Zamawiasz cappuccino do obiadu? Uważaj, bo kelner może się obrazić!

18.05.2017 20:00
Włoska kawiarnia

Włoska kawiarnia (Źródło: pixabay)

Picie kawy to czynność, której celem nie jest jedynie pobudzenie umysłu. Wiąże się z nią masa rytuałów, a także sztuka kulinarna. W niektórych krajach łączenie smaków jedzenia i picia jest na tyle istotną sprawą, że zamawiając zły rodzaj kawy, możesz zostać wyproszony z lokalu!

Północne Włochy, Bolonia, niewielki lokal gastronomiczny w jednej z wąskich uliczek doprowadzających do głównego placu. Jest godzina 13, a zagraniczna turystka zamawia lasagnę. Kelner pyta, co do picia, a pani odpowiada, że chętnie spróbuje cappuccino. Przecież znajduje się we Włoszech, to co innego mogłaby zamówić? Błąd! Proszenie przez obcokrajowców o popularne cappuccino o każdej porze dnia i nocy to na Półwyspie Apenińskim prawdziwa plaga. Tak przynajmniej twierdzą kelnerzy i właściciele lokali, z którymi miałam okazję pokonwersować. Wielu z nich przyznaje, że odmawia podania kawy z mleczną pianką do obiadu czy kolacji, ponieważ przeczy to jakiemukolwiek wyczuciu smaku. Podobne zwyczaje panują w innych krajach, gdzie tradycja picia kawy jest znacznie dłuższa i bardziej złożona niż sieć Starbucksa w Polsce. Kiedy zatem zamawiać wymarzone cappuccino? I co w takim razie pić do obiadu, aby nie popełnić gafy?

Cappuccino i croissantŹródło: pixabay

Cappuccino, według włoskiego gustu pasuje tylko i wyłącznie do śniadania. O poranku je się rogalika i to właśnie z jego konsystencją najlepiej komponuje się kremowe cappuccino. Poprawną alternatywą jest również latte macchiato (czyli mleko "poplamione kawą"), w Polsce nazywane po prostu "latte". Kawa z mlekiem pasuje również do słonego śniadania, więc jeśli nie jesteś zwolennikiem słodkości o świcie, cappuccino z kanapką również przejdzie rygorystyczne kontrole włoskich kelnerów.

Espresso - filiżanki i kawaKolaż ugotuj.to / Materiały partnerów

Od południa aż do nocy, najczęściej zamawianą kawą jest espresso, które w Italii kryje się pod ogólną nazwą "caffe". Jeśli ma być dodatkowo zmieszane z odrobiną spienionego mleka, wtedy należy zamówić "caffe macchiato". Jeśli natomiast espresso, które słynne z tego, że jest go mało, ma być jeszcze bardziej skondensowane, powinniśmy użyć określenia "caffe ristretto". Wszystkie te rodzaje są dozwolone o każdej porze, ale dopiero po posiłku. W trakcie obiadu (który we Włoszech je się o godzinie 13) lub kolacji (najwcześniej o godzinie 20) pije się wodę i wino lub piwo.

Włoska kawiarniaŹródło: pixabay

Nasza zagraniczna turystka prawdopodobnie puknęłaby się w głowę i powiedziała: piję to, co mi się podoba i kiedy mi się podoba. Z drugiej strony, nie bez powodu włoska kuchnia rozkochuje w sobie smakoszy z całego świata. Przez trzy lata, gdy mieszkałam w Italii, postanowiłam jej zaufać i dostosować się do tamtejszych zwyczajów. Konkluzja jest taka, że dziś nie zamawiam cappuccino do lasagni, jest mi z tym dobrze (a nawet świetnie!) i zachęcam do odkrywania zasad smakowych połączeń w taki sposób, w jaki wymyślili to sobie ich rodowici mieszkańcy. Naprawdę warto!

Komentarze (9)
Zamawiasz cappuccino do obiadu? Uważaj, bo kelner może się obrazić!
Zaloguj się
  • gadolinn

    Oceniono 8 razy 8

    ...bo kelner sie obrazi? on ma podawac zamowione potrawy, a nie oceniac co zamawiam

  • kapitan.kirk

    Oceniono 8 razy 8

    <<<Nasza zagraniczna turystka prawdopodobnie puknęłaby się w głowę i powiedziała: piję to, co mi się podoba i kiedy mi się podoba.>>>

    O to, to; podobnie jak 95% zdrowych umysłowo ludzi. Żyłem już przez jakiś czas w ustroju, w którym trzeba było bardzo uważać na to co się zamawia, żeby się kelner nie obraził i uprzejmie zawiadamiam, że nie dam się do takowego z powrotem zapędzić i jeść/pić to co smakuje komu innemu, a nie to co smakuje mnie.
    Pozdrawiam

  • pluciniak

    Oceniono 7 razy 7

    Fajny artykuł, tylko autorka nie wyjaśniła jak we Włoszech zamówić klasyczną parzuchę na fusach, obowiązkowo w szklance z koszyczkiem - czyli to, co połowa Polaków pija na codzień i nie zamierza sobie odmawiać nawet na wakacjach, szczególnie po sytym obiadku.

  • wiserius

    Oceniono 6 razy 6

    Co za bzdury! Jem i piję co chcę - bo za to płacę, i pewnie niemało. A jak będę chciał powąchać lokal, do którego wpuszczają w polo lub T - ale koniecznie w krawacie, to jest to mój WYBÓR. Kelner może śmiać się ze mnie, że piję kawę jutrzejszą dzisiaj, a herbatą poranną kwituję kolację itp. ale moją forsę bardzo chętnie przytuli. I wszyscy są zadowoleni. Paniusia, co to wypisuję to pewnie krewna tej co niedawno pisała o myciu głowy i nawet książkę wydała, tezami w niej zawartymi ośmieszając się na amen.

  • eastsider

    Oceniono 3 razy 3

    Mogie se zechcieć steka mocno spalonego i polanego koglem moglem i kelner
    może mi naskoczyć.

  • oloros11

    Oceniono 2 razy 0

    jest czarujacy swiat /zasad/ ale tez jest swiat barbarzyncow
    niech zgadne gdzie i w ktorym swiecie jesty wiekszosc tu piszacych

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX