Kuchnia bez resztek - inspiracje z różnych stron świata, tak jak lubisz

Zostało ryżu, makaronu lub mięsa z rosołu? Niech nie będą przyczyną wyrzutów sumienia, że marnujesz i wyrzucasz jedzenie! Oto przepisy na dania, w których możesz wykorzystać takie resztki. Nie tylko z kuchni polskiej.
Polpettine di lesso Polpettine di lesso Fot. Agata Jakubowska

Kuchnia bez resztek - inspiracje z różnych stron świata, tak jak lubisz

Zostało ryżu, makaronu lub mięsa z rosołu? Niech nie będą przyczyną wyrzutów sumienia, że marnujesz i wyrzucasz jedzenie! Oto przepisy na dania, w których możesz wykorzystać takie resztki. Nie tylko z kuchni polskiej.

Po niedzielnym rosole

Wykorzystaj mięso i warzywa, które zostały po ugotowaniu rosołu. Te proste kotleciki możesz podawać np. z ulubionym sosem.

Polpettine di lesso

Ugotowane:
40 dag mięsa (wołowe + piersi kurczaka)
2 ziemniaki
2 marchewki
1 pietruszka
pietruszka

Dodatkowo:
1 pęczek natki
1 ząbek czosnku
skórka z 1 cytryny
3 łyżki tartego parmezanu
2 jajka
sól
pieprz
gałka muszkatołowa
mąka
olej do smażenia

Mięsa i warzywa miksujemy. Dodajemy posiekaną natkę i zmiażdżony czosnek, startą skórkę z cytryny i parmezan. Dokładnie mieszamy. Dodajemy jajka (jeśli masa jest bardzo mokra, wystarczy jedno) i znowu mieszamy. Solimy, dodajemy pieprz i gałkę muszkatołową. Formujemy podłużne kotleciki, obtaczamy w mące i smażymy na gorącym oleju. Odsączamy i natychmiast podajemy.

Autor: Tessa Capponi-Borawska

Czterokolorowe kopytka Czterokolorowe kopytka ziolowyzakatek

Z ziemniaków

Ziemniaki, ryż i makaron - tego zostaje najwięcej. Sposobów na wykorzystanie jest mnóstwo! Na początek ten najprostszy - znane i lubiane kopytka! Jeśli chcecie, możecie w prosty sposób zabarwić je szpinakiem, burakiem lub marchewką (może być z rosołu) i uzyskać niebanalne danie, którym zaskoczycie domowników.

Czterokolorowe kopytka

Przepis na około 4 porcje
1 kg ziemniaków
2 garści białej mąki + spora garść do podsypania
1 żółtko
1/2 łyżeczki soli
gałka muszkatołowa (opcjonalnie jeśli lubicie)
pieprz

Kolory:

Zielony - Zmiksowany szpinak (można zmiksować blenderem liście albo kupić gotową mrożonkę i lekko ją podgrzać): na 1/4 porcji około 40-50g a na cała porcję około 100g.

Czerwony - pieczony w foli przez 1.5 h burak po obraniu ze skórki (należy zmiksowć lub przecisnąć przez praskę (używamy rękawic!): na 1/4 porcji jeden ale niewielki a na całość ciasta niewielkie 3 buraczki.

Pomarańczowy - pieczona/gotowana do miękkości marchewka + kurkuma (z marchewką postępujemy tak jak z burakiem): na 1/4 porcji wystarczy jedna + łyżeczka kurkumy a na całość około 3 sztuki + około dwie łyżeczki kurkumy.

Sposób przygotowania:

Ziemniaki gotujemy lub pieczemy, aż będą miękkie w środku (możemy zapiec w piekarniku z odrobiną oleju, ugotować w mundurkach, ważne aby w środku były sypkie i dość suche). Obieramy ze skórki i przepuszczamy przez praskę do ziemniaków (jeśli jej nie macie, możecie jeszcze ciepłe ziemniaki zetrzeć na zwykłej tarce o grubych oczkach lub tak jak ja, zmiksować mikserem na gładką masę). Masa ziemniaczana powinna być dość gładka. Dodajemy żółtko oraz 2 garści białej mąki, gałkę, sól i pieprz. Dokładnie mieszamy, a następnie formujemy z ciasta kulę - będzie ona dość miękka i klejąca się (najlepiej uformować ją w misce, aby nie zabrudzić stolnicy), mi przypominała miękką plastelinę. Właściwie na tym etapie moglibyśmy uformować ciasto w wałeczek, wykroić kluseczki i skończyć przygotowanie gnocchi, jednak chcemy im dodać troszkę koloru. Dlatego też podzieliłam ciasto na cztery części, z których trzy zabarwiłam odpowiednimi składnikami (jeśli chcecie uzyskać tylko jeden kolor, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać odpowiedni składnik od razu na etapie wyrabiania ciasta). Oto moje barwniki: rozmrożony, zmiksowany szpinak, miękkie, upieczone buraczki oraz upieczona marchewka (wsparta obficie złotą kurkumą). Warzywa były tak miękkie, że przepuściłam je przez praskę do czosnku. Każdy kawałek ciasta wkładałam do miseczki, dorzucałam "barwnik" oraz pół małej garstki mąki. Wszytko mieszałam drewnianą łyżką (ciasto jest na prawdę klejące). Na koniec formowałam pojedyncze kule, które po posypaniu mąką owinęłam w folię aluminiową i włożyłam na 20 min do lodówki (nie jest to etap obowiązkowy, jednak moim zdaniem pomaga w późniejszym formowaniu). Wyciągnięte z lodówki kule ostrożnie formowałam w długie podłużne wałki, które następnie kroiłam na mniejsze, około 2 centymetrowe kluseczki. Jeśli wałek trudno się kroi, bo ciasto nadal jest miękkie, możecie pozwolić ciastu odpocząć na 10-15 minut, wtedy lekko stwardnieje. Drugą metodą jest wycinanie kluseczek a następnie delikatne poprawienie ich w rękach, kiedy lekko przeschną formowanie będzie łatwiejsze (pamiętajcie: konsystencja miękkiej plasteliny). Uwaga: jeśli nie jesteście pewni, czy wasze ciasto jest odpowiednie, uformujcie z niego jedną kluseczkę i wrzućcie na próbę do wrzącej wody. Jeśli się nie rozpadnie, ciasto jest w porządku. Jeśli się rozpadnie, trzeba dodać więcej mąki. Warto to zrobić, zanim powycinamy kluseczki. Gnocchi gotujemy w osolonej wodzie. Uwaga : gotujemy je bardzo krótko, tylko tyle, aby wypłynęły na wierzch (około 3 minuty - bardzo łatwo je rozgotować) i przekładamy je na durszlak aby odciekły (również bardzo delikatnie). Tak przygotowane kluseczki można podawać jako dodatek do ryb i mięs albo samodzielne danie np. z dodatkiem grzybów, ricotty, sosu z suszonych pomidorów i oliwy, na słodko z karmelizowanym masłem. Ale to już temat na inną historię... Smacznego!

Autor: Ziołowy Zakątek

Zostało makaronu?

Oto przepis na bardzo solidna porcję makaronu zapiekanego z serem. Przypraw solą, pieprzem i gałką muszkatołową, dodaj ulubione składniki (zamiast tuńczyka może być wędzony łosoś, podsmażony boczek, podsmażone plasterki kiełbasy albo kawałki papryki), zapiecz i gotowe.

Zapiekanka makaronowa z tuńczykiem

300 g makaronu (mogą być małe kolanka albo świderki lub penne)
puszka tuńczyka (najlepiej w oleju)
mała puszeczka (lub pół normalnej) groszku konserowego
1 duża cebula
15 dkg startego żółtego sera
4 łyżki startego parmezanu
200 ml kwaśnej śmietany
1 duże jajko
gałka muszkatołowa
sól i pieprz do smaku
oliwa

Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu (najlepiej na sposób al dente). Odcedzić. Wymieszać z tuńczykiem, groszkiem i drobno posiekaną cebulą. Śmietanę, jajko i ser wymieszać i doprawić. Sosem zalać makaron z tuńczykiem i wymieszać. Naczynie żaroodporne wysmarować niewielką ilością oliwy. Przełożyć do niego mieszaninę. Posypać startym parmezanem. Zapiekać około 25 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni Celsjusza.

Autor: Ugotuj.to

Tortilla z brukselką Tortilla z brukselką Fot: Martyna Angell/wholesome-cook.com

Tortilla po hiszpańsku

To już nieco bardziej kreatywny sposób na ziemniaki, wprost z gorącej Hiszpanii. Jeśli już przed gotowaniem widzisz, że obrałeś ich za dużo, nie gotuj wszystkich - pokrój w cienkie plasterki i usmaż z jajkami oraz ulubionymi składnikami (tak, wiemy, że nie każdy lubi brukselkę).

Tortilla z brukselką

2 łyżki oliwy
200 g brukselki
1 ziemniak średniej wielkości
1 mała cebula
sól i pieprz do smaku
10 jajek
1 łyżeczka wędzonej papryki w proszku
2 dymki
tabasco do podania

Rozgrzewamy piekarnik do 190oC. Brukselki kroimy w paseczki, obranego ziemniaka w półcentymetrowe plastry, cebulę w piórka. Rozgrzewamy oliwę na patelni z żaroodporną rączką. Wrzucamy warzywa, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przykrywamy i smażymy na średnim ogniu przez 10 minut - od czasu do czasu mieszamy. Warzywa powinny się lekko przyrumienić. Jajka roztrzepujemy z papryką i odrobiną soli, wlewamy na patelnię. Smażymy chwilę, po czym wstawiamy patelnię do piekarnika na mniej więcej 10 minut - aż jajka się zetną. Podajemy z pokrojonymi w krążki dymkami, skrapiamy tabasco (lub innym ostrym sosem).

Autor: Olga Badowska

 Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Sałatka z ryżem

Błyskawiczna sałatka z ryżem, tuńczykiem i papryką idealnie sprawdzi się na obiad, kolację lub lunch w pracy.

Tuńczyk z ryżem i papryką

1 puszka tuńczyka w sosie własnym
1 torebka ryżu
1 czerwona papryka
1 puszka zielonego groszku
1 cebula
1/2 pęczka koperku
3 łyżki majonezu
sól
pieprz
słodka papryka w proszku

Ugotuj ryż według przepisu na opakowaniu, osącz i ostudź. Paprykę i cebulę pokrój w drobną kostkę. Osącz tuńczyka i zielony groszek, posiekaj drobno koperek. Połącz w misce wszystkie składniki sałatki, dodaj majonez, dopraw szczyptą słodkiej papryki, solą i pieprzem, wymieszaj.

Autor: Maria Szkop

Zapiekanka z ryżem i kurczakiem Zapiekanka z ryżem i kurczakiem Fot. Arkadiusz Ścichocki / Agencja Gazeta

Zostało dużo ryżu?

Jeśli masz do dyspozycji więcej składników, zrób zapiekankę. Nasza propozycja - z kurczakiem, kukurydzą i serem. Przedstawiamy przepis na dość sporą porcję - powinno wystarczyć na rodzinny obiad.

Zapiekanka z ryżem i kurczakiem

2 torebki ryżu
1 pierś kurczaka
1 puszka kukurydzy
1 cebula
1 mały koncentrat pomidorowy
2 łyżki oleju
2 łyżki startego żółtego sera
sól
pieprz
ostra papryka w proszku
oregano
masło do wysmarowania formy
bułka tarta do wysypania formy

Ugotuj ryż według przepisu na opakowaniu. Przelej zimną wodą i dokładnie osącz. Cebulę obierz i drobno posiekaj, przesmaż na rozgrzanym oleju. Dodaj pokrojone w paski piersi kurczaka, oprósz solą i pieprzem, smaż 10-15 minut, aż się zrumienią. Dodaj osączoną kukurydzę i koncentrat pomidorowy wymieszany z 1/2 szklanki wody, dopraw do smaku solą, pieprzem, papryką i oregano. Formę do zapiekania wysmaruj masłem i wysyp tartą bułką. Ułóż ryż, na nim kurczaka z kukurydzą w pomidorach, posyp żółtym serem i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na około 20 minut.

Autor: Zuzanna Wiciejowska

Pudding chlebowy z porem Pudding chlebowy z porem Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Czary z chleba

Z czerstwego chleba możesz zrobić tosty lub... dość efektowny pudding z porami, mozzarellą i szałwią.

Pudding chlebowy z porem

6-8 kromek chleba pełnoziarnistego (najlepiej czerstwych lub kromek chleba tostowego)
200 g sera typu mozzarella
2 średniej wielkości pory
4-5 listków szałwii
2 jajka
300 ml mleka
100 ml śmietany 18-22 proc.
1 i 1/2 łyżki masła
3 łyżki startego sera typu parmezan
gałka muszkatołowa
sól
pieprz

Pudding chlebowy z porem - sposób przygotowania: Pory oczyść i umyj, białą oraz jasnozieloną część pokrój w średniej grubości talarki. Kromki chleba przekrój po przekątnej na dwie części. Na patelni roztop masło, dodaj pory i szałwię, dopraw solą i pieprzem. Przesmażaj ok. 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Zdejmij z ognia i trochę przestudź. Średniej wielkości naczynie żaroodporne natłuść pozostałym masłem. Ułóż w nim na przemian (ale uwaga - nie w płaskie warstwy, tylko na sztorc) kromki chleba, pory i porwaną na cząstki mozzarellę. W misce ubij trzepaczką lub mikserem na wolnych obrotach jajka z mlekiem i śmietaną, dodaj starty ser, dopraw gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Ostrożnie przelej masę do naczynia żaroodpornego, tak aby równomiernie wypełniła całość, i odstaw na ok. 20 minut. Wstaw do pieca rozgrzanego do 180 st. C i piecz ok. 25-30 min, aż wierzch puddingu się zrumieni i powstanie chrupiąca skórka. Podawaj na ciepło.

Autor: Maria Szkop

Na słodko

Nie może zabraknąć i "resztkowego" deseru. Słodki pudding z czerstwej bułki i rodzynek. Jeśli masz trochę czekolady, możesz dodać i ją.

Bread pudding słodki

1/2 czerstwej bagietki
1 szklanka mleka
1 jajko
1 łyżka rodzynek
4 łyżki roztopionego masła
2 łyżki cukru
cynamon
gałka muszkatołowa
kardamon

Bagietkę pokroić w kostkę. Mleko wymieszać z jajkiem, cukrem, masłem, przyprawami. Następnie całość wymieszać z suchą bułką i namoczonymi rodzynkami. Naczynie żaroodporne wysmarować masłem. Wlać przygotowaną masę i wstawić do zimnego piekarnika. Piec w temperaturze 180 st. C ok. 40 min, aż wierzch będzie rumiany. Można dodawać suszone owoce, pokruszone orzechy.

Autor: Agnieszka Kręglicka

Komentarze (21)
Kuchnia bez resztek - inspiracje z różnych stron świata, tak jak lubisz
Zaloguj się
  • mniemanologia

    Oceniono 225 razy 213

    Sorry, ale zawsze te pomysły są "z d...".
    "Wykorzystaj mięso, które zostało po ugotowaniu zupy" - taaaa, bo niby zawsze je wyrzucam.
    "Ziemniaki, ryż i makaron - tego zostaje najwięcej" - zostaje, ale co najwyżej miseczka, a nie 1,25 kg ziemniaków (z przepisu na kopytka) czy 2 torebki ryżu! A dla 5 kopytek nie będę ciasta gnieść.
    "ziemniaki. Jeśli już przed gotowaniem widzisz, że obrałeś ich za dużo" - oczywiście, bo tak przypadkiem obrałam pół kilo za dużo, no i klops, co ja teraz, nieszczęsna, uczynię. Ach, pikuś, pokroję je na cieniutko, mimochodem usmażę na oliwie z oliwek, odsączę, skoczę do ogródka po garść świeżego szpinaku, wymieszam z jajkami i będe pilnować, żeby się to nie przypaliło... Bo inaczej to normalnie pół kilo obranych ziemniaków bym wywaliła, ale tu redakcja ratuje mi życie!

    Wiecie, co to są "resztki"? To czasami zalegające w lodówce dwa ziemniaki. Okazjonalnie miseczka wyschniętego makaronu. Zdarzają się zwiędłe marchewki. Kawałek białego sera. Piętka chleba. Pół kotleta.

    Nie wiem, czy to tylko u mnie w domu gotowało się "z głową", tak aby nie zostawały resztki albo żeby zaplanować od razu, że się zrobi więcej, żeby potem coś z tego dalej zrobić?

  • szary212

    Oceniono 45 razy 15

    tortilla to placek z mąki kukurydzianej
    omlet z ziemniakami i dodatkami to FRITATA

  • m.malone

    Oceniono 21 razy 13

    "Zostało ryżu, makaronu lub mięsa z rosołu". A cóż to za polszczyzna!? Pani Szydłowska - jeśli pani gotuje tak jak pani pisze, to chwalę boga, że nie muszę tego jeść

  • fakej

    Oceniono 13 razy 13

    to są tzw. dania nawinie, bo robi się je z tego co się nawinie.

  • myslownicelife.blogspot.com

    Oceniono 11 razy 7

    Ja z resztek robię coś w piekarniku. To znaczy to mogą być resztki, ale niekoniecznie. Chodzi w ogóle o pomysł. Wrzucasz, co masz, dodajesz specjalnie ugotowany (lub faktycznie pozostały w niewielkiej ilości) makaron albo ryż, mieszasz z koncentratem pomidorowym, przykrywasz żółtym serem i gotowe. A czy to jest z resztek czy nie, to zależy, co kto za resztki uważa.

  • zrjn

    Oceniono 5 razy 5

    No, jeśli komuś zostało z obiadu 1 i 3/4 kg ziemniaków, to niech
    on/a nie bierze się za gotowanie.
    Jak i Pani Martyna.
    zrjn.

  • caards

    Oceniono 29 razy 5

    Bezsens! Od kiedy podsmażone ziemniaki z jajecznicą to tortilla? Trochę pieprzu, soli i deko szpinaku. Nazwijmy to po imieniu p. Gessler! Niby czemu należy ziemniaki smażyć na oliwie z oliwek?? Tak dla jaj?

  • zana3-2540

    Oceniono 2 razy 2

    `Ja często gotuję zawsze więcej ziemniaków, ryżu czy też makaronu niż potrzeba bo na kolację lub na drugi dzień można to wykorzystać w inny sposób a nie trzeba specjalnie marnować gazu na ponowne gotowanie, zawistne kobiety. A pani m.malone: ,, ...kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień" i więcej kultury kochani.

  • scarpetka

    Oceniono 5 razy -1

    Nigdy mi nic nie zostaje. Pewnie dlatego, że nie czytam tych "przepisów". Moja kuchnia to klocki lego, wszystko ze wszystkim pasuje i da się zjeść. Szpinak jako smarowidło do chleba (uwielbiany, muszę robić ogromne ilości). Naleśniki jako element wiążący wszelkie resztki. A jeśli zostaje makaron, zupa krem z warzyw, które... też zostały.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX