Święta na słodko

W moim domu Boże Narodzenie pachnie szarlotką
Pamiętam z dzieciństwa, że święta zaczynały się, kiedy mama wyjmowała z najdalszego kuchennego zakamarka maszynkę do maku. Kręcenie maku i sera, parzenie migdałów, moczenie rodzynek w rumie, ocieranie skórki z pomarańczy - to były rytuały zarezerwowane dla tego magicznego czasu. Dziś mało kto ma czas na przygotowywanie kilku świątecznych ciast, a pomarańcze czy rodzynki nie są już rarytasem. Jednak, chociaż cukiernie w mojej okolicy sprzedają naprawdę dobre wypieki, na co dzień nie mam czasu na pieczenie i ciągle jestem na diecie, na święta robię wyjątek. Piekę zwykle jedno ciasto, a właściwie pieczemy, całą rodziną. Podekscytowane dzieci wyjadają rodzynki, odmierzają mąkę i wycinają ciastka z resztek, mąż zagniata ciasto, ja odpowiadam za to, żeby się nie przypaliło. Często zostawiamy pieczenie tego "naszego ciasta" na pierwszy, a nawet drugi dzień świąt. Ta tradycja zaczęła się parę lat temu, kiedy po prostu nie zdążyłam nic upiec przed świętami. Okazało się, że rodzinne kucharzenie to świetny sposób na świąteczne spędzenie czasu, dobra rozrywka dla dużych i małych, no a takie ciasto smakuje wybornie. Niżej kilka wypróbowanych przeze mnie przepisów. Nie wymagają dużych umiejętności, ani wyszukanych składników, robi się je łatwo i szybko, a co najważniejsze - gwarantuję - są naprawdę smaczne.

Makowiec mojej Mamy

Nie trzeba go zwijać w skomplikowane rolady, więc nie ma ryzyka, że się rozpadnie. Można użyć gotowej masy makowej z puszki, ale przygotowanie własnej też nie jest specjalnie skomplikowane. W tym makowcu zawsze ukrywam kilka migdałów - niespodzianek.

Przygotuj na ciasto: - 6 jajek, - 3 szklanki mąki, - 1.5 szklanki cukru, 1 proszek do pieczenia (pojedynczy), - 0.5 kostki masła, - cukier wanilinowy, kilka łyżek mleka.

Masło utrzyj z cukrem i cukrem wanilinowym. Dodaj kilka łyżek mleka, a następnie dodawaj po jednym żółtku i stopniowo mąkę, wciąż ucierając. Ubij pianę z białek i wymieszaj z ciastem. Wlej do formy wysmarowanej masłem i wysypanej mąką.

Na masę makową: - 0.5 kg maku, - 3 żółtka, - 1 łyżka masła, - 1 łyżka smalcu, - olejek rumowy, - rodzynki, - 3 łyżki cukru, - pół szklanki cukru pudru.

Mak sparz wrzątkiem, wymieszaj z 3 łyżkami cukru i przekręć przez maszynkę. Żółtka utrzyj z cukrem pudrem i dodaj do maku. Wymieszaj masę z rozpuszczonym masłem i smalcem. Wegetarianie mogą zastąpić smalec drugą łyżką masła. Masę makową przełóż do formy z ciastem (nie przejmuj się, że mak zapadnie się w lejące ciasto - tak właśnie ma być) i piecz w temperaturze 180 stopni C przez około godzinę.

Super szarlotka

Jej sekret tkwi w mniejszej ilości cukru, niż w innych przepisach. Zamiast wysmażonych jabłek ze słoika, korzystając z podpowiedzi taty mojego męża, używam świeżych, kwaśnych jabłek, których już nie dosładzam. Tę szarlotkę piekę w okrągłej blaszce i serwuję na ciepło, z lodami waniliowymi. Ale równie dobrze smakuje na zimno.

Przygotuj: - 450 g mąki, - 300 g masła, - 150 g cukru pudru, - 2 żółtka, - 1 kg kwaśnych jabłek, - 1 łyżeczkę cynamonu, - 1 łyżkę cukru wanilinowego, - masło do wysmarowania formy.

Masło pokrój na kawałki, ułóż na mące wymieszanej z cukrem pudrem i szczyptą soli. Posiekaj masło nożem, dodaj żółtka. Rozetrzyj ciasto palcami, szybko zagnieć i uformuj kulę. Podziel ją na dwie części, każdą owiń folią spożywczą i włóż do lodówki na pół godziny. Po tym czasie jedną część ciasta rozwałkuj i wyłóż nim blachę posmarowaną masłem i obsypaną mąką. Ponakłuwaj ciasto widelcem i piecz 10-15 minut w temperaturze 200 stopni C. Jabłka obierz i zetrzyj na grubej tarce. Wymieszaj z cynamonem i cukrem wanilinowym. Masę jabłkową wyłóż na podpieczone ciasto i przykryj drugą, rozwałkowaną częścią. Znów nakłuj ciasto widelcem i wstaw do piekarnika na kolejne pół godziny w temperaturze 180 stopni C. Jeszcze ciepłą szarlotkę można obsypać cukrem pudrem. Ja tego nie robię, zamiast tego ze skrawków ciasta, przed wstawieniem do piekarnika, robię na wierzchu szarlotki dekoracyjny wzór.

Najprostszy sernik świata

O ten przepis poprosiłam przyjaciółkę wiele lat temu. Bardzo smakował mi na jej imprezie urodzinowej. Zagościł na stałe w moim repertuarze, bo bardzo właściwie robi się sam. To dobre ciasto "awaryjne", pieczone w ostatniej chwili, nie tylko w Boże Narodzenie.

Przygotuj: - 1 kg sera twarogowego podwójnie mielonego, - 6 jajek, - 6 łyżek mąki, - 1 i 1/3 szklanki cukru, - 4 łyżki masła, - 100 g bakalii, - laska wanilii lub olejek wanilinowy.

Do miksera wrzuć ser, jajka i cukier, utrzyj ostrzem do ciasta na gładką masę. Dodaj bakalie (migdały, obtoczone mąką rodzynki, skórkę pomarańczową i wanilię) i wymieszaj. Wlej ciepłe, stopione masło. Gotową masę włóż do tortownicy wysmarowanej masłem. Piecz około godziny w temperaturze 150 stopni C.