Madame Charlotta

Poza podobnie brzmiącą nazwą, europejska charlotta niewiele ma wspólnego z naszą szarlotką. To deser wytrząśnięty z formy, którą wyłożono biszkoptami i wypełniono kremem, owocami lub czymś równie pysznym
Mrożona charlotta jagodowa (dla 8 osób)

50 ml wiśniówki lub likieru owocowego

150 ml wody

24 okrągłe biszkopty

300 g mrożonych jagód

sok z 1 cytryny

125 g cukru pudru

125 ml śmietanki 36%

do dekoracji: świeże jagody lub borówki

świeża mięta i bita śmietana

Potrzebujemy 8 kokilek o średnicy 7-8 cm lub blachy do muffinek. Foremki wykładamy folią. Mieszamy alkohol z wodą (alkohol możemy zastąpić syropem owocowym) i na kilka sekund zanurzamy w płynie biszkopty. Wykładamy nimi ścianki i dno foremek. W blenderze miksujemy jagody, sok z cytryny, cukier puder i śmietankę. Masę przekładamy do foremek i wstawiamy do zamrażarki na ok. 4 godziny. Małe charlotty wyjmujemy z foremek, usuwamy folię, układamy na talerzykach i pozostawiamy na 10 minut, żeby odtajały. Tuż przed podaniem każdą porcję dekorujemy bitą śmietaną, świeżymi owocami i listkami mięty.

Charlotta migdałowo-malinowa (dla 8-10 osób)

Galaretka: 200 g malin, 3 łyżki cukru, sok z 1/2 cytryny, 5-6 łyżeczek żelatyny, 500 ml wody

Nadzienie: 150 g migdałów, 550 ml mleka, 6 żółtek, 100 g cukru pudru, 400 ml śmietanki 36%, 5-6 łyżeczek żelatyny

Na dnie miski o pojemności ok. 2 l układamy kilka malin, następnie wkładamy do niej miskę o pojemności ok. 1,5 l. Taśmą klejącą łączymy brzegi mniejszego i większego naczynia, tak by można było włożyć między nie palec. Pozostałe maliny dusimy do miękkości z cukrem i sokiem z cytryny. Żelatynę mieszamy z zimną wodą. Gdy spęcznieje, wlewamy ją do owocowej pulpy i mieszamy, nie gotujemy. Gdy żelatyna się rozpuści, wlewamy galaretkę między miski. Odstawiamy do lodówki, aż stężeje. Migdały mielemy i gotujemy z mlekiem przez 30 minut. Odstawiamy na 10 minut, a potem przecedzamy przez sito. Żółtka ucieramy z cukrem, śmietankę ubijamy. Pozostałe mleko mieszamy z żelatyną. Gdy spęcznieje, łączymy je z mlekiem migdałowym. Podgrzewamy, ale nie zagotowujemy, a potem powoli wlewamy do żółtek, cały czas mieszając. Dodajemy ubitą śmietanę i mieszamy. Wyjmujemy z lodówki miski z galaretką. Usuwamy mniejszą, a do "miski" powstałej z galaretki wlewamy masę migdałową i odstawiamy do lodówki, aż stężeje. Przed podaniem przekładamy na talerz.