'Biedne dania' znów na topie!

Niektóre potrawy czy produkty, jadane niegdyś przez ludzi niezamożnych oraz kojarzone z kuchnią biedoty/chłopską, dziś znów wracają do łask, na co zwrócili uwagę użytkownicy naszego forum. Sięgają po nie szefowie kuchni, bywają serwowane w restauracjach, ale także - pojawiają się na naszych stołach.

Przysmak z wiejskiego stołu

Ostatnimi czasy chleb ze smalcem robi furorę, szczególnie na tzw. stołach wiejskich - służących jako atrakcja weselna, a także wszelakich imprezach integracyjnych w "swojskim" wydaniu. Najlepszy będzie na świeżym, chrupiącym chlebie, ozdobiony plasterkiem kiszonego lub małosolnego ogórka.

Domowy smalec

1 kg podgardla
2-3 liście laurowe
5-6 ziaren ziela angielskiego
3/4 główki czosnku
1 cebula
sól
pieprz

(Przepis dla 6-8 osób)
Podgardle pokrój w grubą kostkę i przełóż do naczynia. Dodaj liść laurowy, ziele angielskie, obrane całe ząbki czosnku i pokrojoną w ćwiartki cebulę. Zalej zimną wodą i powoli gotuj, aż do rozgotowania mięsa. Jeśli podczas gotowania woda się wygotuje, uzupełnij ją i powtarzaj tę czynność do momentu, aż mięso będzie rozchodziło się w palcach, a w naczyniu nie będzie już wody. Odstaw w chłodniejsze miejsce, ale nie do lodówki. Załóż lateksowe rękawiczki i w dłoniach rozetrzyj na wióry mięso z tłuszczem, doprawiając przy tym solą i pieprzem. Tak przygotowany smalec nie będzie miał twardych skwarków i będzie równomiernie ułożony w naczyniu. Często zdarza się, że na wierzch wypływa sam tłuszcz, a kawałki mięsa czy skwarki pozostają na dnie.

Autor: Mirek Drewniak

Kluski Gnocchi Kluski Gnocchi Fot. Arkadiusz Ścichocki

Gnocchi czyli kopytka

Gnocchi to w zasadzie odpowiednik polskich kopytek. Najczęściej podaje się je z różnorodnymi sosami. Bywają także barwione (zazwyczaj na zielono), na przykład poprzez dodanie szpinaku  do masy ziemniaczanej.

Kluski Gnocchi

400 g ziemniaków
80 g mąki (plus do wysypania stolnicy)
1 żółtko
łyżka świeżo tartego parmezanu
gałka muszkatołowa
sól
100 g masła
20 listków szałwii

Ziemniaki ugotować w mundurkach, obrać i przepuścić przez praskę lub maszynkę do mięsa. Im będą bardziej suche, tym lepiej. Zagnieść elastyczne ciasto z żółtkiem, mąką i przyprawami. Uformować wałek, obficie podsypując mąką. Pokroić małe kluseczki i ugotować w osolonym wrzątku. Połowę masła rozgrzać na patelni, wrzucić listki i smażyć, aż będą kruche, dodać resztę masła, zamieszać. Gorącym masłem szałwiowym polać odcedzone kluski, posypać parmezanem i pieprzem.

Autor: Agnieszka Kręglicka

Bruschetta Bruschetta Fot. Arkadiusz Ścichocki / Agencja Gazeta

Grzanka po włosku

Bruschetta (rodzaj włoskiej przekąski) to chlebowa grzanka, zazwyczaj z pomidorami, polana oliwą z oliwek. Pierwotnie danie prostych rolników, a i nasi forumowicze wspominają, że także w ich domach chleb polany oliwą uważano za danie, jedzone z powodu biedy.

Bruschetta

6 kromek ciabbaty lub innego pieczywa typu włoskiego
3 pomidory
1 ząbek czosnku
1 łyżka posiekanej bazylii
1 pęczek rukoli
6 plasterków suszonej sezonowanej szynki (prosciutto crudo)
oliwa
sól
pieprz

Kromki pieczywa skrop oliwą, rozłóż na wyłożonej papierem blaszce i wstaw do piekarnika nagrzanego do 170 st. C. Piecz, aż grzanki się zrumienią - trwa to około 10-15 minut. Pomidory pokrój w grubą kostkę (możesz wcześniej sparzyć je i obrać ze skórki), dodaj posiekany i roztarty z odrobiną soli ząbek czosnku oraz bazylię. Wymieszaj i nałóż na 3 grzanki. Na pozostałych trzech ułóż po dwa plasterki szynki, na szynce połóż po kilka listków rukoli i całość skrop oliwą.

