Siła yerba mate

Yerba mate odkryli jezuiccy misjonarze. Gdy dotarli do serca paragwajskiej dżungli, zauważyli, że zamieszkujące je plemię po wypiciu tajemniczego naparu zyskuje siły witalne. I tak prawie czterysta lat temu yerba mate trafiła na Stary Kontynent, jako alternatywa dla herbaty i cudowny środek na zmęczenie.
Tajemniczy napój to napar z liści ostrokrzewu paragwajskiego. Dzięki dużej zawartości kofeiny (nawet do 2%) posiada silne właściwości pobudzające i według niektórych działa lepiej niż kawa. Yerba mate może również korzystnie wpływać na koncentrację, łagodzić objawy głodu nikotynowego lub likwidować uczucie łaknienia. Dlatego też szybko dostrzeżono jej potencjał, jako środka wspomagającego odchudzanie. Według niektórych badań, yerba mate wpływa na zmniejszenie tkanki tłuszczowej, a osoby pijące napój mają lepsze trawienie. Odkrycie sprawiło, że napój stał się niezwykle popularny i stosowany jako suplement diety.

Jednak oprócz niezwykłych właściwości, yerba mate to również tradycja, która otacza picie napoju. Jeszcze na długo przed tym, zanim Europa odkryła yerba mate, w Ameryce Południowej picie napoju miało duże znaczenie, nie tylko zdrowotne, ale również społeczne. Yerbę od wieków pije się zgodnie z tym samym ceremoniałem, choć wiadomo, że z czasem nowoczesność i brak czasu wypierają tradycję. Yerba mate to nieodzowna część spotkań towarzyskich lub rodzinnych, a nad jej prawidłowym podaniem czuwają cebador i matero. Matero napełnia naczynie, a cebador przekazuje je dalej. Osoba, która wypije swoją porcję oddaje naczynie, a matero ponownie je napełnia. Yeba mate pita jest podczas spotkań towarzyskich, rodzinnych uroczystości lub po prostu w gronie przyjaciół, a wszyscy używają tego samego naczynia. Matero powinien też jako pierwszy spróbować yerba mate, by upewnić się, że ma prawidłowy smak. W niektórych miejsca uważa się za bardzo niegrzeczne podanie pierwszej porcji gościom, bez sprawdzenia wartości smakowych i odpowiedniej temperatury napoju. Cebador podaje napar zaczynając od pierwszej osoby po prawej stronie. Dostając porcję yerba mate, należy wypić ją w całości i nie dziękować cebradorowi za jej podanie. Dawny indiański zwyczaj głosi, iż pierwszy łyk yerby należy wypluć, a zużyte fusy po zakończeniu ceremoniału oddać Matce Ziemi, czyli spalić lub wysypać na ziemię. Mieszkańcy Ameryki Południowej twierdzą, że picie yerba mate, to nie tylko pokarm dla ciała, ale również dla duszy. Picie napoju sprzyja kontemplacji i medytacji, a spożywanie go ze wspólnego naczynia stwarza szczególną więź pomiędzy uczestnikami spotkania.

Do picia yerba mate potrzebna jest naczynie (mate) wykonane zazwyczaj z tykwy lub drewna oraz bombilla, czyli rurka z metalu zakończona filtrem, przez którą sączony jest napar. Naczynia przed pierwszym użyciem powinny być zahartowane, czyli przejść proces currado, by yerba smakowała lepiej, inaczej smak napoju będzie inny od właściwego. Na początku wnętrze naczynia należy wyskrobać, pozbyć się zbędnych paprochów i wypłukać naczynie. Następnie do środka wsypuje się yerba mate na 3/4 wysokości naczynia, zalewa wrzątkiem i odstawia na 24 godziny. Po tym czasie naczynie znowu napełnia się suszem, zalewa wodą o temperaturze od 70 do 80 stopni Celsjusza i ponownie odstawia na dobę. Po tym zabiegu mate jest już gotowa do przygotowania naparu. Oczywiście yerba mate można przygotować również w szklance, ale ze względu na kształt lepiej zaparzyć ją w mate.

Dla wielu yerba mate ma zbyt intensywny smak i od indiańskiego napoju wolą kawę lub herbatę. Nikt nie ma jednak wątpliwości, że picie yerba mate to potężny zastrzyk energii i łyk zdrowia. Oprócz pozytywnego wpływu na trawienie, suszone liście ostrokrzewu paragwajskiego moją również właściwości przeciwutleniające (zmniejszają ryzyko raka), mogą obniżać cholesterol lub stymulować układ nerwowy.