Nalewki dla spóźnialskich

O nalewce z letnich owoców możecie już zapomnieć, ale wciąż jeszcze jest szansa na rozgrzewający trunek o wyjątkowym smaku i aromacie. Przedstawiamy przepisy na nalewki, które można przygotować w dowolnym momencie roku.

Z suszonych śliwek

Nalewka będzie tym lepsza, im dłużej sobie postoi. Podaje się ją w maleńkich kieliszkach - jest naprawdę bardzo mocna!

Nalewka żmudzka

50 dag suszonych śliwek bez pestek
1 litr spirytusu
1 i 1/2 szklanki przegotowanej wody
1 łyżka suszonej ruty (można kupić w aptekach)
1 łyżeczka cukru
1 łyżka soku z cytryny

Śliwki wrzuć do dużego słoja, zalej spirytusem, przykryj podwójnie złożoną gazą. Pozostaw na 4-5 dni w temperaturze pokojowej. Następnie zlej nalewkę i przecedź ją przez gęste sito. Do rondelka wsyp rutę, wlej szklankę wrzącej wody, przykryj i zostaw na płytce na maleńkim ogniu na 10-15 minut. Napar przecedź, dodaj cukier, pozostałą wodę oraz sok z cytryny, przelej do dużego rondla. Zagotuj, zdejmij z ognia. Do gorącego naparu wlej przecedzony śliwkowy spirytus, wymieszaj, ostudź, przelej do butelek. Szczelnie zamknij i wynieś w chłodne miejsce.

Autor: Maria Szymanderska

Nalewka imbirowa Nalewka imbirowa fot. Apetyczne Debiuty

Gdy na dworze zimno

Ta nalewka wspaniale rozgrzewa i - podobno - pomaga walczyć z przeziębieniami, za sprawą cudownych właściwości imbiru. Szczegóły na blogu autorki przepisu, Apetyczne debiuty.

Nalewka imbirowa

10 dag korzenia świeżego imbiru
2 cytryny
3 łyżki płynnego miodu lipowego
0.75 l wódki 45%
10dag cukru (lub troszkę mniej)

Imbir umyj, pokrój w cienkie plasterki wraz ze skórką. Cytryny sparz wrzątkiem i pokrój na ósemki. Do wyparzonego słoja włóż wszystkie składniki i dodaj cukier wedle uznania. Następnie zalej wódką całą zawartość naczynia tak, aby wszystkie składniki znajdowały się pod jej powierzchnią. Szczelnie zakręć słój i odstaw na 8 tygodni w ciemne miejsce. Potrząsaj słój raz w tygodniu. Po upływie czasu przecedź zawartość słoja przez bibułkowy filtr do kawy lub gazę. Rozlej do wyparzonych butelek i ponownie szczelnie zakręć i odstaw na około 4 tygodnie. Wtedy nalewka jest gotowa do spożycia.

Jak przygotować wódkę 45%? Połączyć szklankę spirytusu z niepełną szklanką wody. Można to przygotować na zimno lub gorąco. Jeśli chodzi o ten drugi sposób należy doprowadzić wodę do wrzenia, odstawić wodę z ognia i powoli wlewać spirytus. Wymieszać i odstawić do wystudzenia.

Nalewka kawowa Nalewka kawowa fot. Shutterstock

Z ziaren kawy

Potrzebna będzie dobra kawa ziarnista. Przyprawy, które najlepiej pasują to kardamon i wanilia. Słodyczy i bogatego smaku doda miód.

Nalewka kawowa

1 cytryna
5 dag ziarnistej kawy
2 łyżki płynnego miodu
1/4 laski wanilii
3 ziarenka kardamonu
0.75 l czystej wódki

Cytrynę nakłuj końcem noża i w nakłuciach umieść ziarnka kawy. Miód wymieszaj z łyżką letniej wody, wlej do słoja, dodaj cytrynę, przyprawy i wódkę. Zamknij i odstaw na 3 tygodnie. Co 2-3 dni wstrząsaj. Przecedź do butelki, zakręć. Gdy osad osiądzie na dnie, ostrożnie sklaruj nalewkę.

Źródło: Miesięcznik Kuchnia

Nalewka świąteczna Nalewka świąteczna fot. Ola in the kitchen

Zapach świąt

Autorka bloga Ola in the kitchen zaprasza na nalewkę pachnącą świętami - pomarańcze, cynamon, goździki, wanilia... Plusem tej receptury jest to, że nalewka nie musi długo leżakować - jest gotowa po kilku dniach.

Nalewka świąteczna

6 pomarańczy
200 g cukru
1 laska wanilii
1 kora cynamonu
kilka goździków
250-300 ml wódki
300 ml wody

Pomarańcze umyć, sparzyć wrzątkiem, zetrzeć skórkę i wycisnąć sok. Do garnka wlać sok, wodę, dodać skórkę, cukier, przełamaną korę cynamonu, laskę wanilii. Doprowadzić do wrzenia i gotować 10 minut. Zdjąć z ognia. Do soku wlać wódkę. Ilość wódki zależy od nas, jeśli lubimy mocniejsze smaki dodajmy 300 ml jeśli lubimy słabsze dodajmy 250 ml. Odstawiamy do wystygnięcia. Przy pomocy drobnego sita przecedzamy nalewkę, najlepiej dwa razy. Jeśli nie mamy sitka o małych oczkach użyjmy gazy. Nalewkę przelać do butelek, włożyć korę cynamonu i laskę wanilii. Odstawić i przez kolejne pięć dni, codziennie wstrząsamy butelkami. Po pięciu dniach nalewka jest gotowa do picia.

Proste smaki

Jeśli lubisz nalewki o lekkim, orzeźwiającym aromacie, ta pomarańczowa przypadnie ci do gustu. Bez żadnych dodatkowych przypraw.

Nalewka pomarańczowa

3 pomarańcze
litr wódki
200 ml spirytusu
100 ml wody
10 dag cukru

Owoce wyszorować, sparzyć wrzątkiem. Ściąć z nich cienką skórkę, wrzucić ją do gąsiorka, wlać wódkę i wyciśnięty, przecedzony sok z pomarańczy. Wlać spirytus, wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na 2 doby. Z wody i cukru ugotować syrop i do gorącego powoli wlać przesączony przez gęsty filtr (do kawy lub z kilku warstw gazy) alkohol z gąsiorka. Przelać do szklanego naczynia, szczelnie zamknąć, wstrząsnąć i odstawić na dobę w ciemne miejsce. Tę nalewkę można podawać od razu.

Komentarze (6)
Nalewki dla spóźnialskich
Zaloguj się
  • greg0.75

    Oceniono 32 razy 22

    Ojejej...
    - nalewka, w której jest więcej wody niż spirytusu (i to objętościowo!) nie ma prawa być mocna
    - nalewka owocowa (choćby i z owoców suszonych) dobra po kilku dniach? Albo dla amatorów wódki z sokiem, albo zabrakło informacji 'przechowywać w 65 st C.'
    - cytryna w całości do alkoholu? no owszem, może to ładnie wyglądać, ale dla wyglądu to ją można wrzucić bezpośrednio przed prezentacją, a nalewkę zorbić tylko na skórce (cytryna w całości = kwas cytrynowy = estryfikacja = procenty i walory smakowe lecą...)
    Jako inspiracja fajne, choć dodałbym, że mamy jeszcze sezon na owoce jarzębiny i tarniny; z plusów w tych przepisach jest jeszcze brak szaleństwa z przesładzaniem.

  • arbor

    Oceniono 16 razy 14

    "Nalewki dla spóźnialskich" to dość mylący tytuł. Istotą każdej nalewki jest jej leżakowanie po zakończeniu macerowania przez co najmniej tydzień. Bez tego każdy trunek będzie drapał w gardło. Pośpiech jest tu wyjątkowo niewskazany. Praw fizyki pan nie zmienisz.
    Ale poza tym całkiem ciekawe przepisy. Chociaż i tak pewnie nie będzie mi się chciało ich wypróbować z wrodzonego lenistwa. No, trudno.

  • atr8

    Oceniono 13 razy 11

    Nalewkę, opisaną tu jako kawowa, robię od lat i nigdy nie miała takiego koloru, jak na zdjęciu. Jest jasnożółta, ew. lekko złocista.

  • rutylowy

    Oceniono 4 razy 2

    Z nalewek to najbardziej lubię spirytus z wodą 1:1, odstany aż się przegryzie.

  • jerzystrak

    Oceniono 4 razy -4

    Bardzo lubię takie nalewki. Trochę zmieniam przepisy (wybaczcie) zamiast płynnego miodu, dałem taki produkt nazywa się miodzio malinowy z firmy Pińczów. Wyczytałem, że jest to naturalny miód pszczeli, a pszczoły dokarmiane są malinami i dlatego ten "specyfik" ma bardzo ciekawy aromat. Pozdrawiam Jurek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX