Market, targ czy mały sklep? Gdzie kupujesz?

Dobrze znamy opowieści o myciu nieświeżych wędlin oraz wycieraniu pieczątek z jaj w celu sprzedania ich jako wiejskich. Kupować w supermarkecie, w osiedlowym sklepiku czy na targu? Czym różni się jedzenie z tych źródeł i które jest godne zaufania? Burzliwa dyskusja na forum Kuchnia.

Istnieje silne przekonanie, że mięso i wędliny lepiej kupować wyłącznie w mniejszych sklepach spożywczych lub mięsnych. Wydaje się proste i oczywiste - towar jest  wyselekcjonowany, niewielka powierzchnia sklepu i możliwości przechowania towaru wymuszają częstsze dostawy, więc mięso jest świeższe... Z drugiej strony supermarkety są częściej i dokładniej kontrolowane pod kątem warunków przechowywania jedzenia. Są też tańsze. Użytkowniczka forum o nicku corralin pisze:

W polskich realiach sprowadzanie na zamówienie produktu wiąże się z podwojeniem lub potrojeniem ceny. W osiedlowym sklepiku przez lata sprowadzano mi za horrendalne ceny królika, a dowiedziałam się, że ten sklep bazuje na hurtowych zakupach w Makro.

Wyjątkowo skrajne emocje wywołują w tym miejscu dyskonty - jedni wychwalają je za możliwość kupienia tego, czego nie dostaniesz w każdym mięsnym - królika, dobrej wołowiny na gulasz. Są jednak i tacy, który nie akceptują tego rozwiązania.
Roseanne ma swój sposób.

Mięso kupuję od rzeźnika - świeższe, smaczniejsze i krojone dokładnie tak, jak potrzebuję.

Warzywa i owoce

Te budzą najwięcej kontrowersji. Względna zgoda panuje tylko w odniesieniu do owoców egzotycznych - tych i tak nie kupimy u lokalnego rolnika czy sadownika, więc jedyne kryteria, które można zastosować, to cena i sposób przechowywania, który można ocenić gołym okiem. Sprawa komplikuje się przy produktach, które uprawia się w Polsce. Tu stajemy przed wyborem: ze sklepu czy z targu?

Mogą to być spokojnie te same produkty, bo i tak ludzie z targu jadą rano na giełdę i mogą kupić od tego samego hurtownika, co market - mówi użytkowniczka ilonka001988.

Okazuje się, że targ niejedno ma imię...

To widocznie nie znasz prawdziwego targu - mówi Oyotte - tylko jakieś bazarki z budkami warzywnymi, tam faktycznie może być to samo, bo z giełdy... Ja kupuję bezpośrednio od rolników i sadowników, którzy raz czy 2 razy w tygodniu przyjeżdżają na bazar. Znam tych ludzi od lat, wiem, co u którego mogę kupić, w czym się specjalizują... i sorry, ale w żadnym markecie nie mam np. takiego wyboru odmian jabłek, śliwek, pomidorów.

Użytkownicy przestrzegają jednak przed oszustami, który znaleźli sposób na ekobiznes - ewkka pisze:

Sąsiedzi poszli w "ekologię" jak to sami mówią. Starego poloneza zamienili na żuka. Raz w tygodniu wyprawa do najbliższego supermarketu. Potem jeden dzień na "podekologizowanie" towarów - jajeczko lekko ubrudzą, marchew i pietruszka do mieszanki ziemi z gliną, rozmaryn w pęczki popakują i rajd po stołecznych bazarkach. Jajek musi być tylko 2-3 kartoniki na targowisko i najlepiej nieparzysta ilość - ot tylko tyle kurki zniosły. I bardzo sobie ten biznes chwalą.

Trudno o uczciwego sprzedawcę, ale kiedy już znajdziecie swojego Pana Warzywko lub Pana Ziółko, warto się zaprzyjaźnić. Kasia przekonuje, że u takiego „nowoczesnego rolnika” można kupić produkty nietypowe.

Kiedy potrzebuję czegoś nietypowego, czego nie można ot tak dostać na bazarku - proszę o specjalną dostawę. Tak robiłam z wielką ilością bazylii, zielonymi pomidorami i kwiatami cukinii.

Nabiał

Jeśli chcesz kupić dobre jajko, nie wystarczy wybrać w supermarkecie inne niż z chowu klatkowego. Ściółkowe czy z wolnego wybiegu - to niekoniecznie oznacza, że jajo będzie dobrze smakowało. W tej kwestii jednak konieczna jest pewność, że kura była bezstresowo hodowana i zdrowo karmiona. Jajko kupione na targu niestety często jakościowo jest gorsze niż to eko z supermarketu. Jak to możliwe? Po pierwsze, na targowiskach roi się od oszustów, którzy znają sposoby, jak sprzedać kupione w sklepie jajko w cenie ekologicznego. Po drugie - właściciele kur często karmią je wątpliwej jakości paszami, a nie naturalnymi produktami. O godne zaufania źródło naprawdę trudno. Na szczęście jajko łatwo zdradza jakość - kolorem żółtka (choć i to da się obejść, dodając kurom do jedzenia karoten) oraz naturalnym smakiem i zapachem! Użytkowniczka ilonka001988 wie o tym doskonale.


Jajka (...) są lepsze, ale że nie bawię co tydzień na wsi tylko co miesiąc to uzupełniam zapasy też w markecie. (...). Nie wierzę na samą "gębę", że babcia ma jajka prosto ze wsi. Ludzie z targu jadą rano na giełdę i mogą kupić od tego samego hurtownika co market.  

Gdzie kupujecie jedzenie? Opowiedzcie o tym na forum Kuchnia.

Gdzie kupujesz jedzenie?
Komentarze (22)
Market, targ czy mały sklep? Gdzie kupujesz?
Zaloguj się
  • Gość: mm

    Oceniono 13 razy 7

    Okreslenie "jajka wiejskie" doprowadza mnie do ataku smiechu. Czy gdzies mozna kupic "jajka miejskie"?
    A moze "jajka lesne"?
    Ludzie sa strasznie glupi skoro lapia sie na okreslenie "jajka wiejskie" (powinny byc z dopiskiem "dla idiotow").

  • Gość: mm

    Oceniono 9 razy 3

    Nadruki powinny byc na wszystkich jajkach, a juz szczegolnie drozszych czyli ekologicznych lub z wolnego wybiegu. Brak nadrukow = oszustwo.
    Przy czym nie ma to byc bylejaka pieczatka "z ziemniaka", tylko nadruk z malych cyferek w formie linii prostej.

  • Gość: anna

    Oceniono 2 razy 2

    najbardziej oszukuje rolnik, producent. Polak potrafi.Rolnicy płody rolne np. ogorki pryskaja od zarazy co 2 dni. W zwiazku z tym ogórki zbieraja przez 2 miesiące, a że chemia.? W miescie kupią. Uważam, że towar w dużym sklepie jest częściej kontrolowany. Kto sprawdzi rolnika/Tak samo jajka, mięso. Ach, za mało jest kontroli!!!!!!!!

  • Gość: lucynka23

    Oceniono 1 raz 1

    Hejka:P:P ja kupuję w netto dlatego że jest tanio i świeżo:P:P

    http://netto.okazjum.pl/

  • Gość: angharad

    Oceniono 1 raz 1

    Warzywa najczęściej w Lidlu. Nie wiem, czy każdy ma tak świeży i dobry towar ale mój ma. Jajka dostaję od znajomej ze wsi - prawdziwe, od "znajomych" kur.
    Do "ekologów" nie wchodzę, odkąd praktykami jak te opisane powyżej pochwaliła się pewna znajoma dziewczynka - córka lokalnych potentatów w tej branży. Szczerze, az naiwnie dodała, że "sami by tego nigdy nie tknęli" i jedzenie dla siebie kupują w markecie.

  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    Wystarczy spojrzeć na dłonie człowieka, który sprzedaje na targu żeby wiedzieć czy jest on "oryginalnym" rolnikiem.

  • Gość: ela

    Oceniono 1 raz 1

    Kupuje w markecie choć wolałabym na bazarku no ale pracuje i po 17 to niewiele można tam kupić,
    zostają tylko markety.

  • Gość: Baśka

    Oceniono 11 razy 1

    Na pewno nie kupię nic w Leclercu, bo tam bardzo źle traktują pracowników ( Kielce ).

  • alexalexandra

    0

    Z mężem od dłuższego czasu robimy zakupy przez internet. Lubimy gotować, dlatego staramy się wybierać produkty dobrej jakości w przystępnych cenach. Często w sklepach stacjonarnych nie maja produktów, jakich potrzebujemy, w sklepach internetowych nie ma z tym problemu. Moim ulubionym sklepem internetowym jest www.espozywczak.pl. Polecam wszystkim tym, co cenią sobie czas i dobrej jakości produkty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX