Gotuj się do szkoły

Gotowanie staje się modne. Chcemy gotować nie tylko proste potrawy, ale również wyszukane dania. Popyt na kulinarne doznania spowodował, że coraz wiecej osób uczy się gotować u profesjonalistów. Oferta na rynku jest bogata. Można uczyć się u wielkich kucharzy, za co oczywiście słono zapłacimy, zapisać się na kurs zawodowy lub uczyć gotowania podczas urlopu. Można również posłać swoje pociechy na kulinarne zajęcia, by już od najmłodszych lat radziły sobie w kuchni.
Gotowanie? To dziecinnie proste!

Dziecko w kuchni to nie intruz, choć wielu dorosłych tak uważa. Od najmłodszych lat można rozwijać kulinarną pasję. Jeżeli rodzice nie mają do tego cierpliwości, brakuje im czasu lub po prostu sami nie potrafią gotować, warto posłać pociechę na kurs gotowania dla dzieci. W warszawskiej szkole "Little Chef" w zajęciach mogą uczestniczyć już nawet trzyletnie maluchy, które pod okiem rodziców nauczą się samodzielnie przygotowywać proste posiłki. Zajęcia mają również na celu nauczyć dzieci zdrowego odżywiania oraz otwartości na nowe smaki. Dzieci uwielbiają eksperymentować, bardzo ciekawie przedstawiają smaki i czerpią przyjemność ze wszystkiego, co same przygotują. Katia Roman - Trzaska na pomysł założenia szkoły wpadła wraz z przyjaciółką Valerie Collerdo. Obserwując własne pociechy doszły do wniosku, że dzieciaki i kuchnia - wbrew pozorom - to bardzo konstruktywne połączenie. Koszt 6- tygodniowego kursu w "Little Chef" to 390 złotych oraz 65 złotych za pierwsze zajęcia.

Cenne umiejętności powinny zostać w rodzinie. Na kurs gotowania można się zatem wybrać z dzieckiem. Warszawska szkoła "Enjoy Cooking" oprócz standardowych warsztatów oferuje również zajęcia "Gotuj się rodzinko", w których mogą brać udział całe rodziny. "Staramy się przygotowywać potrawy, przy których dzieci dobrze się bawią" - mówi Karolina Ciosek z "Enjoy Cooking". W warsztatach mogą brać udział maksymalnie cztery rodziny. Charakter zajęć dostosowywany jest do oczekiwań grupy. Prowadzący kurs przed ustaleniem programu zajęć, tak dobierają potrawy, by nie uczulały żadnego z kursantów i by ich przygotowanie sprawiało im wiele frajdy.



Gotuj z mistrzem

Dużym prestiżem cieszą się kursy organizowane przez sławy oraz szefów kuchni znanych restauracji i kilkugwiazdkowych hoteli. Gotowanie pod okiem mistrzów kuchni na pewno do najtańszych nie należy, ale bez wątpienia pachnie prestiżem.

Najbogatszą ofertę ma warszawska Akademia Kurta Schellera. Kucharz szwajcarskiego pochodzenia od lat mieszkający w Polsce to jeden z celebrytów kulinarnego świata. Gotował dla sław, a jego kulinarne podróże objęły niemal wszystkie kontynenty. Podczas jednodniowego kursu, za który zapłacimy 200 zł, nauczymy się jak wykorzystywać afrodyzjaki w kuchni, przygotujemy dania meksykańskie, francuski obiad lub fondue. Na kurs zapisać można również dzieci, które pod okiem mistrza nauczą się samodzielnie przyrządzać proste posiłki. Akademia ma również propozycję dla profesjonalistów. Zajęcia odbywają się w Warszawie w siedzibie Akademii przy ulicy Międzynarodowej.

Gotowania uczy również Wojciech Modest Amaro, jeden z najzdolniejszych polskich kucharzy i propagator kuchni molekularnej. Podczas czterogodzinnych warsztatów można nauczyć się m.in. jak gotować przy użyciu ciekłego azotu lub termostatu. Mistrz zdradza też jak domowym sumptem przyrządzić specjały kuchni molekularnej (np. piany smakowe) oraz domowe potrawy w nowoczesnym wydaniu. Koszt zajęć w Atelier Amaro to 450 zł.

Indywidualny tok nauczania oferuje Hotel Polonia Palace w Warszawie. Za minimum dwugodzinne spotkanie z szefem kuchni Grzegorzem Goleniem przyjdzie nam zapłacić 305 zł. Zajęcia odbywają się w 10-osobowych grupach, a ich tematyka dostosowywana jest do oczekiwań grupy. Na kurs zapisać mogą się zatem amatorzy, jak i osoby mające już pewne doświadczenie w kuchni.

Być jak Julia Child

Od kursu gotowania zaczynała sama Julia Child. Wielka dama amerykańskiej telewizji lat pięćdziesiątych gotować nauczyła się po trzydziestce i na kursie kulinarnym w słynnej paryskiej szkole Le Cordon Bleu. Paryska akademia to miejsce legendarne i elitarne. Kurs przebyty w Le Cordon Bleu, to przepustka do kulinarnego świata. Akademia stała się międzynarodową kuźnią talentów pod kierownictwem Madame Elisabeth Brassart, która słynęła z nieprzeciętnego poczucia humoru i talentów organizatorskich. Brassart uznała, że ludzie będą nie tylko czerpać przyjemność z kosztowania francuskich specjałów, ale także z gotowania. Dziś Le Cordon Bleu oprócz dwóch paryskich ośrodków, działa również w Londynie, Autralii, Japonii, Korei Południowej, Kanadzie, Meksyku i Peru. A chętnych na naukę finezyjnej sztuki gotowanie nie brakuje. Szkoła oferuje szereg specjalizacji począwszy od nauki podstaw gotowania na zaawansowanym kursie wypiekania pieczywa. Aplikant musi być pełnoletni i mieć gruby portfel. Za podstawowy kurs gotowania w paryskim oddziale szkoły trzeba zapłacić prawie 8 tysięcy euro. Kurs trwa trzy miesiące, choć można zdecydować się również na tryb intensywny i skrócić czas nauki do miesiąca. Podczas nauki początkujący adepci sztuki kulinarnej zgłębią podstawowe terminy i definicje z kuchni francuskiej, poznają sposób organizacji pracy w kuchni oraz zasady bezpieczeństwa. Kursanci nauczą się również w sposób profesjonalny posługiwać nożem, poznają klasyczne francuskie techniki gotowania oraz kuchenne podstawy, czyli przygotowanie sosów, bulionów i ciast. Zajęcia odbywają się przez 6 dni w tygodniu i trwają od 6 do 9 godzin. Intensywny i napięty program zajęć pozwala odbywać tylko jeden kurs w danym czasie, więc na kolejny trzeba poczkeać.

Kogo jednak onieśmieli międzynarodowa sława paryskiej szkoły, może udać się 40 km poza granice francuskiej stolicy. Le Menoir to mniej znana, ale równie dobra, akademia kulinarna. Położona w zabytkowej posiadłości w pobliżu Chantily szkoła oferuje kursy zarówno dla zawodowych kucharzy, jak i początkujących. Pięciotygodniowy kurs podstawowy kosztuje 3.2 tys. euro.

Dla bardzo wymagających swoje progi otwiera The Culinary Institute od America. Ale sama uczelnia też jest wymagająca. Aby znaleźć się w jej murach trzeba mieć za sobą przynajmniej 6-miesieczne doświadczenie oraz pięciotygodniową praktykę odbytą we wskazanym przez CIA miejscu. Uczelnia ma status collegu i działa na zasadzie non-profit. Absolwenci uzyskują dwa rodzaje tytułów Bachelor of Professional Studies (B.P.S. - odpowiednik tytułu licencjata) oraz Associate of Occupational Studies (A.O.S.) . Tytuł można uzyskać w dwóch dziedzinach - sztuki kulinarnej oraz pieczenia.

Dla zdeterminowanych pozostają policealne szkoły gastronomiczne oraz technika gastronomiczne. Gotowania można nauczyć się również na wczasach - wiele gospodarstw agroturystycznych oferuje naukę przyrządzania lokalnych potraw. Pod okiem gospodyni można nauczyć się przyrządzać regionalne dania. Także wiele ośrodków wczasowych proponuje taki sposób spędzania wolnego czasu i organizuje spotkania z szefami kuchni, którzy wprowadzają urlopowiczów w tajniki sztuki kulinarnej. Rok szkolny już niedługo, ale gotować można uczyć się przez cały rok. I pamiętajmy - to inwestycja na całe życie.