Autor: Zuzanna Wiciejowska

Zupa dyniowa Zupa dyniowa Fot. Wydawnictwo Znak

Na mleku (kokosowym)

Zupa z dyni (szczególnie na mleku) to koszmar z dzieciństwa wielu osób. Tymczasem coraz chętniej przygotowujemy zupę krem z dyni z dodatkiem mleka kokosowego oraz egzotycznych przypraw i ziół, na przykład imbiru czy kolendry.

Zupa z dyni

250 g piersi kurczaka
1 mała papryczka chili
5 cm świeżego imbiru
500 g dyni, najlepiej hokkaido
1 puszka mleka kokosowego o pojemności 400 ml
200 ml bulionu lub wody
świeża kolendra
2 cebule
2 ząbki czosnku
ostra papryka
słodka papryka
sól
pieprz

Kurczaka pokrój w kostkę o boku 2 cm. Imbir obierz i drobno pokrój. Tak samo przygotuj chili. Kurczaka włóż do miski, dodaj imbir, chili, po 1/2 łyżeczki słodkiej i ostrej papryki, odrobinę soli i pieprzu. Całość wymieszaj i odstaw. Dynię obierz (choć w przypadku hokkaido to niekonieczne) i pokrój w kostkę, uprzednio pozbywszy się pestek. Czosnek i cebulę obierz i drobno pokrój. Przysmaż je na oliwie z oliwek i po chwili dodaj dynię. Smaż przez 2 minuty. Do dyni wlej bulion lub wodę, a gdy się zagotuje, dodaj mleko koksowe. Miksuj całość blenderem aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Na patelni rozgrzej odrobinę oliwy i smaż na niej kurczaka ok. 4 minut. Podsmażonego kurczaka dodaj do zupy. Gotuj ją na małym ogniu przez 5 minut i dopraw do smaku. Gotowy krem z dyni podawaj ze świeżą kolendrą.

Autor: Ania Starmach

 Fot. Arkadiusz Ścichocki / Agencja Gazeta

Warzywa i jajka

Frittata to typowe danie "biednej" kuchni włoskiej. Przygotowuje się ją z mieszaniny warzyw i jajek, smażonych jak omlet. W Hiszpanii można spotkać się z podobną potrawą, zwaną tortilla de patatas, przyrządzaną z jajek i ziemniaków - dawniej jednym z podstawowych posiłków tamtejszych rolników.

Omlet Frittata

6 jajek
1 cebula
1 papryka
brokuł (albo mała cukinia)
4 łyżki kukurydzy
1/2 szklanki startego sera pecorino
2 łyżki posiekanej natki
ząbek czosnku
4 łyżki oliwy
sól
pieprz

Brokuł podziel na różyczki (cukinię pokrój w plasterki). Cebulę pokrój w talarki, miąższ papryki w paseczki. Czosnek drobno posiekaj. Na patelni rozgrzej 2 łyżki oliwy, włóż cebulę i czosnek. Chwilę przesmaż, dodaj paprykę, różyczki brokułu (lub pokrojoną cukinię), kukurydzę i natkę. Mieszając smaż warzywa na wolnym ogniu około 10 minut. Dopraw solą i pieprzem, a jeśli będą za suche, wlej jeszcze odrobinę oliwy. Roztrzep jajka z solą i pieprzem. Dodaj starty ser, wymieszaj i wlej do warzyw. Smaż na małym ogniu około 5 minut. Gdy jajka na wierzchu będą ścięte, zsuń frittatę na talerz. Na patelni rozgrzej szybko pozostałą oliwę i przesmaż krótko (1-2 minuty) drugą stronę.

Autor: Zuzanna Wiciejowska

Danie Przemysława Michalskiego: wątróbki drobiowe w sosie brzoskwiniowym z jabłkiem nadziewanym kurkami Danie Przemysława Michalskiego: wątróbki drobiowe w sosie brzoskwiniowym z jabłkiem nadziewanym kurkami Fot. Andrzej Krasowski / Agencja Gazeta

Podroby na salonach

Do łask stopniowo powracają również wszelakie podroby. Ich "orędownikami" są na przykład: Fergus Henderson i April Bloomfield - szefowie kuchni i właściciele restauracji nagrodzonych gwiazdkami Michelina, czy Nigel Slater - brytyjski dziennikarz, związany z branżą kulinarną.

Wątróbka w sosie brzoskwiniowym z jabłkiem nadziewanym kurkami

4 połówki brzoskwiń z puszki + kilka łyżek zalewy
1/2 szklanki wytrawnego białego wina
1/2 szklanki cukru
kilka gałązek świeżego tymianku
1 jabłko
ocet winny
garść kurek (mogą być mrożone)
masło
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
sól i pieprz
oliwa
4 połówki oczyszczonej wątróbki drobiowej

Robimy sos: Brzoskwinie dusimy z zalewą, połową wina i 2 łyżkami cukru przez 15 minut. Miksujemy i dodajemy listki tymianku.
Przygotowujemy jabłko: odcinamy wierzch i wydrążamy gniazdo nasienne oraz większość miąższu. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C na około 12 minut (czas pieczenia zależy od wielkości jabłka).
Zagotowujemy wodę z 2 łyżkami cukru i odrobiną octu, wrzucamy do niej kurki. Wyjmujemy, gdy woda znów się zagotuje. Na odrobinie masła podsmażamy posiekaną cebulę, dodajemy posiekany czosnek, a następnie kurki. Podlewamy resztą białego wina, doprawiamy solą i pieprzem. Zdejmujemy z ognia. Wkładamy kurki do upieczonego jabłka.
Teraz przygotowujemy wątróbki. Płuczemy je, osączamy i smażymy na oliwie. Po kilku minutach doprawiamy solą i pieprzem, podlewamy sosem brzoskwiniowym.

Autor: Przemysław Michalski

Komentarze (26)
'Biedne dania' znów na topie!
Zaloguj się
  • owca888

    Oceniono 119 razy 115

    Droga, najwyraźniej nie szacowna( wiekiem) autorko,

    Wymiękłam przy bruschetcie. Osłabiło mnie zdanie "Nasi forumowicze wspominają, że także w ich domach chleb polany oliwą uważano za danie, jedzone z powodu biedy" . Rozumiem, że za pomocą wujka Gugla translatora portal dostępny jest dla forumowiczów italskich. Bo jako żywo, choć pamięć mam długą jak Dunaj, to będąc waszą forumowiczką, , kurczę, nie pamiętam tej oliwy. W Polsce, w biednych domach nie używano oliwy. Był olej rzepakowy i ocet spirytusowy. A ponieważ nie było wujka Gugla, to dzieciaki latały po podwórku z pajdą chleba ze smalcem lub dżemem. Bo ich matkom w życiu by nie przyszło do głowy, by nasączyć chleb rzepakowym (fuj, nie umniejszając jego zalet pod względem składu).

  • trollingstones

    Oceniono 94 razy 90

    Nie widzieliście biednych dań: wodzianki, reanimowanego suchego chleba z patelni, przysmaków z parówek.. Potrawy tutaj to zwykłe urozmaicone menu, nie wszystko musi być z szynką i kawiorem, można czasami zjeść warzywa z jajkiem albo, o zgrozo, wątróbkę..

  • apas13

    Oceniono 88 razy 86

    Studiowałem w pierwszej połowie lat 90 ubieglego wieku i zapewniam autorkę, że znaczna część opisanych dań to żadna bieda-kuchnia, a wręcz kolekcja wykwintnych przysmaków.

  • omniasol

    Oceniono 71 razy 71

    Ja pier*ole!

    Parmezan (pewnie jeszcze orginalny) dla biedoty..

    Jak w tym kawale, o bagaczu i recesji pytaja bogacza czy w czasie recesji jest biedny, a on mowi ze tak, bo jezdzi samochodem bez dachu, pije stare wino i je splesnialy ser.

  • ventus_historicus

    Oceniono 56 razy 56

    Czy "Wątróbka w sosie brzoskwiniowym z jabłkiem nadziewanym kurkami" jest daniem z biednej kuchni, czy tylko autorce zabrakło inwencji w poszukiwaniach odpowiednich przepisów.

  • wj_2000

    Oceniono 48 razy 48

    W moim domu w latach 40' i 50' jadło się dużo smalcu (do chleba i do smażenia), ale ze SŁONINY. Podgardlem (jak i innym sadłem) moja mama gardziła. Czuję się zaskoczony tym przepisem!
    O ile pamiętam, tłuszcz wytopiony z sadła pozostawał półpłynny po oziębieniu, a może i miał nieapetyczny zapach.
    A co do chleba z OLEJEM (bo ie z oliwą, a Boga!) to pamiętam RAZ, gdy przyjechała do nas ciotka ze wsi, przywiozła olej rzepakowy, cebulę i jedliśmy to z chlebem. Byłem zaskoczony, że to się DAŁO zjeść i było sensownie smaczne.
    Moje chyba ze 3 śniadania w tygodniu to był chleb maczany w rondelku ze świeżo stopioną, gorącą słoniną. Chrupiące skwareczki były przysmakiem, a tłuszcz dostwacą kalorii.

  • margot452

    Oceniono 38 razy 38

    Zwłaszcza mleko kokosowe stanowi szczyt biedy.

  • klm747

    Oceniono 33 razy 29

    Paulina Zduniak - jeszcze jedna mentalna blondynka kretynka na stażu w gazeta.pl.

  • sselrats

    Oceniono 29 razy 29

    A ja myslalem, ze te dania byly jedzonoe z powodu apetytu a nie biedy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX