Zakwas na barszcz - wcale nie taki trudny

Może się wydawać, że domowy zakwas na barszcz czerwony, to coś trudnego do przygotowania. Tymczasem robi się go bardzo łatwo, a wigilijny barszcz zyskuje dzięki niemu niepowtarzalny smak. O czym warto pamiętać?

Zakwas na barszcz - jak go przygotować?

Barszcz to zupa, której podstawą jest właśnie zakwas na barszcz. Klasyczny wigilijny barszcz powinien być postny. Oznacza to, że - chcąc trzymać się tradycji - należy przygotowywać go na wywarze warzywnym bądź warzywno-grzybowym z dodatkiem zakwasu.

W najprostszej wersji będą nam potrzebne: duży słoik lub naczynie (np. ceramiczne bądź kamionkowe), buraki oraz ciepła, osolona woda (wystarczy płaska łyżka soli na litr wody). Oprócz tych składników - według własnego gustu i smaku - do zakwasu na barszcz można dodać także: świeży czosnek (może być w łupinach), liście laurowe, ziele angielskie, odrobinę imbiru, koper suszony lub w nasionach, a także kminek.

Aby przyspieszyć proces kiszenia niektórzy dodają również kromkę chleba na prawdziwym zakwasie. W takim wypadku albo w ogóle nie dodaje się soli, albo zmniejsza jej ilość, np. do łyżeczki na litr wody. Ponieważ jednak czasami zdarza się, że chleb (zwłaszcza kupiony, z niesprawdzonego źródła) pleśnieje lub powoduje zmętnienie zakwasu, osoby, które nie chcą ryzykować, mogą pominąć jego dodatek, lub wykorzystać chleb, który same upiekły (na prawdziwym zakwasie).

Buraki, które wykorzystujemy do zakwasu na barszcz nie powinny być stare, pomarszczone, a możliwie najbardziej świeże i jędrne. Najlepiej pokroić je na plasterki, aby oddały jak najwięcej smaku, ale można również korzystać z pokrojonych w ćwiartki czy ósemki. Niektórzy także ścierają je na tarce o grubych oczkach. Po oddzieleniu zakwasu, kiszonych buraków nie trzeba wyrzucać. Niektórzy zalewają je po raz drugi, uzyskując z nich kolejną porcję zakwasu. Można je wykorzystać także wykorzystać do przygotowania różnorodnych sałatek - doskonałych na świąteczny stół -  np. śledziowej lub ziemniaczanej.

Naczynie z zakwasem odstawiamy koniecznie w ciepłe miejsce (nie do lodówki!).

Ugotuj.to - ilustracja do fotostory pt.:
Fot. Shutterstock

Zakwas na barszcz - kiszenie i co dalej?

Im dłużej zakwas stoi, tym lepszy ma smak. Najbardziej aromatyczny będzie po około 2-3 tygodniach. Można jednak wykorzystać go wcześniej. Jeśli przygotowywaliśmy zakwas na barszcz z dodatkiem kromki razowca, możemy się nim cieszyć już po około 4-5 dniach. Natomiast taki, do którego kiszenia wykorzystywaliśmy jedynie osoloną wodę, powinien być dobry po mniej więcej tygodniu. Gotowy zakwas na barszcz przecedzamy (jeśli jest taka potrzeba, np. za pomocą gazy) i przelewamy do wyparzonych słoików lub butelek, albo dodajemy do barszczu.

Chcąc przygotować barszcz powinniśmy dolać zakwas do wywaru, np. na bazie włoszczyzny i grzybów. Zakwas na barszcz dolewamy do zupy według uznania i smaku. Jednak uwaga - po jego dodaniu nie powinno się zagotowywać barszczu. Wolno go jedynie podgrzać do temperatury około 80-90 stopni Celsjusza. Jeśli bowiem go "przegotujemy", nasz barszcz może stracić swój piękny kolor i stać się bury. Niektórzy podają również zakwas na stół, aby każdy z gości mógł dolać go samodzielnie do własnego talerza czy kubeczka z barszczem.

Zobacz nasze przepisy na:

Zakwas na barszcz
Zakwas na barszcz czerwony

Więcej o: