, itd....
    Czasami polędwicę zastępował udziec cielęcy, czy chudy schab, najlepiej z młodej sztuki albo inne mięso, o kupieniu którego polska gospodyni mogła jedynie pomarzyć.... :-))

  • plastikpiokio

    Oceniono 9 razy 3

    bo to amerykanskie jest od byka a nasze od krowy ----stąd różnica .

  • ja5569

    Oceniono 4 razy 2

    W USA (i Kanadzie) maslo nie jest "zazwyczaj" solone, tylko jest do wyboru "salted" (solone) albo "unsalted" (niesolone). Ja solonego nie lubie wiec zawsze kupuje to drugie.

  • pernila

    Oceniono 1 raz 1

    taaa... faktycznie różnicę robi 81 i 82%. Niech mi ktoś lepiej odpowie, dlaczego nasze 82% po wyjęciu z lodówki jest twarde jak skała, a fińskie, też opisane jako 82% - jakoś bezproblemowo się smaruje. Inaczej procenty za granicą liczą?

  • topjar

    Oceniono 1 raz 1

    o już się pojawiło, nie dziękujcie :)

  • vomiting_frog

    Oceniono 2 razy 0

    Jak ktoś nie widzi różnicy miedzy salted a unsalted butter to na h.. mu przepis w języku którego nie rozumie?

  • wycietytoja

    Oceniono 1 raz -1

    Wiekszosc jedzenia na zachodzie to bezsmakowy papier toaletowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX