Perełki z Lidla i Biedronki - produkty świetnej jakości i w dobrej cenie, na które mogłeś nie zwrócić uwagi [NASZ WYBÓR]

Dyskonty coraz częściej z powodzeniem rywalizują z delikatesami. W ich ofercie można znaleźć mnóstwo oryginalnych produktów dobrej jakości i w przystępnej cenie. Wybraliśmy kilka takich, które naszym zdaniem naprawdę warto kupić.

Dziki łosoś

dziki łosoś pacyficzny z Lidla
Źródło: https://www.lidl.pl/pl/Oferta-spozywcza.htm?articleId=27575

W czasowych ofertach Lidla i Biedronki możecie znaleźć m.in. dzikiego łososia. Jest to łosoś pacyficzny z łowiska w okolicy Alaski (FAO 67), a zatem prawdziwy, dziki łosoś, którego mięso tak cenimy za zawartość dobroczynnych kwasów tłuszczowych. Certyfikat MSC na opakowaniu to potwierdzenie, że ryba pochodzi ze stabilnego i dobrze zarządzanego łowiska.

Łosoś pacyficzny jest trochę inny od ryby hodowlanej, którą znacie z większości sklepów. Łososie hodowlane to przede wszystkim łososie atlantyckie (inaczej łososie szlachetne lub norweskie), których mięso jest jaśniejsze i bardziej soczyste. Przy tym jednak wpisane są na listę WWF jako gatunek, którego połów lub hodowla szkodzi środowisku albo wpływa negatywnie na różnorodność mórz i oceanów. Tymczasem, według WWF, łososie pacyficzne (takie jak te z Biedronki czy Lidla) możemy jeść do woli, bez obaw o równowagę środowiska naturalnego. Przy tym nikt nie podaje im żadnych leków, zaś swoje życie spędzają na wolności, a nie w morskiej klatce.

Więcej informacji na temat łososi dzikich i hodowlanych znajdziecie w tym materiale: W Polsce też hodują dobre łososie. Bez zbędnych antybiotyków, w czystej wodzie ze źródeł geotermalnych

Dzikiego łososia od 24 września możecie kupować w Lidlu w cenie 4,49 zł za 100 g ryby (a więc podobnie do łososia norweskiego) Trzeba się jednak pospieszyć, bo oferta jest ważna wyłącznie do wyczerpania zapasów.

Dużo przepisów na łososia znajdziecie na naszej stronie (tutaj).

Świetne czekolady

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Lidl Polska (@lidlpolska) Paź 6, 2016 o 8:47 PDT

Dyskonty to poważna konkurencja dla producentów czekolady. I w Lidlu, i w Biedronce można znaleźć naprawdę dobre (a często również o wiele tańsze) zamienniki dla czekolad, które oferują inne sklepy.

Dobrym przykładem są czekolady mleczne z całymi orzechami - Magnetic (możecie je kupić w Biedronce) i Fin Carre (z Lidla). Jeśli porównacie ich składy ze składami takich samych czekolad, które znajdują się w ofercie innych producentów, okaże się, że zawierają bardzo dużo orzechów laskowych (jest to aż 27 procent, a u najpopularniejszego producenta 23 procent). Minusem jest dodatek lecytyny (sojowej lub słonecznikowej), która jest emulgatorem, ale w porównaniu do sporej liczby podobnych czekolad, w których składzie znajdują się np. tłuszcze roślinne inne niż kakaowy, i tak nie jest źle.

Podobne, dobre składy mają również gorzkie czekolady, które możecie kupić w obydwu dyskontach (Luximo z Biedronki i J.D. Gross z Lidla).

Prawdziwa feta w dobrej cenie

feta Tolonis
Źródło: www.biedronka.pl

W stałej ofercie Biedronki znajdziecie oryginalny ser feta marki Tolonis. Dla potwierdzenia, że jest to prawdziwa feta, a nie ser, który tylko ją udaje (np. wyrabiany wyłącznie z mleka krowiego), na opakowaniu zamieszczono żółto-czerwone oznaczenie 'Chroniona Nazwa Pochodzenia'. To znak, że ser powstał we właściwy sposób, z odpowiednich składników i w konkretnej części świata, czyli na terenie Grecji.

Skoro feta Tolonis posiada właściwe oznaczenie, można się spodziewać, że jej skład będzie bardzo dobry. I rzeczywiście, jak deklaruje producent, składa się ona z minimum 70 procent mleka krowiego i maksimum 30 procent mleka koziego, a także soli, kultur bakterii kwasu mlekowego oraz podpuszczki mikrobiologicznej. Cena sera również jest przystępna - 4,99 zł za tego typu ser to wcale nie tak dużo (zazwyczaj są one od dwóch do trzech razy droższe).

Pomysłów na wykorzystanie fety szukajcie w naszej bazie przepisów.

Lody z kilku składników

Lody Marletto z Biedronki
Źródło: materiały prasowe

Biedronka tego lata bardzo mocno poszerzyła ofertę swoich lodów. Wśród nich znalazła się również prawdziwa perełka dla fanów - lody Marletto, które powstają z zaledwie kilku (konkretnie pięciu lub sześciu) składników, bez zbędnych dodatków w postaci konserwantów, emulgatorów czy zagęstników. Producent oferuje cztery smaki: truskawkowy, waniliowy, czekoladowy i najlepszy naszym zdaniem - kawowy.

Śmietanka, mleko odtłuszczone, żółtka jaj, cukier oraz dwa składniki smakowe to wszystko, co znajdziemy w ich składzie. Pozostałe składniki to - w zależności od smaku lodów - naturalny aromat waniliowy, czekolada mleczna, kakao, przecier truskawkowy, koncentrat soku z buraków i ekstrakt kawy.

Ze względu na "czysty skład" trzeba za nie zapłacić nieco więcej niż za inne lody (choć nadal nie są najdroższe na rynku). Kubeczek o pojemności 500 ml kosztuje 7,99 zł. Są jednak warte swojej ceny i mamy nadzieję, że wraz z początkiem jesieni nie znikną na dobre z lodówek dyskontu.

Twaróg sernikowy Pilos

Twaróg sernikowy, mascarpone
Fot. Shutterstock

Jeśli tak jak my jesteście miłośnikami serników, na pewno macie swoje ulubione rodzaje twarogu, których do nich używacie. Dużym udogodnieniem są już zmielone sery sernikowe, które można dostać w kubełkach, bo odpada nam konieczność samodzielnego mielenia twarogu. Ale twaróg twarogowi nierówny.

Niestety, niekiedy w ich składzie znajdziemy nie tylko biały ser. Pół biedy, jeśli oprócz niego jest jeszcze śmietanka, ale bardzo często zdarzają się również zagęstniki (np. skrobia modyfikowana) czy też cukier.

Tymczasem w Lidlu można kupić bardzo dobry twaróg sernikowy z krótkim składem. Jak czytamy na opakowaniu, powstał wyłącznie z mleka pełnego pasteryzowanego oraz kultur bakterii fermentacji mlekowej. I tyle. Przy tym zazwyczaj kosztuje około 8-10 zł (a w świątecznych promocjach nawet nieco mniej niż 6 zł) za jeden kilogram.

Twaróg sernikowy Pilos ma gęstą, dosyć zwartą konsystencję. W smaku jest nieco kwaśny. Oprócz sernika możecie użyć go również do przyrządzenia farszu do pierogów lub naleśników.

Jedyne, do czego można się przyczepić, to niezbyt wysoka zawartość tłuszczu. Sześć i pół procenta to mało w porównaniu do niektórych twarogów, które zawierają 18 czy 24 procent tłuszczu (choć dla osób dbających o linię jest to pewnie zaleta). Innymi słowy, raczej trudno wam będzie zrobić z niego klasyczny, zwarty i ciężki sernik z prawdziwego zdarzenia. Na pewno sprawdzi się jednak do zrobienia zwykłych pieczonych serników i do serników na zimno.

Macie ochotę na sernik? Sprawdźcie nasze przepisy.

Parówki i kabanosy bez konserwantów

Lidl Parówki i kabanosy z linii Pikok Pure
Źródło: www.lidl.pl

W 2017 roku Lidl wprowadził do swojej oferty wędliny (w tym również parówki i kabanosy) linii Pikok Pure. W założeniu są to produkty, które w swoim składzie nie mają żadnych "podejrzanych" dodatków takich jak konserwanty czy inne polepszacze.

I rzeczywiście. Nie dość, że są one bezglutenowe, to w przeciwieństwie do innych parówek, w ich składzie nie znajdziemy żadnych azotynów czy fosforanów. Jest tu tylko mięso wieprzowe z szynki (93 procent), a poza tym tylko woda, sól, glukoza, przyprawy, ekstrakty przypraw, kolagenowe białko wieprzowe, naturalne aromaty i susz z aceroli (który jest bogaty w witaminę C - naturalny przeciwutleniacz).

Podobnie jest w przypadku kabanosów Pikok Pure. W ich składzie jest tylko mięso, sól, przyprawy i cukier. A przy okazji są naprawdę smaczne.

Za parówki (o wadze 240 g, w paczce jest ich sześć) i kabanosy (o wadze 100 g, pakowanych po cztery) powinniście zapłacić w sklepie około 5 zł.

Oprócz parówek i kabanosów, w linii Pikok Pure znajdują się także m.in. kiełbasa śląska, frankfurterki i wędliny paczkowane (kiełbasa żywiecka, kiełbasa krakowska, kiełbasa szynkowa, polędwica wieprzowa i filet z kurczaka).

W ofercie Biedronki dobrymi jakościowo produktami są z kolei kabanosy z kurczaka marki Konspol (bez glutenu, w składzie tylko mięso z kurczaka, sól i przyprawy), a także biała kiełbasa Sokołów Naturrino (skład: mięso wieprzowe 94 procent, sól i przyprawy).

Niesiarkowane bakalie

Niesiarkowane rodzynki
Fot. sue_v67 /pixabay.com (CC0 Creative Commons)

Jeśli macie w szafce bakalie, uważnie sprawdźcie ich skład. Do większości suszonych owoców czy wiórków kokosowych dodawany jest dwutlenek siarki. To konserwant o właściwościach pleśniobójczych, który ma za zadanie ochronić bakalie przed psuciem się. Niestety, może być szkodliwy dla alergików.

W ofercie dyskontów możecie jednak znaleźć bakalie niesiarkowane. Zarówno Biedronka, jak i Lidl sprzedają na przykład wiórki kokosowe bez dodatku dwutlenku siarki. W ofercie Biedronki można znaleźć również niesiarkowane rodzynki sułtańskie marki Baka D'or (pod tą nazwą "ukrywa się" Bakalland).

Sporo pomysłów na to, jak wykorzystać niesiarkowane rodzynki i wiórki kokosowe znajdziecie w naszej bazie.

Zagraniczne wędliny z nienagannym składem

Chorizo, biedronka
Źródło: www.biedronka.pl

Wygląda na to, że chorizo bardzo Polakom smakuje, bo w Lidlu i Biedronce coraz częściej można je kupić nawet wtedy, kiedy nie trwa akurat żadna promocja typu "Tydzień śródziemnomorski". Czym jest chorizo? To pikantna kiełbasa, bardzo popularna w kuchni hiszpańskiej i portugalskiej. Swój intensywny smak i kolor zawdzięcza dodatkowi wędzonej czerwonej papryki.

Polecamy wam tę kiełbasę nie bez przyczyny. Według informacji na opakowaniu znajduje się w niej jedynie mięso, papryka, papryka cayenne (inaczej pieprz cayenne), sól oraz czosnek. Dodatkowo cena kiełbasy nie jest wygórowana jak na zagraniczny przysmak. Zazwyczaj kosztuje około 8-10 zł za 280 g kiełbasy (a w promocji mogą być nawet tańsze).

Ekologiczne kiszonki

Kiszonki marki Charsznickie Pola Natury
Źródło: www.lidl.pl

Jeśli sami nie kisicie kapusty ani ogórków i cenicie produkty ekologiczne, w Lidlu znajdziecie coś dla siebie. W stałej ofercie dyskontu znajdują się bowiem kiszone ogórki i kiszona kapusta marki Charsznickie Pola Natury.

Obydwa produkty pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych i mają naturalną listę składników, bez zbędnych dodatków w rodzaju konserwantów, regulatorów kwasowości czy przeciwutleniaczy. Wytwarzane są również według tradycyjnej receptury, więc ich smak u wielu z was na pewno przywoła wspomnienia ogórków, które robi lub robiła mama czy babcia. Jedyny minus to cena, bo za ogórki o wadze kilograma i kapustę o wadze 750 g trzeba zapłacić 7,99 zł.

Jeśli nie macie dużego budżetu, sięgnijcie po kapusty, wyprodukowane pod szyldem marek własnych dyskontów. Dobry skład (tylko kapusta i sól) mają biedronkowa kapusta kwaszona marki Swojska Chata i kapusta kiszona z Ryneczku Lidla.

Sprytne gotowce

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Lidl Polska (@lidlpolska) Sty 13, 2018 o 3:04 PST

Jeśli w dyskontach szukacie smacznego gotowca dla zabieganych, który przy okazji ma dobry skład, wybierzcie zupy z Lidla marki Pomysł na każdy dzień (marka własna dyskontu). Do wyboru mamy kilka rodzajów zup w plastikowych kubeczkach, z czego większość nadaje się również dla wegetarian.

Co ważne, zupy te nie tylko dobrze smakują. W ich składzie próżno szukać zbędnych dodatków w rodzaju zagęstników. Można je również odgrzewać w mikrofalówce. Cena za zupę to siedem złotych, czyli nie tak mało, ale ponieważ jest to produkt z dobrym składem, można tę kwotę 'poświęcić" z czystym sumieniem.

Komentarze (24)
Perełki z Lidla i Biedronki - produkty świetnej jakości i w dobrej cenie, na które mogłeś nie zwrócić uwagi [NASZ WYBÓR]
Zaloguj się
  • oliwianin

    Oceniono 24 razy 20

    Glowna zaleta kabanosow to to ze sa bezglutenowe ?? Powariowaliscie z tym unikaniem glutenu. Brak azotynow, fosvoranow czy zageszczaczy jak najbardziej. Ale wode twz zachwalacie ze jest bezglutenowa?

  • olivkah

    Oceniono 16 razy 10

    Dzięki, przydatne wskazówki dla osób zwracających uwagę na skład.

  • olywerus

    Oceniono 26 razy 8

    "Zagraniczne wędliny z nienagannym składem" hahaha

  • magwol2

    Oceniono 17 razy 3

    Te parówki bez konserwantów, glutaminianu itp są koszmarnie słone.
    Na dodatek ta obsesja 'bez konserwantów lesze" to chyba wynik tego, że ludzie zapomnieli co to jest zatrucie jadem kiełbasianym.

  • magwol2

    Oceniono 13 razy 3

    Łososia pacyficznego nie można jeść na surowo ponieważ istnieje ryzyko zakażenia się pasożytami z rodziny Caligidae (tzw. sea lice) oraz tasiemcem W Japonii mięso łososia do spożycia na surowo jest specjalnie oznaczane , że zostało przebadane na obecność pasożytów. I oczywiście przez to droższe od tego do gotowania.
    Dzikie atlantyckie łososie a także trocie tez nie są wolne od pasożytów, szczególnie te z okolic Wysp Brytyjskich.
    Paradoksalnie, bezpieczne pod tym względem są łososie hodowlane, w tym ten odsądzany od czci norweski.

  • deejay444

    Oceniono 11 razy 3

    ,,Minusem jest dodatek lecytyny (sojowej lub słonecznikowej)". Ktoś wie o co chodzi?
    Feta z krowim mlekiem, za to bez owczego - super produkt, tylko co to ma wspólnego z fetą?
    I bardzo mi się podobają ,,bezglutenowe" kabanosy i parówki. Wiadomo, że w kiełbasach jest pełno glutenu...

  • lili.1

    Oceniono 7 razy -3

    właśnie się zatrułem "pyszną rybą z Lidla"

  • ksztybyr

    Oceniono 13 razy -5

    Dziękuję za Wasz artykuł. Teraz już wiem, co mogę znaleźć w innych - nie wybranych przez Was - produktach. Ciekawe jak dużo czasu zajęłoby skompletowanie tablicy Mendelejewa z produktów kupionych w opisanych przez Was Biedronce i Lidlu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX