Przygotowanie karpia smażonego i w galarecie zabierze nam naprawdę niewiele czasu, jeśli zamiast żywej ryby kupimy w supermarkecie dzwonka lub oczyszczone z ości filety (karp wcale nie musi przez kilka dni pływać w naszej wannie, żeby tradycji stało się zadość).
Kupując kawałek dużej ryby morskiej, wybierajmy część bliżej ogona. Mięso ryb z części ogonowej jest delikatniejsze, smaczniejsze i ma mniej ości.
Rybę mrożoną wyjmujemy z zamrażalnika na godzinę przed smażeniem, żeby trochę zmiękła - lepiej wtedy przylgną do niej
przyprawy i panierka, szybciej też się usmaży.
Ryby morskie na kwadrans przed smażeniem skrapiamy sokiem z cytryny, a potem starannie osuszamy, najlepiej papierowym ręcznikiem.
Filety, dzwonka i całe tusze rybne krótko obsmażamy z obu stron na silnym ogniu, a potem zmniejszamy dopływ ciepła. Świeża ryba powinna dochodzić na małym ogniu pod przykryciem 5-10 min zależnie od wielkości porcji, a mrożona 10-15 min. W tym czasie należy ją dwukrotnie obrócić. Profesjonalni kucharze najczęściej wstawiają obsmażoną rybę na kilkanaście minut do nagrzanego piekarnika.