Kuchnia Świata

11.01.2009 11:00
Urozmaicać domową kuchnię można na wiele sposobów, sięgając po egzotyczne składniki lub przywracając do łask zapomniane lokalne. Pamiętajmy o pęczaku, nasz ci on.

Urozmaicać domową kuchnię można na wiele sposobów, sięgając po egzotyczne składniki lub przywracając do łask zapomniane lokalne. Pamiętajmy o pęczaku, nasz ci on. (Fot. Arkadiusz Ścichocki)

Pęczak - wielki powrót
Pęczak występuje albo w eksperymentalnych kreacjach wybitnych szefów kuchni, albo w wersji nie do przyjęcia - jako blady podkład pod zagęszczony mąką mięsny sos w stołówkach. Z domów został niemal wycofany, a szkoda

Owalne ziarna przecięte ciemniejszą kreską połyskują perłowo. Są jędrne i zwarte, poruszone widelcem rozsypują się osobno. Zalecenie dietetyków, by każdy kęs wielokrotnie przeżuwać, w przypadku pęczaku jest jedyną opcją. Ziarna stawiają zębom przyjemny opór. Czuć delikatny, zbożowy smak i zaproszenie: dopraw mnie. Ugotowałam gar pęczaku, by sprawdzić jego funkcjonalność we współczesnym domowym gotowaniu. Zauważyłam, że pęczak występuje albo w eksperymentalnych kreacjach wybitnych szefów kuchni, albo w wersji nie do przyjęcia - jako blady podkład pod zagęszczony mąką mięsny sos w stołówkach. Z domów został niemal wycofany, a szkoda.



Gotowanie jest proste. Trzeba pęczak opłukać, zagotować trzy razy tyle wody, wsypać do wrzątku, dodać trochę soli i na wolnym ogniu gotować do stanu al dente. Czas gotowania trudno określić - im ziarno świeższe, tym szybciej się gotuje. Wcześniejsze namoczenie też pomaga. Ugotowany na sypko jest neutralny, potraktujmy go jako produkt wyjściowy. W ramach gry wstępnej podsmażyłam na oliwie trochę cebuli. Po chwili dodałam grubo pokruszone orzechy laskowe, ugotowaną brukselkę z lodówki i ugotowany pęczak. Wszystko zaczęło błyszczeć i się rumienić. Wrzuciłam posiekaną natkę pietruszki, a ponieważ mało mi było orzechowatości, pokropiłam aromatycznym olejem orzechowym wyciskanym na zimno. Można wykorzystać to danie jako dodatek do ryby lub mięsa; dla mnie było satysfakcjonującym lunchem. Złożone węglowodany z kasz powoli uwalniają energię, starcza jej na długo. Zmarzluchy powinny obowiązkowo wcinać kaszę. Metodę smażenia pęczaku z różnymi dodatkami przećwiczyłam jeszcze na kilka sposobów. Plasterki porów i fenkułu zrumieniłam leciutko, dodałam czosnek, ugotowane ziarno, trochę pieprzu, gałki muszkatołowej i koperku. Polecam, szczególnie do ryby. Następna wersja to cebula, kumin i więcej ziarenek - prócz pęczaku: sezam, pinia, dynia, słonecznik. Było to chrupiące i wymagające intensywnej pracy szczęk. Połączenie soczewicy i karmelizowanej cebuli jest popularne na Bliskim Wschodzie z ryżem. Sprawdziło się też z pęczakiem. Dla nas oczywiste są fuzje z podsmażonym wędzonym boczkiem, z grzybami, z rozmarynem. Aż się prosi, by doprawić pęczak wyrazistym winegretem i przerobić na sałatkę. Dobrze, jeśli mieszanka ma czas, by się przegryźć. Nadaje się do zabrania w pudełku do pracy zamiast kanapki. Miętowo-kolendrowo-pietruszkową tabule z pęczakiem udekoruj suszonymi pomidorami. Upiecz lub zgrilluj plastry bakłażanów i cukinii, do sosu dodaj dużo bazylii i czosnek. Łącz pęczak z różnymi fasolami i kukurydzą - to niezwykle odżywcza kombinacja. Winegret przypraw marynowanymi jalapen~ o i pomidorami koktajlowymi.



Pęczak gotowany jak risotto jest popularny we Włoszech. Pęczak to orzo, więc danie nazywa się orzotto. Chyba wygrywa grzybowe, ale sprawdźcie, czy nie wolicie z porami, zielonym groszkiem i skórką cytrynową albo z ciecierzycą, rozmarynem i pomidorami bądź z białą kiełbasą smażoną bez osłonki. Jeżeli macie pęczak w szafce, to zapewne po to, by wsypywać go do zupy. Sycące mięsno-warzywne kompozycje przypominają zimowe babcine gotowanie. W ramach nowego spojrzenia na pęczak dodałam go do zupy miso. Pęczak polubił smak japońskiego wywaru, tak jak Polacy polubili sushi. Natychmiast. Urozmaicać domową kuchnię można na wiele sposobów, sięgając po egzotyczne składniki lub przywracając do łask zapomniane lokalne. Pamiętajmy o pęczaku, nasz ci on.

Zupa miso z pęczakiem

3 szklanki wody

3 łyżki pęczaku

1 łyżka jasnego miso

garść liści szpinaku

kilka małych pomidorków

1/4 łyżeczki utartego korzenia imbiru

1 mały utarty ząbek czosnku

Zagotować wodę, dodać pęczak i gotować do miękkości z małą ilością soli. Miso wymieszać z kilkoma łyżkami gorącej wody, czosnkiem i imbirem. Dodać do zupy szpinak i pomidory. Połączyć z rozpuszczonym miso i wyłączyć gaz. Nie gotować, dosmakować.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX