Czym pachnie dobra ryba? Morzem lub jeziorem!

Kupuj na zdrowie
01.04.2013 00:00
Obejrzyj jej skrzela, oczy, skórę - przekonasz się, czy jest naprawdę odpowiednia do jedzenia. Ryby są elementem zdrowej i pysznej diety, ale tylko jeśli są świeże!

Zobacz więcej odcinków cyklu Kupuj na zdrowie

Komentarze (12)
Zaloguj się
  • Gość: er

    Oceniono 1 raz 1

    nad morzem można kupić kilo fląder lub śledzi (z kutra lub na targu) za kilka złotych! Nigdy takich tanich nie spotkałam w Warszawie lub Łodzi! I tylko w paru wybranych sklepach można je czasem kupić w miarę świeże! Na pewno nie w marketach!

  • Gość: misiek666

    0

    kto wstawil zdjecie dziecka z widelcem i nozem i debilna mina?

  • tyrant_88

    Oceniono 4 razy 4

    Mieszkam nad morzem i świeżą rybę z nocnego połowu można dostać bez problemu. Bywam u znajomych w Warszawie od czasu do czasu i wiem że ryb specjalnie nikt tam nie jada, chyba że rzadko jakieś szprotki z puszki, że o rybie na obiad nie wspominając. Inni znajomi uznali śledzia za niejadalnego bo mogli dostać tylko przesolone, przemrożone podeszwy i byli zdziwieni że świeży, usmażony potrafi smakować. Tak nawiasem to śledź jest jedną ze zdrowszych ryb. Wcale mnie nie dziwi ten brak przekonania bo nie są w stanie dostać świeżej ryby i sprawdzić jak taka potrafi smakować. Ogólnie rzecz biorąc w Polsce jest tak sobie z dystrybucją świeżej żywności i żeby to tylko ryb dotyczyło to byłby niewielki problem. Zależy też o jakich mówimy. Morskie mają więcej kwasów tł. Omega 3 i 6. Importowanej Pangi z marketu nawet kotu bym nie dał.
    Ponoć duże sieci handlowe rozwożą na cały kraj żywność z baz logistycznych i to wszystko tak jeździ w tą i we te nim trafi na półki, żeby było taniej. Ma to swoje plusy i minusy, bo tak szczerze, kogo dziś stać na zapłacenie jeszcze więcej za żywność byle było zawsze świeże i lepszej jakości?
    Poza dużymi miastami to nawet sprzątaczka musi mieć znajomości żeby coś zarobić w mniejszej miejscowości, nie ważne czy nad morzem czy gdziekolwiek indziej.

  • Gość: olgierd

    0

    Na pewno odradzam kupowanie ryb w Almie a w szczególności w Almie w Krakowie przy Pilotów 6. Ryby leżące wiele dni, personel, który się brzydzi ryb dotykać (sic!), miski z otwartym mulami... Jak świeże ryby to na pewno nie w Almie!

  • Gość: morfeusz_1

    0

    - A ryba piła ?
    - Ależ skądże znowu !

  • Gość: gosc

    Oceniono 12 razy 0

    k...a mac czyli co ide do sklepu i mam sprawdzac jedzenie czy swieze bo mozna sie zatruc ot POrombany kraj

  • Gość: franek

    Oceniono 3 razy 1

    Bzdura, bordowe skrzela to najwyzszy stopień świeżości, im ciemniejszy odcień czerwieni, tym rybka świeża.

  • Gość: MonX

    Oceniono 1 raz 1

    Co za kompletne bzdety...

  • Gość: Bartek

    Oceniono 15 razy 15

    A w której to Almie można sobie wyciągnąć rybę z lodówki, obejrzeć i powąchać?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX